Tag Archives: soundtrack

Z pamiętnika gracza – utwory wokalne z gier

Siedzenie na youtube i słuchanie przypadkowych soundtracków z gier to jeden z moich ulubionych sposobów marnowania czasu przy komputerze. Polecam, jest tak samo uzależniające jak oglądanie filmików z kotkami. Do tego można sobie powspominać w jakie to fajne gry się grało, a jakich już teraz nie robią. Teraz wszędzie nudne open worldy i drogie DLCki, a dla takich statecznych mężczyzn w średnim wieku jak ja nie ma nic lepszego od przypominania sobie, że kiedyś wszystko było lepsze i ‚gimby nie znajo’.
A tak bardziej na poważnie to faktycznie lubię sobie sporadycznie posmęcić i powspominać przy soundtrackach. Dziś taka krótka notka-wyliczanka, w której motywem przewodnim będą utwory z japońskich gier, w których towarzyszy nam wokal, a same utwory będą przyczynkiem do luźnych wspominek o samych grach.

The Best Is Yet To Come – Metal Gear Solid


Continue reading →

Reklamy

Trochę dobrej muzyki

Nie można cały czas słuchać metalu i słodziutkiego japońskiego popu w postaci openingów z anime. Czasem można (dla odmiany) posłuchać utworów, które nawet zblazowany i zapatrzony w swój „świetny gust” antropolog określi mianem „kultury”, a nie „komercyjnego śmiecia” :D. Przy okazji można też nieco rozruszać zakurzoną już kategorię „muzyka” na blogasku i powspominać sobie kilka świetnych filmowych soundtracków.

Phantom of the Opera

Continue reading →

Muzyka, która mnie inspiruje (część pierwsza)

W ostatnim czasie wpisy na blogu nie pojawiają się zbyt często. Wcale nie znaczy to jednak, że się wypaliłem czy skończyły mi się pomysły, nic z tych rzeczy. Pomysłów mam pod dostatkiem, brakuje mi jedynie sił i weny twórczej by ubrać je w słowa i opublikować. Wszystko za sprawą zbliżających się egzaminów i terminu obrony pracy licencjackiej; większość czasu i energii poświęcam czynnościom związanym z tymi ważnymi sprawami. Chwilka czasu na napisanie notki zawsze się znajdzie, gorzej z weną twórczą – prawie całą energię poświęcam na dokończenie pracy dyplomowej.

Najczęściej podczas nauki czy pisania pracy towarzyszy mi cicha muzyka. Z reguły są to melodie wpisujące się w nurt gotycki czy metalowy, ale słucham też sporo soundtracków i utworów z anime. Ostatnio jednak najczęściej włączam ścieżkę dźwiękową z filmu „Wiedźmin”. O tej ekranizacji powieści mistrza Andrzeja Sapkowskiego można powiedzieć wiele, z reguły niezbyt przyjemnych, słów. Pomimo wszystkich wad i niedoróbek, nad którymi nie będę się rozwodził, trzeba przyznać jedno – muzyka w nim była wyśmienita. Duża w tym zasługa Zbigniewa Zamachowskiego, który zagrał w filmie rolę Jaskra – trubadura i wędrownego poety, śpiewane przez niego ballady uważam za najmocniejsze punkty soundtrack’u z „Wiedźmina” i dzięki nim siedzenie nad (nie zawsze ciekawymi) książkami i danymi statystycznymi staje się o wiele przyjemniejsze.

Możliwe, że w przyszłości (przy różnych okazjach) będę kontynuował serię „muzyka, która mnie inspiruje”, ale to nic pewnego. Na koniec kilka moich ulubionych ballad Jaskra, które dzięki uprzejmemu internaucie znalazły się na youtube. Zainteresowani nie powinni mieć problemów ze znalezieniem kolejnych utworów na wspomnianej stronie.

Continue reading →

O tym jak soundtrack odświeża wspomnienia

Poszukując dobrego podkładu muzycznego do zbliżającej się sesji w klimatach magical girls (tak, udało mi się zebrać graczy i pokonać swoje lenistwo) słuchałem soundtracków z różnych animowanych seriali, które miałem okazję oglądać w ostatnich latach. Zupełnie przypadkiem na pierwszy ogień poszedł soundtrack z Full Moon wo sagashite. Serię tę oglądałem chyba 3 lata temu i pomimo wielkiego wrażenie jakie na mnie wywarła to zdążyła się już nieco zatrzeć w mojej pamięci. Wystarczyło jednak 5 sekund openingu bym przypomniał sobie większość wątków, po kilku kolejnych kawałkach z albumu naszła mnie przemożna ochota obejrzenia Full Moon po raz kolejny (i wcale nie zraziła mnie myśl, że to 52-odcinkowy tasiemiec). Continue reading →