Geek out – styczeń 2017

Nowy rok, nowy ja i nowy projekt robienia cyklicznych notek, które mają zawierać przede wszystkim luźne przemyśleniami na tematy oscylujące wokół tych najfajniejszych części (pop)kultury. Nie żadne recenzje i felietony, a raczej kilkuzdaniowe wypowiedzi tworzone bez z góry narzuconej formy. Przyjaciele po blogerskim fachu z powodzeniem stosują coś takiego to i ja ten pomysł podłapię, a co! Do tego czasem może pojawić się odrobina prywaty bo to będą, jakby nie było, takie comiesięczne kartki z pamiętnika.

Książki

swiaty-dantego

Moja miłość do twórczości Anny Kańtoch zaczęła się od tytułowego opowiadania z tego zbioru.


Na samym początku miesiąca bardzo rozczarowałem się niesamowicie popularną książką Metro 2033 i tak mnie to trzymało, że zapragnąłem przelać kotłujące się w mojej czaszce myśli na klawiaturę. Pomijając już nawet internetowy hype na tą książkę to znajomi IRL też ją wielce chwalili (swego czasu miałem wrażenie, że dosłownie WSZYSCY dookoła czytają Metro). No cóż, nie pierwszy raz się trochę przejechałem na opinii ludzi ‚z reala’, ostatnia polecajka od nich – seria Gamedec – też okazała się niewypałem. Zadaję się widać z bezguściami, odcinam wszystkie znajomości i przenoszę się w 100% do internetu (joke ofc).

Zabrałem się w końcu za pierwszy tom Przedksiężycowych, który leżał na półce przez długie miesiące po tym jak wygrzebałem go w taniej książce. Odkładałem lekturę bo brakowało mi tomów drugiego i trzeciego, a jakoś nijak nie składało się by gdziekolwiek kupić je w promocyjnej cenie to i lekturę odkładałem w nieskończoność. Wpadła mi jednak w łapki karta prezentowa do sieciowej księgarni to i była okazja uzupełnić serię (gdyby nie karta prezentowa to pewnie bym nawet nie pomyślał by w tej sieciówce coś kupić). Jak dotąd podobało mi się wszystko autorstwa Anny Kańtoch co wpadło mi w ręce to i ta książka nie jest wyjątkiem. Było bardzo dobre, zabrałem się już za drugi tom.

Gry

vanille-ffxiii

FFXIII to jeden z nielicznych finali, w którym jednakowo lubię wszystkie postacie. Nawet Vanille, której rolę początkowo przesłania jej cutesy zachowanie.

Przewałczyłem traumę jaką zostawiło po sobie Final Fantasy X (po której to panicznie bałem się wszystkich gier z tej serii z dwucyfrowymi numerami) i zabrałem się za FFXIII. Samo FFX było w gruncie rzeczy przyjemną grą, ale sprawiło też, że zapaliła mi się lampka ostrzegawcza: „uważaj, bo magia tej serii zaczęła wyparowywać”. Nie mam co prawda większych zastrzeżeń do samej fabuły i przebiegu gry, ale w ‚dziesiątce’ wyjątkowo nie przypała mi do gustu część postaci. Jeśli kiedyś miałbym stworzyć listę najgorszych par w historii gier to chętnie umieściłbym tam Yunę i Tidusa. Do tego przeczytałem dosłownie wczoraj, że w jakiejś ankiecie Yuna została wybraną drugą najlepszą waifu z całej serii Final Fantasy, nie wiem na czym ten świat stoi.

Przełamałem się jednak i odpaliłem sobie FFXIII (bo jest na steama i nie trzeba się babrać z emulatorem by w to zagrać). Mam ponad 60 godzin w grze na liczniku i sam jestem zaskoczony tym jak bardzo się wkręciłem gdy po jakiś dwóch godzinach przyzwyczaiłem się już do tego jak skonstruowany jest gameplay. Przyznaję jednak, że fabularnie gra może leżeć i kwiczeć jeśli nie czyta się wpisów w dzienniku, które to objaśniają konstrukcję świata i przybliżają emocje bohaterów. Jeśli chce się trochę poczytać to okazuje się, że gra ma fajne postacie i sensowną (choć może nie porywającą fabułę). Jeśli po skończeniu gry będzie mi się cisła na język większa ilość słów to przeleję je na klawiaturę i zrobię o FFXIII osobną notkę.

Anime

nazes-harem

Wiem jak dziwnie wygląda ta scena, ale Tekketsu no Orphans ma naprawdę fajnie wykreowane postacie kobiece co się w Gundamach nie zawsze zdarzało.

Zima to trochę martwy sezon, a przeglądając zapowiedzi dosłownie nic nie zwróciło mojej uwagi. Dobrze, że ciągle lecą Gundamy to jest na co czekać cały tydzień. Znalazłem w sobie jednak dość siły by sprawdzić Kuzu no Honkai (zachęcony z resztą pozytywnymi opiniami jakie przewinęły się przez twittera). Po trzech odcinkach bardzo pasuje mi ta seria, fajny wielokąt romantyczny, drama wydaje się być utrzymana w granicach zdrowego rozsądku (jak na anime oczywiście), są też ‚momenty’. Jedno co mi trochę zgrzyta to, że tsundere z twintailsami trochę odstaje od ogólnej kompozycji bo inne postacie raczej nie hołdują stereotypom znanym z produkowanych taśmowo animowanych romansów na bazie VN i LN.

Jakiś czas temu zapowiedziano, że w 2017 wyjdzie nowa seria spod znaku Code Geass i z tej okazji zafundowałem sobie w grudniu i styczniu rewatch obu sezonów tego anime. Jeśliby jakoś umownie podzielić fanów mangi i anime na ‚pokolenia’ to ta seria byłaby jednym z tych anime, które moje ‚pokolenie’ prawdopodobnie uznałoby za kultowe, charakteryzujące trendy danego okresu i zbiorowy gust. Kto nie czytał na forach dyskusji o tym czy Lelouch/Light są dobrymi postaciami ten nie zna życia. Samo Code Geass daje radę nawet po 10 latach, potwierdzam (ale nie przeczę, że dużą rolę może tu grać mój sentyment).

Filmy i seriale

you-tell-them-sunny

You tell em Sunny!

Jako, że w zeszłym roku stałem się oglądaczem amerykańskich seriali (przed czym się baaardzo długo broniłem) to odpaliłem sobie netflixową Serię Niefortunnych Zdarzeń. Książek nigdy nie tknąłem, ale podobał mi się film z 2004 roku. Zostały mi dwa odcinki do końca, na razie nie urwało mi może pośladków (jak to się mawiało w slangu za czasów mojej młodości), ale jest naprawdę przyjemnie. Neil Patrick Harris jako Olaf jest niezły, ale spodziewałem się chyba, jakiegoś ‚wow’, takiego, że przebije Johnny’ego Deppa z czasów jego świetności. Tymczasem największym highlightem serialu jest chyba Patrick Warburton i napisy towarzyszące wypowiedziom Sunny.

Tyle się słyszy o La La Land to i mi się przypomniało, że gdyby Emma Stone była 2D to byłaby moją waifu. Z tej okazji włączyłem sobie Kocha Lubi Szanuje (Crazy, Stupid, Love) bo tam Emma też gra w parze z Ryanem Goslingiem. Komedie romantyczne są gatunkiem mocno wyeksploatowanym, ale jeśli są dobrze zrobione i z fajną obsadą to okazuje się, że ciągle można z nich coś wycisnąć. Plusik za Steva Carella, którego (niestety) pamiętam głównie z ról w głupawych komediach, a którego uważałem za aktora zasługującego na więcej niż humor ‚poniżej pasa’.

