Tag Archives: recenzja

Lektura niczym podróż przez ciemny tunel – Metro 2033

Po dłuuugim okresie przymierzania się do tego wielkiego projektu ogarnąłem sobie konto na ‚lubimy czytać’. Mam nadzieję, że pozwoli mi to śledzić ile książek przeczytałem w danym roku i końcem grudnia nie będę miał wątpliwości w rodzaju „czy tą trylogię czytałem początkiem tego roku, czy może końcem minionego?”. Swoją drogą to w końcu faktycznie zobaczę na ile moje przekonanie, że „czytam mniej niż w szkole i na studiach, ale ciągle sporo” jest prawdziwe. Przypisanie do konta każdej książki jaką kiedykolwiek przeczytałem będzie prawie niewykonalne, ale postaram się aktualizować listę przeczytanych książek na bieżąco, a na chwilę obecną dodałem te książki, które najlepiej zapamiętałem (skupiając się oczywiście na fantasy). Tak się składa, że pierwszą książką jaką skończyłem czytać w 2017 było słynne Metro 2033.

metro-2033

Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie jestem wielkim miłośnikiem klimatów post-apo co moim zdaniem ma dużej znaczenie przy zabieraniu się Metro. Po książkę sięgnąłem raczej z chęci wyrobienia sobie własnego zdania na temat czegoś co jest popularne i o czym znajomi dobrze się wypowiadają, ale mimo wszystko czegoś co nie do końca znajduje się w obszarze rzeczy, które mnie kręcą. Niemniej cały hype jaki urósł wokół tej książki, kontynuacje, inne powieści pisane w tym samym uniwersum, świetnie oceniania gra komputerowa, pozwoliły mi sądzić, że nawet nie do końca gustując w wizjach świata po Trzeciej Wojnie Światowej można będzie tą książkę z przyjemnością przeczytać. Niestety, nie urwało mi pośladków, a nawet miejscami musiałem się męczyć.

Continue reading →

Magical Girls bez Magical Girls – ViVid Strike!

Krótko o marce Mahou Shoujo Lyrical Nanoha i o tym, że nie bez powodu w tytule jej najnowszej odsłony – ViVid Stike! brakuje słów „Mahou Shoujo”.

TL:DR do całej recenzji na końcu.

vivid-strike-1

Tyle lat minęło, ale te projekty postaci ciągle mnie kuszą, sentyment to straszna rzecz.

Continue reading →

Recenzowanie anime dla opornych

Wszyscy wiedzą, że chińskie to bajki to poważny biznes. Internet to też poważny biznes. Bycie recenzentem to już nawet nie poważny biznes, ale misja, od której zależy przyszłość ludzkości. Jak łatwo się domyślić pisanie recenzji chińskich bajek w internecie jest rzeczą istotną dla przetrwania naszego gatunku. Zanim się za to zabierzecie przeczytajcie lepiej kilka porad od kolegi, który kilka recenzji już napisał, wtedy może uda się wam uniknąć Urzędu do spraw Kontroli Jakości Recenzji na Blogach i kary pozbawienia wolności albo (co gorsza) hejtu.

Zachęcam do dopisywania swoich porad w komentarzach – razem stworzymy listę, która zrewolucjonizuje recenzowanie chińskich bajek.

anime is serious business

Continue reading →

„W 2D będzie ci do twarzy” – Saekano

Sezon wiosenny rozkręcił się już na całego. Wybrałem sobie do śledzenia na bieżąco więcej serii niż robiłem to jeszcze rok temu, a to chyba oznacza, że dawny entuzjazm dotyczący nowych anime powoli zaczął do mnie wracać. Co oglądam tej wiosny można podejrzeć na moim profilu na MAL (swoją drogą to ten serwis aktualnie podejmuje chyba kolejną próbę zmiany image’u na bardziej „profesjonalny” xD). Choć o wiosennych nowościach można napisać jeszcze wiele zdań to na dziś zostawiłem sobie wpis, który stanowi niejako spóźnione pożegnanie z sezonem zimowym: recenzję komedii Saenai Heroine no Sodatekata lub w skrócie: Saekano.

Wyglądają znajomo?

Wyglądają znajomo?

Continue reading →

Sezon Sequeli. Sezon Remake’ów. Sezon Burz.

Panuje moda na odświeżanie staroci. Kręci się nowe wersje starych filmów, tworzy nowoczesne ekranizacje opowieści biblijnych, klasyczne bajki dla dzieci przerabia się na superprodukcje i tworzy nowe filmowe trylogie, które mają być pod każdym względem lepsze od tych samych trylogii nakręconych ledwie kilka lat temu. Nie mogę tego ocenić jednoznacznie źle bo dzięki temu dostaliśmy w sumie fajne nowe filmy z Batmanem czy Czarownicę, ale jeśli się nad tym przez chwilę zastanowić to całe zjawisko momentami zakrawa na wariactwo. Trudno powiedzieć czy ten trend przełoży się też na literaturę i w jaki sposób się to odbędzie, ale jakiś czas temu znany pisarz Andrzej Sapkowski postanowił wskrzesić swój najsłynniejszy cykl i zapowiedział nową książkę osadzoną w uniwersum Wiedźmina.

Na marginesie – 2 dni temu zmieniłem ankietę w panelu bocznym :)

supernowa.pl

supernowa.pl

Continue reading →

Z Mirasowej filmoteki – Niezgodna

Nastały ostatnio dobre czasy dla miłośników książek i filmów science-fiction z rodzaju young adult. Na pewno jest w tym zasługa sukcesu Igrzysk Śmierci i ich ekranizacji, ale ostatnimi czasy w kinach i na półkach w księgarniach zaroiło się od tytułów kuszących czytelników i kinomanów. O ile sam nie chodzę do kina na każdą premierę to jednak lubię z ciekawości rzucić okiem na względnie nowe filmy science-fiction gdy już ukażą się na DVD. Niedawno obejrzałem film Niezgodna będący ekranizacją pierwszego tomu książkowej trylogii autorstwa Veronici Roth.

divergent

Continue reading →

Z pamiętnika gracza – Persona 4

Fabułę i bohaterów Persony 4 zdążyło poznać wiele osób bo gra doczekała się już drugiej animowanej adaptacji. Ja jednak ciągle broniłem się przed oglądaniem anime obiecując sobie, że w końcu zagram w pierwowzór. Sama gra to też żadna nowość (oryginalnie została wydana na konsolę PS2), ale ciągle daje radę. Poniższa notka nie jest dokładną analizą gry, ale raczej zbiorem luźnych przemyśleń po jej przejściu.

W grze wcielamy się w japońskiego licealistę, który przeprowadza się do prowincjonalnego miasteczka Inaba by tam przez najbliższy rok mieszkać ze swoim wujkiem i uczęszczać do miejscowego liceum. Niedługo po przybyciu bohatera Inabą wstrząsa seria niewyjaśnionych morderstw. W tym samym czasie coraz większą popularność zdobywa plotka o Midnight Channel – kanale telewizyjnym, który można oglądać jeśli w deszczową noc wpatrywać się w wyłączony odbiornik. Bohater odkrywa, że posiada moc przejścia przez ekran do wnętrza Midnight Channel – karykaturalnego świata zamieszkanego przez potwory zwane cieniami. Czym jest Midnight Channel i jaki ma on związek z serią morderstw i porwań, które trzęsą Inabą? Tego będziemy próbowali się dowiedzieć podczas kolejnych miesięcy czasu gry.

Persona 4 ma kawał świetnego soundtracku. Szkoda tylko, że wiele motywów (jak ten towarzyszący spacerom po Inabie) jest powtarzanych do granicy znudzenia.

Continue reading →

„Księżniczka, trumna i karabin” – Hitsugi no Chaika

Anime powstałe na bazie serii light novel stały się tak powszednie, że trudno wyobrazić sobie sezon, w którym nie uświadczylibyśmy przynajmniej kilku takich „arcydzieł”. Sam od kilku lat wyjątkowo krytycznie podchodzę do takich serii, a czasem nawet z góry zakładam, że szkoda marnować czas na coś co prawdopodobnie okaże się co najwyżej przeciętniakiem. Przez takie podejście o mały włos nie przegapiłem fajnej serii fantasy Hitsugi no Chaika – na szczęście moją uwagę zwróciły pozytywne opinie płynące z zaprzyjaźnionych źródeł.

"Hokus Pokus Snajperus!"

„Hokus Pokus Snajperus!”

Continue reading →

Z pamiętnika gracza – Long Live the Queen

Jeśli spojrzeć na kreskówki w telewizji, filmy Disneya i wiele innym wytworów kultury masowej to można odnieść wrażenie, że na życie księżniczki z bajkowego królestwa składają się przyjęcia przy herbatce, motylki, tęcze i jednorożce w pastelowych kolorach. Codzienność księżniczki wygląda jednak trochę inaczej – dyscyplina, nauka dobrych manier, intrygi i w końcu przeciwnicy polityczni gotowi przesłać w prezencie zatrute czekoladki. Grą, która dobrze oddaje tą dwoistość jest Long Live the Queen.

Wierzcie lub nie, ale zobaczenie tego obrazka w grze po raz pierwszy daje niesamowitą satysfakcję.

Wierzcie lub nie, ale zobaczenie tego obrazka w grze po raz pierwszy daje niesamowitą satysfakcję.

Continue reading →

Z Mirasowej filmoteki – Labirynt

Szykuję się do zorganizowania kolejnej sesji w Dungeons&Dragons (tak ciężko się przygotowuję, że przez dwa miesiące nic nie napisałem na blogu… not). Sesja ta ma być zwieńczeniem obecnej kampanii; gracze zdobyli wpływy i potęgę, usiekli niezliczoną ilość orków i innych potworów, zdobyli też liczne skarby, a aktualnie przygotowują się do założenia własnego państwa. Na tej akurat kampanii mocne piętno odcisnęło uniwersum Warcrafta, ale szukając inspiracji jako Mistrz Gry lubię zwracać się w różne strony, uwielbiam na przykład przypominać sobie przeróżne względnie stare książki i filmy (nie tylko fantasy). Przy tej okazji często mam napaść tak zwanych feelsów – zaczynam przesłuchiwać na youtube stare soundtracki i oglądać fragmenty filmów. Przy tej okazji wynajduję czasem prawdziwe perełki – dziś krótka notka o kolejnym filmie, który oglądałem będąc dzieckiem, a który z pewnością przyczynił się do mojego dzisiejszego zamiłowania do fantastyki.

Labirynt

Labirynt

Continue reading →