Tag Archives: RPG

Kino o nerdach – część kolejna

Dzisiejsze nerdy to już nie zakompleksione nastolatki – już dawno zdążyli dorosnąć, znaleźć pracę, a nawet pozakładać rodziny – widzę to nawet po swoim własnym otoczeniu. Mimo to ciągle można z nimi porozmawiać o wyższości elfów nad niziołkami, o tym co Jackson zepsuł w Hobbicie i o nieścisłościach w MCU. Kilkukrotnie pisałem o filmach, których bohaterami są postacie fanów fantastyki i gier RPG (wspomniałem o Astropii, The Gamers i Unicorn City) – za każdym razem środowisko fanów było przedstawiane w krzywym zwierciadle, ale jednocześnie w pozytywnym świetle. Dziś rzucę okiem na kilka filmów, w których postaciami są szeroko rozumiane grupy nerdów, ale nieco pod innym kątem.

Mazes and Monsters

Continue reading →

Geek out – marzec 2017

Wiosna wiosna. Cieszę się bo za zimą jakoś szczególnie nie przepadam, ale zmiany pogody czasami wywołują u mnie bóle głowy i ogólne zmęczenie, a w minionym tygodniu zdążyłem się już przeziębić. Mam jednak nadzieję, że ten zły okres przejściowy już minął i teraz będzie tylko lepiej, a pogoda się ustabilizuje bo chciałbym też w końcu porządnie umyć samochód. Zostawmy jednak ‚real-life’ i ‚outside’ bo to na dłuższą metę nudne i zobaczmy jakie to fajne rzeczy się działy w ostatnim miesiącu.

Anime

Continue reading →

Z Mirasowej filmoteki – Unicorn City

Typowych filmów o zatwardziałych fanach fantastyki jest stosunkowo mało. Wiele z nich to mockumentaries lub kręcone w LARPowych przebraniach mini seriale, pozycji z konkretną fabułą,w których świat gier przeplata się z tym realnym jest znacznie mniej. Od tego można odjąć jeszcze totalnie niszowe produkcje puszczane głównie na konwentach, które trudno jest wygrzebać nawet w odmętach internetu – tytułów, które przeciętny obywatel może obejrzeć na DVD lub w telewizji bez specjalnego wysilania się naprawdę ze świecą szukać. Pisałem już kiedyś o The Gamers i Atropii, dziś czas na Unicorn City.

Continue reading →

Dlaczego, mimo wszystko, dobrze było być offline

Internet to cudowna rzecz. Nawet jeśli ludzkość opatentuje kiedyś niewyczerpalne i ekologiczne źródła energii, cudowne serum dające długowieczność i leczące raka czy kolonizację centrum galaktyki to i tak te wszystkie cuda zbledną w obliczu takiego wynalazku jakim jest internet. Co prawda na dzień dzisiejszy internet przyczynił się raczej do rozprzestrzenienia się raka niż do jego wyleczenia, ale to szczegół.

TL;DR na samym końcu wpisu.

the worst

Globalna sieć jest szczególnie ciekawa dla osób interesujących się rzeczami, które od zawsze stały raczej na uboczu głównego nurtu rozrywki i w mediach masowych poświęcano im niewiele miejsca. W moim przypadku są to na przykład książki fantasy, gry RPG i anime. Gdy zaczynałem się wciągać w moje hobby dostęp do internetu w naszym kraju wcale nie był tak bardzo powszechny przez co zdobywanie wszelkich informacji było problematyczne, a w ‚realu’ znałem zaledwie garstkę osób, z którymi mogłem na takie tematy pogadać.

Continue reading →

„Za Utopca 80 orenów, za Strzygę – do negocjacji”

Podłączam się do hype’u związanego ze zbliżającą się (choć już przesuniętą na termin późniejszy) premierą gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Krótki felietonik dotyczy przede wszystkim pierwszej części gry bo Wiedźmin 2: Zabójcy Królów długo leżał na mojej kupce wstydu i zagrałem w niego dopiero niedawno. Odpuszczam sobie też spekulacje dotyczące Dzikiego Gonu i roli jaką odegra w nim zadziorna księżniczko-wiedźminka-czarodziejka. W tekście poruszam jednak kwestie dotyczące większości mediów do jakich zawędrował Geralt.

Jest już nowe wydanie Sagi. Mom, please.

Continue reading →

Top 10 gier RPG

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wprowadzenia na blogu serii notek, w których prezentowałbym całkowicie subiektywne rankingi dotyczące choćby książek, anime, filmów lub (tak jak dziś) gier komputerowych. Z weną twórczą było jednak kiepsko i pierwsza notka serii ukazuje się dopiero dziś :D. Zaprezentuję moje ulubione gry komputerowe i konsolowe ze wspaniałego gatunku RPG; wiele z nich to ciągle jRPG choć uważam, że japońskie produkcje przeżywają spory kryzys i patrząc z perspektywy czasu produkcje takie jak Final Fantasy X, X-2, XII czy The Last Remnant nie umywają się do starszych kolegów. No, ale przejdźmy może do sedna :D.

Miejsce X – Final Fantasy VII (PC/PSX)

Continue reading →

KB#7: Czego nie cierpię u graczy

Pierwsza notka w nowym roku. Życzenia noworoczne zawarłem już w moim świątecznym wierszyku dlatego składam tylko krótkie (i nieco spóźnione) życzenia by nowy rok okazał się pod każdym względem lepszy od poprzedniego.

Poprzednią edycję Karnawału Blogowego RPG odpuściłem sobie z powodu niefortunnego tematu, który po prostu mi „nie siadł”; o śmierci w grach fabularnych można na pewno napisać wiele stron tekstu, ale wena twórcza zawiodła mnie jeśli chodzi o twórczą interpretację tego tematu. Z resztą, nie mam zbyt wiele doświadczenia jeśli chodzi o umieranie na sesjach bo na palcach jednej ręki można policzyć przypadki, w których postać gracza ginęła podczas gdy ja byłem Mistrzem Gry. Temat zaproponowany przez Enca spodobał mi się o wiele bardziej i pomyślałem, że to dobra okazja by wygarnąć co mi leży na wątrobie :D. Przedstawiam zatem wcale-nie-taki-krótki poradnik, który (mam nadzieję) pomoże graczom żyć w harmonii z Mistrzem Gry.

Czego nie cierpię u graczy

Podczas mojej wieloletniej przygody z RPG częściej bywałem (i bywam dalej) Mistrzem Gry niż graczem. Zdarzało mi się grywać z bardzo różnymi ludźmi, a jedne kampanie trwały dłużej, inne krócej, a niektóre umierały śmiercią naturalną po trzech sesjach. Na pewno duży wpływ na mój styl prowadzenia wywarli gracze, z którymi grałem najdłużej, a ja jako naczelny MG na pewno nie pozostałem bez wpływu na nich. Ci „najwierniejsi” gracze po tych wszystkich latach dobrze wiedzą na co mogą sobie u mnie pozwolić i czego się spodziewać. Wiedzą także jak mnie zdenerwować i starają się (?) unikać takich zachowań. Poniższy tekst będzie właśnie o tych irytujących zachowaniach graczy, które doprowadzają mnie (i zapewne nie tylko mnie) do szału.

Continue reading →

KB#5: MG ma zawsze rację

carnivalDo wzięcia udziału w inicjatywie, którą Borejko przeniósł na nasz polski grunt zabieram się już od dwóch edycji. Karnawał Blogowy RPG (bo tak zowie się zabawa) ma dość prostą formę; inicjator wymyśla temat, a wszyscy chętni (w tym on sam) dokonują jego interpretacji i piszą krótszy lub dłuższy tekst (oscylujący oczywiście wokół tematyki RPG). Jedna edycja Karnawału trwa miesiąc, po tym czasie jeden z uczestników przejmuje pałeczkę i sam wymyśla temat, a chętni znów piszą swoje teksty i tak w kółko. Uważam, że przyłączenie się do zabawy będzie świetną okazją na wielki powrót gier RPG na mojego bloga i ochoczo zabieram się do pisania ^^. Tą edycją zawiaduje Zuhar, a temat brzmi: „Najważniejsze reguły”.

MG ma zawsze rację

Zasada pierwsza: „MG ma zawsze rację”

Zasada druga: „W razie jakichkolwiek wątpliwości patrz wyżej”

Continue reading →

O tym jak soundtrack odświeża wspomnienia

Poszukując dobrego podkładu muzycznego do zbliżającej się sesji w klimatach magical girls (tak, udało mi się zebrać graczy i pokonać swoje lenistwo) słuchałem soundtracków z różnych animowanych seriali, które miałem okazję oglądać w ostatnich latach. Zupełnie przypadkiem na pierwszy ogień poszedł soundtrack z Full Moon wo sagashite. Serię tę oglądałem chyba 3 lata temu i pomimo wielkiego wrażenie jakie na mnie wywarła to zdążyła się już nieco zatrzeć w mojej pamięci. Wystarczyło jednak 5 sekund openingu bym przypomniał sobie większość wątków, po kilku kolejnych kawałkach z albumu naszła mnie przemożna ochota obejrzenia Full Moon po raz kolejny (i wcale nie zraziła mnie myśl, że to 52-odcinkowy tasiemiec). Continue reading →

Wpis na dwa tematy…

… poruszający kilka spraw (dotyczących anime i RPG). Zacznę od przyznania się do swojego lenistwa; trzeci odcinek Maria Holic obejrzałem jakieś 3 dni temu, a nie pomyślałem jeszcze o zrobieniu notki o nim. Moje lenistwo jest jak najbardziej uzasadnione, mamy teraz okres, w którym skończył się okres ochronny dla istot zwanych studentami (szerzej znany jako sesja i nie chodzi tu o sesję RPG) więc, siłą rzeczy spędzam sporo czasu na nauce. Z drugiej jednak strony nauka nie wypełnia mi całego dnia i mam też czas na trochę rozrywki czy pracy twórczej. Ten czas mógłbym, teoretycznie, wykorzystać na zrobienie notki, ale jakoś się nie składa… brakuje natchnienia czy coś w tym stylu.
Continue reading →