Wybrane newsy…

…jakie przeczytałem w tym miesiącu i jakie wywołały u mnie reakcję emocjonalną. Ucieszyłem się, że Macross będzie obchodził w 2018 roku trzydziestą piątą rocznicę i z tej okazji powstanie nowe anime. Mam nadzieję, że będzie to kontynuacja Delty bo aż się prosi by ta historia dostała jakiś dodatkowy epilog. Obsidian zaczął zbierać pieniążki na produkcję Pillars of Eternity II co przypomniało mi, że jeszcze nie zagrałem w dodatek do ‚jedynki’ (ale spoko, wczoraj kupiłem). XSEED ciągle dzielnie pracuje nad angielską wersją The Legend of Heroes: Trails in the Sky, za to Persona 5 pewnie nie wyjdzie na PC pomimo tego, że coraz więcej weabowych gier dostaje porty na komputery. Szkoda bo nie należę do konsolowego pospólstwa, ale akurat w Personkę bym zagrał (choć ciągle trochę triggeruje mnie fakt, że mało kto pamięta o Personie 2, która była najlepszą Personą).

Na ten miesiąc to tyle, do zobaczenia w kolejnej tematycznej notce, która pojawi się w lutym (jeśli bogowie blogosfery dadzą) i w kolejnym podobnym przeglądzie na koniec lutego. Trzymajcie się ciepło, podobno odwilż już do nas zmierza. Uważajcie na siebie wychodząc z domu i nie bądźcie herosami bo smog nie mówi głosem Cumberbatcha i mieczem go nie ubijecie.

Advertisements

8 komentarzy

  1. Wiecej postów to więcej radości i zajęcia dla mnie w pracy, wiec dziękuje tobie za każdy kolejna możliwość oderwania się od natłoku prac.
    Dziekuje

    1. Oj oj, jakie komplementy, dziękuję!

  2. Skoro Yuna zajęła drugie miejsce, to kto był na pierwszym? Tifa? Rinoa? A może Lightning? Dla mnie jakoś mało jest fajnych żeńskich postaci w FF. Lubiłam Tifę, Yuffie, Quistis, Lulu i Rikku. Komedie romantyczne i musicale obchodzę szerokim łukiem. Czekam na aktorską wersję „Tokyo Ghoul” i kontynuację „Blade Runnera”.

    1. Pierwsze miejsce miała w tej ankiecie Lightning (do niej akurat nic nie mam). Faktycznie coś problematycznego z tymi kobietami w FF jest, w starych FF nie było tego problemu w takiej skali. Quistis i Lulu też bardzo lubię (Lulu to z resztą chyba jedyna postać z FFX, z którą nie miałem żadnego problemu, obok Aurona może) Newsa wypatrzyłem dzięki Sstefani btw.

  3. Lubię tego typu wpisy, bo dotyczą różnych mediów i zawsze można wyłapać coś dla siebie (ba, sama też noszę się z pomysłem zerżnięcia takich comiesięcznych luźnych relacji od innych :P ), więc fajnie, że pojawiły się u Ciebie. Powodzenia w kontynuacji :)

    1. Taaa, zobaczymy ile zapał twórczy wytrzyma. Z notkami tego typu jest fajna sprawa bo można je sobie pisać po kawałeczku przez cały miesiąc. Wystarczy po prostu pamiętać by gdzieś zapisać te kilka zdań od razu w momencie, w którym przyjdą do głowy by potem na koniec miesiąc na usiąść i nie drapać się w głowę: „hmm, co ja chciałem napisać?” xD

      1. Niezły pomysł z tym pisaniem po kawałku :-) i pewno się sprawdzi przy braku czasu na tworzenie dłuższych notek.

  4. Też bardzo polubiłam postaci w Trzynastce, nawet Wanilię i tych pobocznych. Tata Hope’a! Inna sprawa, że niektórzy z nich zostali beznadziejnie potraktowani przez fabułe (nie wiem czy przeszedłeś, więc nie wdaję się w szczegóły), a innych popsuły sequele – nawet pomimo, że polubiłam Noela z XIII-2, no i Chocolina była najlepszą postacią ze wszystkich Trzynastek.
    Dude, sorry, ale to pecetowcy są peasantami, którzy nie kupią taniej niż za 75% off albo w bundlu, a najchętniej spiracą, gdy to konsolowcy wywalają pełne ceny. Właśnie dlatego PCty mają masę śmiecia i porty co najwyżej z komórek, a konsolowe zazwyczaj kiepskie, podczas gdy ja mogę co kilka miesięcy ograć nowe Musou :3
    To nawet nie żarciochy, to moje doświadczenie zawodowe ;_;

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: