Tag Archives: jRPG

Z pamiętnika gracza – Persona 4

Fabułę i bohaterów Persony 4 zdążyło poznać wiele osób bo gra doczekała się już drugiej animowanej adaptacji. Ja jednak ciągle broniłem się przed oglądaniem anime obiecując sobie, że w końcu zagram w pierwowzór. Sama gra to też żadna nowość (oryginalnie została wydana na konsolę PS2), ale ciągle daje radę. Poniższa notka nie jest dokładną analizą gry, ale raczej zbiorem luźnych przemyśleń po jej przejściu.

W grze wcielamy się w japońskiego licealistę, który przeprowadza się do prowincjonalnego miasteczka Inaba by tam przez najbliższy rok mieszkać ze swoim wujkiem i uczęszczać do miejscowego liceum. Niedługo po przybyciu bohatera Inabą wstrząsa seria niewyjaśnionych morderstw. W tym samym czasie coraz większą popularność zdobywa plotka o Midnight Channel – kanale telewizyjnym, który można oglądać jeśli w deszczową noc wpatrywać się w wyłączony odbiornik. Bohater odkrywa, że posiada moc przejścia przez ekran do wnętrza Midnight Channel – karykaturalnego świata zamieszkanego przez potwory zwane cieniami. Czym jest Midnight Channel i jaki ma on związek z serią morderstw i porwań, które trzęsą Inabą? Tego będziemy próbowali się dowiedzieć podczas kolejnych miesięcy czasu gry.

Persona 4 ma kawał świetnego soundtracku. Szkoda tylko, że wiele motywów (jak ten towarzyszący spacerom po Inabie) jest powtarzanych do granicy znudzenia.

Continue reading →

Z pamiętnika gracza – Persona 3 FES

Stosunkowo regularnie nachodzi mnie ochota na zabawę emulatorami przeróżnych konsol i nadrabianie zaległości jeśli chodzi o starsze tytuły z gatunku jRPG. W tych okolicznościach zetknąłem się z grą Persona 2. Na początku gra nieco postraszyła mnie przestarzałą grafiką, mętną fabułą i nietypową mechaniką, ale dość szybko dałem się pochłonąć oryginalnemu klimatowi będącemu karkołomną mieszanką motywów inspirowanych teoriami spiskowymi, okultyzmem czy psychologią Carla Junga. Dziś gra ewidentnie się zestarzała, mimo to uważam ją za jedną z ciekawszych pozycji jakie ma do zaoferowania gatunek jRPG. Niedawno postanowiłem rzucić okiem jak miewa się emulacja PlayStation 2 i przy tej okazji postanowiłem odświeżyć znajomość z serią Persona.

Zamiast rycerzy - banda dzieciaków. Zamiast magicznych pancerzy - szkolne mundurki.

Zamiast rycerzy – banda dzieciaków. Zamiast pancerzy – szkolne mundurki.

Continue reading →

Top 10 gier RPG

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wprowadzenia na blogu serii notek, w których prezentowałbym całkowicie subiektywne rankingi dotyczące choćby książek, anime, filmów lub (tak jak dziś) gier komputerowych. Z weną twórczą było jednak kiepsko i pierwsza notka serii ukazuje się dopiero dziś :D. Zaprezentuję moje ulubione gry komputerowe i konsolowe ze wspaniałego gatunku RPG; wiele z nich to ciągle jRPG choć uważam, że japońskie produkcje przeżywają spory kryzys i patrząc z perspektywy czasu produkcje takie jak Final Fantasy X, X-2, XII czy The Last Remnant nie umywają się do starszych kolegów. No, ale przejdźmy może do sedna :D.

Miejsce X – Final Fantasy VII (PC/PSX)

Continue reading →

Z pamiętnika gracza: Final Fantasy X

Przypadkiem składa się, że jest to setna notka opublikowana na moim blogu ^^. Z tej okazji życzę sobie przynajmniej kolejnej „setki na karku”, dziękuję wszystkim odwiedzającym za czytanie moich grafomańskich wypocin i polecam się na przyszłość :D. Swoją drogą to niedawno liczba komentarzy osiągnęła niebotyczną liczbę 250 co też jest jakimś małym osiągnięciem :D.


Uwielbiam gry z serii Final Fantasy. Zacząłem kilka lat temu od „szóstki” i od tamtej chwili stopniowo (dzięki wynalazkowi emulatorów) zapoznałem się z częściami od IV do IX. Wtedy trafiłem na sprzętową barierę; nowsze części serii pojawiały się tylko na konsolę PlayStation 2 i choć wielokrotnie rozważałem jej zakup to jednak nigdy się na to nie zdobyłem. Emulatory tej konsoli nie wchodziły w grę bo wymagały posiadania „potwora”, a nie komputera. Na szczęście niedawno zmodernizowałem swój sprzęt i teraz mogę cieszyć się emulowanym Finalem X działającym płynnie i w miarę stabilnie, pozostawało pożyczyć od znajomego płytę i mogę w końcu nadrobić zaległości i zagrać w grę, do której przymierzałem się od dawna.
Continue reading →

Grandia 2 cieszy nawet po latach

Szybka notka (bo pora już późna) o wspaniałej grze, która pomogła mi przezwyciężyć niechęć do gier komputerowych, z którą borykałem się od dwóch miesięcy. Wszystko zaczęło się gdy grałem w Personę 2. Miałem na liczniku jakieś 20 godzin gry, fabuła powoli się rozkręcała, bohaterowie zdobyli kilka ładnych poziomów. Wszystko szło fajnie, a tu nagle… zupełnie odechciało mi się grać. Myślałem, że to chwilowe i dla odmiany postanowiłem sięgnąć po inne gry. Na niewiele się to zdało; zraziłem się do Devil May Cry 4 gdy stwierdziłem, że główny bohater gry – Nero nie umywa się do Dantego (głównego bohatera poprzednich części). Dante poruszał się po polu bitwy i ciął wrogów z niewysłowioną gracją, Nero… „Machasz waść jak cepem” chciałoby się powiedzieć cytując Małego Rycerza. Postanowiłem pójść za ciosem, stwierdziłem: „Kończ waść! Wstydu oszczędź!” (jak mawiał Kmicic) i przestałem grać w DMC 4 bardzo szybko.

Continue reading →