Category Archives: Kino

10 lat za nami

Kilka dni temu minęło 10 lat odkąd założyłem konto na wordpressie. To jakaś abstrakcja jak ten czas szybko zleciał. Jeszcze bardziej dziwi mnie to, że mimo upływu lat ciągle znajdują się osoby, które czytają moje wpisy :). Gdy przypominam sobie co się działo przez te 10 lat to naprawdę chwyta mnie nostalgia. Skończyłem studia, kilka razy zmieniałem pracę, zrobiłem prawo jazdy i kupiłem samochód. Najlepsze jest to, że niejako za pośrednictwem bloga (który doprowadził mnie do korzystania z social mediów) poznałem sporo fajnych osób, z którymi mam kontakt aż do dziś. Nawet udaje się nam czasem spotkać pod pretekstem wyjazdu na konwent czy z jakiejś innej okazji!

Clipboard03

Nie udało mi się opublikować notki z popkulturowym podsumowaniem listopada i grudnia, ale na to spuszczę zasłonę milczenia. 2018 rok to dla mnie rok sporych zmian przez co jesienna chandra i zmienne nastroje przedłużyły się aż do teraz. Na tapecie mam też przeprowadzkę w przyszłym roku i akurat różne formalności kumulują mi się na te ostatnie miesiące, zahaczając jeszcze o styczeń. Dlatego przejdźmy lepiej do sedna czyli urodzinowego przeglądu najciekawszych rzeczy ze skonsumowanej przeze mnie popkultury w roku 2018. Wpis przeplatany jest subiektywnym wyborem moich najbardziej oświeconych tweetów z tego roku.

Continue reading →

Reklamy

Geek out – październik 2018

Październik to trochę ciąg dalszy jesiennej chandry bo zmiany pogody są dobijające. Fajnie, że był jeden ciepły tydzień ze słońcem i udało mi się pierwszy raz w tym roku iść na spacer w góry. Żadnych wielkich szczytów nie zdobyłem, a wokół samego schroniska było tyle ludzi, że to aż nieprzyzwoite, ale i tak byłem szczęśliwy. Może już kiedyś o tym pisałem, ale uważam spacer w górach za najbardziej relaksującą aktywność jaką można bez wielkich kosztów uprawiać. Jest cicho, dookoła drzewa i inne ładne widoki, a myśli nie są zaprzątnięte „pracą i życiem” tylko tym by pilnować szlaku, tym jak bolą nogi od kamienistego podłoża i tym jak bardzo przeceniło się swoją kondycję. Przechodząc już jednak do ciekawych rzeczy jakie udało mi się skonsumować w tym miesiącu:

Filmy

Continue reading →

Geek out – wrzesień 2018

Pomimo tego, że staram się zawsze wyrabiać i opublikować coś na blogu na przełomie miesiąca to we wrześniu się to nie udało. Można powiedzieć, że dopadła mnie jesienna chandra, ale to nie do końca tak bo mam wahania nastroju mniej więcej od Only Happy When it Rains przez Careless Whisper do Highway to Hell. Zacznę przeto od ‚prywaty’ (którą zwykle wrzucam na koniec) by nieco naświetlić sytuację.

Continue reading →

Geek out – sierpień 2018

Kolejny miesiąc i tym razem dość skromnie jeśli chodzi o używanie życia i nerdzenie (bo ‚używanie życia’ i ‚nerdzenie’ to zwroty bliskoznaczne). Końcówka wakacji, lato się zbliża do końca, a ja do kina nie chodziłem, nigdzie daleko nie pojechałem, nawet nie wyszedłem ani razu w góry. Tego ostatniego mi najbardziej szkoda, w tym sezonie nie wyszedłem nawet na najbliższą, najmniejszą górkę. Ale i tak było raczej wesoło.

voltron s7 1

„T-to nie tak, że próbuję podbić wszechświat!”

Continue reading →

Geek out – lipiec 2018

Znajomi z internetu wklejali na swoje social media Anime Bingo. Stwierdziłem, że to fajne i sam też sobie takie sprawiłem. Starałem się trzymać zasady „jeden tytuł z danego cyklu” bo inaczej zapchałbym połowę obrazka Macrossami i Gundamami.

anime bingo

Oczywiście w lipcu robiłem też inne rzeczy poza zdychaniem na upale i oglądaniu Anime Bingo od znajomych! Continue reading →

Geek out – czerwiec 2018

Drugą połowę miesiąca spędziłem urlopując się. Nigdzie daleko nie pojechałem, ale wyspałem się, zrobiłem dużo prania, sprzątania i innych rzeczy jakie nawarstwiały mi się od jakiegoś czasu. Czytałem mniej niż sobie założyłem i tu jestem odrobinę rozczarowany. Dużo godzin spędziłem przy Pillars of Eternity, a ostatnie kilka dni realizuję plan oglądania co wieczór jakiegoś filmu (trzon notki piszę 29 czerwca, do końca miesiąca zostały jeszcze 2 dni, w które pewnie też coś obejrzę). Nie napisałem w środku miesiąca żadnej notki na bloga, ale pod względem łykania popkultury było wyjątkowo dobrze.

wotakoi 1

Spotykanie się z yaoistką man.

Continue reading →

Geek out – maj 2018

Na wstępie proponuję by każdy zrobił dziś jakiś prezent temu wewnętrznemu dziecku, które w nim siedzi – na przykład kupił sobie duże lody z posypką. Ja już zjadłem dużą porcję lodów (co prawda bez posypki), a na potem mam chipsy, piwo i nowy odcinek 3D Kanojo (czyli prezenty dla pełnoletnich i dojrzałych chłopców).

Chciałem trochę zwentylować ten medialny szum związany z RODO. Brat rzucił kilkoma fajnymi tekstami i jakoś tak od słowa do słowo wymyśliliśmy by zrobić coś na kształt crack-subów do filmiku z Warlords of Dreanor i niedawno wrzuciliśmy to w internet. Nam się podoba, nikomu innemu nie musi (ale nieskromnie uważamy, że wyszedł humor na przyzwoitym poziomie).

Oprócz tego maj był dla mnie miesiącem składającym się przede wszystkim z oglądania filmów i seriali.

Continue reading →

Geek out – kwiecień 2018

Kwiecień przeleciał mi raczej bez godnych zapamiętania wydarzeń, trochę taki „biznes jak zwykle”. Przyszła wiosna i pogoda się trochę ustabilizowała z czego się cieszę bo jeszcze kilka tygodni temu bóle głowy i wieczne poczucie zmęczenia były moimi stałymi towarzyszami niedoli.

3d kanojo 1

Preach.

Continue reading →

Geek out – marzec 2018

Na wstępie życzę Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt. Na szczęście póki co obyło się bez śniegu (przynajmniej w chwili publikacji tej notki). Trzymajcie się ciepło!

Teraz comiesięczne podsumowanie. Największym sukcesem marca jest to, że udało mi się po zimie porządnie umyć samochód, a obecny pracodawca podpisała ze mną następną umowę. Cieszenie się z takich przyziemnych rzeczy to ani chybi oznaka, że młodość się kończy. Na szczęście poza bawieniem się w dorosłe życie udało mi się choćby pooglądać trochę kreskówek.

voltron s5

Shipuję mocno.

Continue reading →

Geek out – luty 2018

Jestem okropnym zmarzluchem z wiecznie zimnymi dłońmi i w tym tygodniu rozmyślam czy zapadanie w sen zimowy nie jest przypadkiem dobrym pomysłem. Żyję tym, że w przyszłym tygodniu ma być cieplej i tym, że mój stary diesel mimo wszystko odpala bez problemu (odpukać *stuk stuk*). Luty jest miesiącem nieco krótszym, ale był dość udany pod względem pochłaniania popkultury.

Continue reading →