Geek out – marzec 2017

Wiosna wiosna. Cieszę się bo za zimą jakoś szczególnie nie przepadam, ale zmiany pogody czasami wywołują u mnie bóle głowy i ogólne zmęczenie, a w minionym tygodniu zdążyłem się już przeziębić. Mam jednak nadzieję, że ten zły okres przejściowy już minął i teraz będzie tylko lepiej, a pogoda się ustabilizuje bo chciałbym też w końcu porządnie umyć samochód. Zostawmy jednak ‚real-life’ i ‚outside’ bo to na dłuższą metę nudne i zobaczmy jakie to fajne rzeczy się działy w ostatnim miesiącu.

Anime

Lada moment zacznie się nowy sezon i rzuciłem sobie okiem na zapowiedzi. Oczywiście, jak co sezon, „nie ma co oglądać (TM)” bo na pierwszy rzut oka same adaptacje light novel z gatunku „fantasy battle high-school harem” albo „sibling romantic comedy”. Znajomi z netu hypują jednak jedną z tych adaptacji (materiał źródłowy jest rzekomo wybitnie dobry) – Shuumatsu Nani Shitemasu ka? Isogashii desu ka? Sukutte Moratte Ii desu ka?. Tytuł jest taki, że mnie wręcz odrzuca, ale uroczo skraca się go do SukaSuka. Zerknąłem na trailer i faktycznie wygląda trochę lepiej niż większość tych masowo produkowanym po taniości adaptacji. Rzucę okiem nawet na dwa odcinki.

Będą sequele i spinoffy kilku serii. Można hiperwentylować na nowych Tytanów, ale ja jeszcze nie widziałem pierwszego sezonu (wiem, dziwne). Sprawdzę nowe Danmachi – ma to być raczej historia poboczna niż sequel, ale pierwszą serię oglądało się wyjątkowo dobrze pomimo wysokiego stężenia cliche. Będzie jeszcze drugi sezon Saekano, ale sam nie wiem czy chce mi się tym kłopotać bo o ile pojedyncze odcinki było dość przyjemne w odbiorze to sama historia jest nieciekawa i naprawdę nie zależy mi by wiedzieć jak to się dalej potoczyło.

Na pewno rzucę okiem na nowe dzieło P.A. Works (bo podoba mi się większość serii tego studia) – Sakura Quest. Seria o młodych kobietach pracujących w mały miasteczku – coś dla mnie bo sam jestem jeszcze dość młody i pochodzę z niewielkiego miasta. Niektórzy ochrzcili to już ‚nowym Shirobako’. Shirobako mi się podobało, ale nie ze względu na pokazywanie produkcji anime ‚od kuchni’ (co zdaje się być najczęstszym powodem chwalenia tej serii), ale przez fajne pokazanie młodych osób z mojego pokolenia na początku życia zawodowego. Dlatego Sakura Quest też może być fajne.

Filmy

Miałem mało filmów muzycznych po La La Landzie to obejrzałem Burleskę – ten słynny film z Cher bo jakimś cudem go jeszcze nie widziałem. OMG jakie to było dobre i był tam Stanley Tucci, dla którego to aktora byłbym w stanie rozważać chwilową zmianę orientacji. Naiwne, owszem, ale naiwność jest trochę wpisana w konwencję takich filmów.

Błagam, przestańcie kręcić filmy z serii Underworld bo Bunt Lykan był ostatnią fajną rzeczą jaka się w tym zakresie udała. W Blood Wars nawet sceny, w których wilkołaki z kałasznikowami walczą z uzbrojonymi w miecze albinoskie wikingo-wampiry są nudne. To już naprawdę zalatuje takim zrobionym w stu procentach z premedytacją kiczem w rodzaju Werewolf Women of the SS.

Assassin’s Creed to akurat dość pozytywna niespodzianka. Nie uważam się za fana gier, ale mniej więcej wiem o co biega i złapałem sporo smaczków. Przydałyby się lepsze dialogi by postacie nabrały wyrazu i troszkę podszlifowania scenariusza by historia leciała bardziej płynnie. Wtedy byłby nawet dobry niezależny film przygodowy jaki miałby szanse podobać się nawet widzom, którzy o grach nie słyszeli.

Gry

tota guy

Masz trochę racji Guy, ale mój dream-team to i tak będzie ‚Luke i 3 Gracje’.

Po przyjemnym zaskoczeniu jakim było Final Fantasy XIII zachciało mi się więcej jRPGów. Na PC jest dostępne kilka gier z tego gatunku w jakie jeszcze nie grałem, ale jakoś tak wzięło mnie na serię Tales of. Miałem już kiedyś nieudane podejście do Tales of Symphonia, które to niemiłosiernie zirytowało mnie po kilku godzinach podczas walki z bossem, w której to cała moja drużyna uparcie popełniała zbiorowe samobójstwo niezależnie od tego jaką strategię obejmowałem. Z tego powodu postanowiłem odpuścić sobie na razie Symphonię (rany na psychice są jeszcze zbyt świeże), przeprosić się z emulatorem PS2 i zagrać w Tales of the Abyss bo zrobili kiedyś na bazie tej gry takie fajne anime.

Przez internet przelała się masa śmieszków z Andromedy, ale potem ku mojemu zdziwieniu pojawiły się recenzje oceniające grę w granicach 90%. Ludzie, zdecydujcie się. Chcę w to zagrać w jakiejś nieokreślonej przyszłości bo lubię serię do tego stopnia, że oryginalną trylogię przechodziłem od deski do deski 3 razy. Nawet doczytałem się w odmętach internetu, że po pierwszym patchu gra jest lepiej zoptymalizowana i może nawet będzie grywalna na moim laptopie. Na pewno jednak poczekam aż pojawi się jakaś wersja GOTY w rozsądnej cenie, rzuciłbym też okiem na jakiś trial (coś a’la to co miał DA: Inkwizycja) by się upewnić, że gra mi pójdzie bo jeszcze nie planuję wymieniać sprzętu.

Różne newsy

dnd groups

Niedawno pojawiły się wieści o możliwości wydania w naszym pięknym rodzimym języku piątej edycji D&D na co się bardzo cieszę (tym bardziej, że od roku 2014 wszelkie znaki na niebie i ziemi kazały twierdzić, że nie ma na to szans). Wydawaniem przekładów na różne języki europejskie, w tym polski, ma się zająć firma z UK, który to news oczywiście wywołał z ukrycia największych dziwaków, którzy już zaśmiecili internet głosami oburzenia „jak to tak można robić polskie wydanie bez udziału polskiej firmy?”. Wszyscy są oczywiście święcie przekonani, że tłumaczenie będzie przez to ‚zrypane’ i yada yada. Moim zdaniem może to i lepiej, że zajmie się tym ktoś z zachodu bo ostatnią rzeczą jaką popisali się nasi rodzimi wydawcy w zakresie RPG było wiecznie opóźniane wydanie jednego podręcznika (o dodatkach do dziś nic nie słychać) po publicznej zbiórce pieniędzy na rozkręcenie całego projektu. Do tego wzięli pomniejszego internetowego celebrytę na redaktora naczelnego i patrona medialnego wydania w jednym, a później okazało się, że gość nie potrafi poprawnie zrobić postaci do tego systemu.

Prywata

Dostałem w tym miesiącu nową pracę. Cieszę się niezmiernie bo ‚rzuciłem korporację’ i teraz pracuję w sektorze publicznym. Oczywiście nowe miejsce, nowi ludzie, znowu się trzeba wszystkiego uczyć i to tyle stresu, ale dojazd mam w miarę wygodny (w przeliczeniu na kilometry jest dalej niż do poprzedniej pracy, ale zajmuje to mniej czasu) i godziny pracy mi wybitnie odpowiadają. Wydostanie się z miasta na drogę szybkiego ruchu w drodze powrotnej wymaga odstania swojego w korku, ale włączam sobie utwory Walkure z Macross Delta i jest dzięki temu do wytrzymania.

Zaczęli sprzedawać wejściówki na Magnificon, który odbędzie się końcem maja. Nic sobie jeszcze nie zaklepałem, ale będę na tym konwencie na 90%. Muszę jedynie ogarnąć jakiś nocleg w rozsądnej cenie i w możliwie niewielkiej odległości od conplace bo bezsenne noce i/lub spanie na podłodze to już nie na moje zdrowie/nerwy. Wybieram się głównie towarzysko, ale jak trafią się jakieś fajne pokazy to tym lepiej. Oczywiście bardzo chętnie spotkam się ze znajomymi po blogerskim fachu oraz fanami (lol).



Trzymajcie się ciepło i uważajcie na zdrowie – zaczął się ten głupi okres zdradzieckiej pogody, w którym wychodząc z domu wcześnie rano wypada ubrać czapkę i szalik, a po południu nie ma sensu ich zakładać bo jest tak ciepło. Nie zapominajcie o oglądaniu kotków w internecie! Teraz są nawet transmisje kotków na żywo 24/h na dobę, żyjemy w pięknych czasach. Do zobaczenia w kolejnej notce i w kolejnym ‚geek out’ końcem kwietnia.

Advertisements

8 komentarzy

  1. Tales of (szczegolnie z sub serii tales of the world) są bardzo przyjemną klasyczną linia jRPG.

    Myślałeś może o seriach od Nuhon Falcom jak Ys, Brandish, The Legend of Heroes albo Xanadu? Polecam również ze względu na świetna muzykę oraz moze i dziwny ale dobry gameplay/system

  2. po co ci nocleg rozkładasz w aucie siedzenia i spanie gotowe do bagażnika koc śpiwór ;p

    1. Parking po Expo Krakó jest akurat pechowy – co roku musi się tam przydarzyć jakaś przygoda, a nie chcę by to spotkało przypadkiem moje auto (a co dopiero gdybym miał tam spać) xD

  3. Ja zawsze twierdzę, że nie ma co oglądać. Od zakończenia Jurków na Lodzie nie znalazłam dla siebie kompletnie nic. Jedynie zapowiedź Seikaisuru Kado zrobiła na mnie jako takie wrażenie. Się obaczy. Co do gier, to Zelda: Breath of the Wild rządzi (*fanfary*), a Switch jest absolutnie czaderską konsolą. O ile w realu nie przepadam za gotowaniem, tak w Zeldzie jest to moje ulubione zajęcie. ^^

    1. Kobayashi było świetne, pierwsze dwa odcinki się jeszcze rozkręcało, ale potem było już tylko lepiej.

  4. Ja w tym sezonie wyjątkowo dużo rzeczy odhaczyłam do sprawdzenia, w tym i Sakura Quest, i – khe, khe – SukęSukę, i Danmachi, ale zobaczę, co z tego wyjdzie. Na pewno poleci u mnie drugi sezon Tytanów i Hero Academii :)
    Gratuluję nowej pracy :) Sama jestem na etapie szukania, więc zawsze cieszy, gdy ktoś sobie coś znajdzie, bo daje to nadzieję, że i mnie się w końcu uda :)

    1. Życzę cierpliwości bo to się chyba najbardziej przydaje – zarówno do sprawdzania nowych anime co sezon jak i do szukania pracy ^^

      1. Dzięki, przyda się :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: