Tag Archives: kartka z pamiętnika

Geek out – wrzesień 2018

Pomimo tego, że staram się zawsze wyrabiać i opublikować coś na blogu na przełomie miesiąca to we wrześniu się to nie udało. Można powiedzieć, że dopadła mnie jesienna chandra, ale to nie do końca tak bo mam wahania nastroju mniej więcej od Only Happy When it Rains przez Careless Whisper do Highway to Hell. Zacznę przeto od ‚prywaty’ (którą zwykle wrzucam na koniec) by nieco naświetlić sytuację.

Continue reading →

Reklamy

Z pamiętnika gracza – Graczu ucz się języków

Jak na standardy internetu jestem starym dziadkiem i nie ma co tego ukrywać. W dzisiejszych czasach dzieci w przedszkolu są lepiej obeznane z elektroniką i internetem niż ich rodzice. Wszystkie portale rozrywkowe zdają się być zdominowane przez młodzież, a prowadząc dyskusje na forach często ma się wrażenie, że po drugiej stronie jest bywalec gimnazjum (czasem dyskutant jest starszy wiekiem, ale pozostaje w tzw. mentalnej gimbazie, ale to szczegół). Jedna kwestia, która trochę różni mnie od kolegów z młodszego pokolenia to znajomość angielskiego. Dziś nie mam większych kompleksów na punkcie swojej znajomości języka, ale nie zmienia to faktu, że pierwszą lekcję angielskiego miałem dopiero w czwartej klasie podstawówki. Teraz dzieci już w przedszkolu odmieniają „to (or not to) be” i rzucają „catami” i „dogami”. W efekcie mając kilkanaście lat fajnie śmigają sobie w języku Szekspira i teoretycznie nie mają problemów z odbiorem dóbr kultury w oryginalnym języku. Na dobrą sprawę jednak ta znajomość angielskiego nie jest aż tak potrzebna – filmy i gry wychodzą w polskich wersjach językowych, a nawet jeśli nie ma polskiej wersji to tylko dwa kliknięcia dzielą nas od tworzonych „fanowsko” napisów i nieoficjalnych spolszczeń (zapewne z tej dostępności bierze się popularność zagranicznych seriali u nas w kraju). Kiedy ja jednak zaczynałem swoją przygodę z komputerem na przełomie podstawówki i gimnazjum moja znajomość angielskiego pozostawiała wiele do życzenia, a dostęp do internetu nie był wcale powszechny. W takich to okolicznościach przyrody było mi dane zapoznać się z więcej niż kilkoma grami co na pewno nieco wypaczyło ich odbiór.

Niektóre gry składają się praktycznie w całości z tekstu - tu bez znajomości języka ani rusz.

Niektóre gry składają się praktycznie w całości z tekstu – tu bez znajomości języka ani rusz.

Continue reading →

Z pamiętnika gracza: Final Fantasy X

Przypadkiem składa się, że jest to setna notka opublikowana na moim blogu ^^. Z tej okazji życzę sobie przynajmniej kolejnej „setki na karku”, dziękuję wszystkim odwiedzającym za czytanie moich grafomańskich wypocin i polecam się na przyszłość :D. Swoją drogą to niedawno liczba komentarzy osiągnęła niebotyczną liczbę 250 co też jest jakimś małym osiągnięciem :D.


Uwielbiam gry z serii Final Fantasy. Zacząłem kilka lat temu od „szóstki” i od tamtej chwili stopniowo (dzięki wynalazkowi emulatorów) zapoznałem się z częściami od IV do IX. Wtedy trafiłem na sprzętową barierę; nowsze części serii pojawiały się tylko na konsolę PlayStation 2 i choć wielokrotnie rozważałem jej zakup to jednak nigdy się na to nie zdobyłem. Emulatory tej konsoli nie wchodziły w grę bo wymagały posiadania „potwora”, a nie komputera. Na szczęście niedawno zmodernizowałem swój sprzęt i teraz mogę cieszyć się emulowanym Finalem X działającym płynnie i w miarę stabilnie, pozostawało pożyczyć od znajomego płytę i mogę w końcu nadrobić zaległości i zagrać w grę, do której przymierzałem się od dawna.
Continue reading →