Tag Archives: Voltron

Geek out – czerwiec 2018

Drugą połowę miesiąca spędziłem urlopując się. Nigdzie daleko nie pojechałem, ale wyspałem się, zrobiłem dużo prania, sprzątania i innych rzeczy jakie nawarstwiały mi się od jakiegoś czasu. Czytałem mniej niż sobie założyłem i tu jestem odrobinę rozczarowany. Dużo godzin spędziłem przy Pillars of Eternity, a ostatnie kilka dni realizuję plan oglądania co wieczór jakiegoś filmu (trzon notki piszę 29 czerwca, do końca miesiąca zostały jeszcze 2 dni, w które pewnie też coś obejrzę). Nie napisałem w środku miesiąca żadnej notki na bloga, ale pod względem łykania popkultury było wyjątkowo dobrze.

wotakoi 1

Spotykanie się z yaoistką man.

Continue reading →

Reklamy

Geek out – marzec 2018

Na wstępie życzę Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt. Na szczęście póki co obyło się bez śniegu (przynajmniej w chwili publikacji tej notki). Trzymajcie się ciepło!

Teraz comiesięczne podsumowanie. Największym sukcesem marca jest to, że udało mi się po zimie porządnie umyć samochód, a obecny pracodawca podpisała ze mną następną umowę. Cieszenie się z takich przyziemnych rzeczy to ani chybi oznaka, że młodość się kończy. Na szczęście poza bawieniem się w dorosłe życie udało mi się choćby pooglądać trochę kreskówek.

voltron s5

Shipuję mocno.

Continue reading →

Geek out – październik 2017

Październik składał się dla mnie głównie z nadgodzin (przynajmniej uczciwie płatnych) i roboczych sobót. Wypłata była całkiem ok, ale w efekcie nie miałem weny na notkę w środku miesiąca, nie znaczy to jednak, że żyłem całkowicie jak pustelnik albo (Co gorsza) jakiś normie.

Continue reading →

Geek out – sierpień 2017

Sierpień upłynął pod znakiem zmiennej pogody, która mnie osobiście dobijała. Najpierw dzień w biurze bez klimatyzacji, a potem noc i burza tak głośna, że spać nie można było. Niemniej jakimś cudem udało się zorganizować dwa wypady w beskid śląski i żywiecki i nawet przy tym nie zmoknąć ani nie usmażyć na ostrym słońcu. Oczywiście nie zaniedbałem nerdzenia przy komputerze.

Jeszcze kiedyś zrobię rewatch. Also, epoka polskiego dubbingu. Continue reading →

Geek out – luty 2017

Dopóki nie zacząłem pisać wstępnego szkicu tej notki żyłem w przeświadczeniu, że przez większą cześć miesiąca wegetowałem oglądając jakieś głupoty na youtube i totalnie nic się nie działo. Jednak w miarę pisania uświadamiałem sobie, że było trochę intelektualnie pobudzających wydarzeń (oczywiście ‚pobudzających’ w geekowskich sensie, nie posądzajcie mnie o jakieś obrzydliwe fizjologiczne rzeczy, fuj).

KSIĄŻKI

mistborn

Bywam okropny bo oceniam książki po okładkach, ale nowe wydania książek Sandersona są świetne.

Continue reading →