Geek out – luty 2019

Luty był dziwnym miesiącem, emocjonalnie miałem lekką sinusoidę (pewnie wina pogody). RPGowanie mi trochę przymarło (a może raczej wróciło do normalnego stanu) po kilku miesiącach regularnego grania 2-3 sesji w miesiącu. Szkoda mi trochę, że kampania Dragon Age zapadła w śpiączkę, niemniej sesja raz na 3-4 tygodnie to taka norma, do której byłem latami przyzwyczajony i która moim zdaniem wystarczy. Nie możemy się też umówić na finałową sesję kampanii D&D (bo ludzie mają ‚życie’ i wiecznie jakiś termin komuś nie pasuje) i jako MG, który chciałby zwieńczyć swoją kampanię, jestem trochę zły (choć rozumiem, że na przykład kogoś przycisnęła praca). Przynajmniej ciągle są jakieś filmy i anime do oglądania.

Alita: Batle Angel

Końcem miesiąca wybrałem się z przyjaciółmi do kina na Alitę. Bardzo ładna kreskówka, cały czas się coś dzieje, fabuła niezbyt skomplikowana, ale przeprowadzona od początku do końca dość zgrabnie. Postacie fajnie zagrane, tytułowa Alita była urocza i super się zgrała z Christophem Waltzem. Nie mam zastrzeżeń, na dużym ekranie oglądało się rewelacyjnie. Możliwe jednak, że to jeden z tych filmów, które oglądane na dużym ekranie dostają +1. Przy okazji jest to też dobry wyznacznik tego jak zabierać się za przenoszenie mangi i anime na wielki ekran. Obejrzałbym ten hintowany i wstępnie planowany sequel.

Zabójcze Maszyny

Pamiętam, że kilka miesięcy temu widziałem przypadkiem trailer, ale potem ten tytuł całkiem wyleciał mi z głowy. Na kilometr czuć od tego, że jest oparte o książkę dla młodzieży i tak też jest. Całkiem przyjemne kino przygodowe jeśli dać się ponieść fantazji o wielkich ruchomych miastach. Jedyne co mogę mieć do zarzucenia, że postacie są trochę nijakie bo poza antagonistą granym przez Hugo Weavinga jakoś do nikogo nie czuję silniejszych uczuć. Film jest pewnie kolejnym przykładem na tytuł, który korzystniej wypada gdy ogląda się go w kinie. Swoją drogą to pamiętam, że lata temu było takie brzydkie anime Koukaku no Regios (oparte z resztą o light novel) – pomysł trochę podobny bo też były wielkie miasta rywalizujące ze sobą o zasoby, ale tam jeszcze dodali standardową light novelkową otoczkę superpower high-school.

Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda

Po zwyczajnie nudnej części pierwszej, która stanowiła moim zdaniem ‚wstęp do wstępu’ historii spodziewałem się, że teraz akcja się trochę ruszy. No niestety się rozczarowałem. Niby coś się dzieje, ale w całym filmie brakuje napięcia, sceny są rozwleczone po to by pokazywać (swoją drogą pięknie animowane) magiczne zwierzęta i aktorów robiących zdziwione miny. Wiem, że estetyce filmowego magicznego uniwersum Rowling nie przystoi ciągła akcja, ale bez przesady. Największą tajemnicę w tym filmie koniec końców wyjaśniono przez jeden długi monolog – zabieg moim zdaniem był zupełnie nieudany. Obsada tego nie ratuje, film tylko dla zagorzałych fanów potterowego uniwersum bo przewijają się postacie znane z książek (Jude Law jako Dumbledore jest majestatyczny).

Animacja

kaguya-sama how cute

„How cute”

Jeśli jeszcze tego nie oglądacie to absolutnym hitem tego sezonu w anime jest Kaguya-sama: Love is War. Romantyczna komedia z twistem ciągle daje radę pomimo bazowania na ogranych schematach. Chika trochę kradnie show w pewnych momentach, ale jak dla mnie to ok bo Chika to top-tier waifu sezonu.



Od marca zaczynają wchodzić do kin filmy, na które sobie ostrzyłem zęby. Zaczyna się od Kapitan Marvel, a potem praktycznie co miesiąc coś nowego (pomijając już nawet resztę filmów Marvela): Godzilla, John Wick, Detektyw Pikachu, Hobbs & Shaw. Po drodze kilka filmów, które wydają się interesujące, ale niekoniecznie chcę na nie iść do kina (Hellboy czy Dawno temu w Hollywood). Z lekkim żalem stwierdzam jednak, że sekcje kinowych zapowiedzi są zdominowane przez sequele i rebooty (Disney please stop).

Reklamy

One response

  1. ej nie przesadzajmy regios było całkiem fajne i nie takie znowu brzydkie w sumie było jeszcze Now and Then anime i tam jak skleroza mnie nie myli też było ruchome miasto czy miasta :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: