Category Archives: Kino

Dziewięć lat za nami

Minęły święta, koniec roku za rogiem, a to oznacza też, że minął kolejny rok mojej obecności na wordpressie. Wytrwałem już 9 lat i mimo wszystko ciągle ktoś chce moje wypociny czytać, a ja ciągle mam motywację by wygospodarować trochę czasu by przelać myśli na klawiaturę. Dzisiejsza notka to takie luźne podsumowanie roku, ale na początek króciutko o tym co fajnego przytrafiło mi się w grudniu. Jako przerywniki wrzucam kilka tweetów z obrazkami ilustrującymi jak przebiegał mi cały rok.

Tradycyjnie dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają, dzięki za każde jedno wyświetlenie, a podwójne dzięki za każdy jeden komentarz.

achievement unlocked 2017

Continue reading →

Reklamy

Geek out – listopad 2017

Listopad był miesiącem brzydkim i męczącym, a na dodatek na sam koniec ‚zaskoczył’ mnie śniegiem. Druga połowa miesiąca to też absolutne wariactwo w pracy i brak weny twórczej na cokolwiek. Jeśli chodzi o przyjemne rzeczy to listopad zapamiętałem przede wszystkim jako miesiąc filmowy przeplatany graniem w Fire Emblem Fates i czytaniem Story Mode w grach BlazBlue (tak, kupuję bijatyki 2D bo podoba mi się Story Mode).

Filmy

Continue reading →

Geek out – październik 2017

Październik składał się dla mnie głównie z nadgodzin (przynajmniej uczciwie płatnych) i roboczych sobót. Wypłata była całkiem ok, ale w efekcie nie miałem weny na notkę w środku miesiąca, nie znaczy to jednak, że żyłem całkowicie jak pustelnik albo (Co gorsza) jakiś normie.

Continue reading →

Geek out – wrzesień 2017

Nie mam pojęcia co się działo we wrześniu, praktycznie każdy weekend miałem (o zgrozo) zajęty. Niby fajnie bo udało się nawet rozegrać sesję RPG, ale mimo wszystko mam wrażenie, że czas przeleciał mi między palcami i nie miałem go dla samego siebie tyle ile bym chciał. Niemniej udało się przynajmniej obejrzeć kilka filmów.

Continue reading →

Geek out – sierpień 2017

Sierpień upłynął pod znakiem zmiennej pogody, która mnie osobiście dobijała. Najpierw dzień w biurze bez klimatyzacji, a potem noc i burza tak głośna, że spać nie można było. Niemniej jakimś cudem udało się zorganizować dwa wypady w beskid śląski i żywiecki i nawet przy tym nie zmoknąć ani nie usmażyć na ostrym słońcu. Oczywiście nie zaniedbałem nerdzenia przy komputerze.

Jeszcze kiedyś zrobię rewatch. Also, epoka polskiego dubbingu. Continue reading →

Geek out – lipiec 2017

Lipiec upłynął mi w znacznej mierze pod znakiem spotkań towarzyskich i seansów filmowych (seanse miałem akurat samotne, ale i tak fajne). Rozpisywanie się o każdym jednym filmie, który nadrobiłem albo obejrzałem ponownie zajęłoby zbyt wiele miejsca dlatego w notce wspomnę tytuły wybiórczo i skupię się głównie na nowszych pozycjach. W tym miesiącu zrobiłem też kolejny mały kroczek w kierunku zostania rasowym oglądaczem seriali bo obejrzałem Netflixowe Glow (tak jakby w oczekiwaniu na nowe Stranger Things i Voltrona) – serial jest kiczowaty, ale ma ten niepowtarzalny urok lat 80′.

Continue reading →

Geek out – czerwiec 2017

Notka podsumowująca miesiąc tym razem nieco spóźniona, ale nie patrzcie na to – patrzcie na serce pełne entuzjazmu. Popatrzcie też na panel boczny bo zrobiłem gruntowne porządki w dziale Blogroll i teraz znajdują się tam tylko odnośniki do aktywnych blogów, których odwiedzenie gorąco polecam.

Anime

tsuki ga kirei ep 12

Plusik za (chyba) realistyczne odwzorowanie młodzieży. Selfie, chaty, te sprawy.

Continue reading →

Kino o nerdach – część kolejna

Dzisiejsze nerdy to już nie zakompleksione nastolatki – już dawno zdążyli dorosnąć, znaleźć pracę, a nawet pozakładać rodziny – widzę to nawet po swoim własnym otoczeniu. Mimo to ciągle można z nimi porozmawiać o wyższości elfów nad niziołkami, o tym co Jackson zepsuł w Hobbicie i o nieścisłościach w MCU. Kilkukrotnie pisałem o filmach, których bohaterami są postacie fanów fantastyki i gier RPG (wspomniałem o Astropii, The Gamers i Unicorn City) – za każdym razem środowisko fanów było przedstawiane w krzywym zwierciadle, ale jednocześnie w pozytywnym świetle. Dziś rzucę okiem na kilka filmów, w których postaciami są szeroko rozumiane grupy nerdów, ale nieco pod innym kątem.

Mazes and Monsters

Continue reading →

Geek out – maj 2017

Pogłoski o tym, że uciekłem w Bieszczady są mocno przesadzone, to jedynie proza życia codziennego i trochę nerwów związanych z nową pracą. Nie minęło jeszcze wcale dużo czasu odkąd zacząłem, ale na razie osiągnąłem ten etap, że coraz mniej rzeczy robię ‚na czuja’, a coraz więcej z pełną świadomością. Dopadło mnie za to zrozumienie jak wiele się jeszcze muszę nauczyć zanim przestanę być ‚świeżakiem’ i yada yada. Na szczęście był czas i wena by zająć się hobby choć huśtawki nastroju miałem w tym miesiącu pierwszorzędne.

Anime

koe no katachi mom

Kolejna postać do galerii ‚fajnych mam z anime’.

Continue reading →

Geek out – kwiecień 2017

Kwiecień przeleciał mi tak szybko, że autentycznie nie pamiętam co się działo. Chyba największy highlight miesiąca to to, że robimy sobie z kumplami przerwę od D&D i zamiast tego gramy w Neuroshimę. Fun z uciekania kradzioną ciężarówką w settingu będącym skrzyżowaniem Mad Maxa, Fallouta i Terminatora jest przedni, czuję się niemal jak w liceum grając w świeżutkie pierwsze wydanie tej gry na tych obrzydliwych i nieczytelnych kartach postaci przed poprawkami.

Dlatego też notka będzie krótsza od poprzednich, bez podziału na sekcje.

Miniaturowy spoiler z Szybkich i Wściekłych 8 poniżej.

Continue reading →