Z Mirasowej filmoteki – Bogowie Egiptu

Na Bogów Egiptu trafiłem przypadkiem przeglądając trailery nadchodzących filmów kilka miesięcy temu. Przyznam szczerze, że film wydał mi się wtedy totalnie kiczowatym połączeniem Króla Skorpiona z Teknomanem i naprawdę chciało mi się wtedy wpierw roześmiać, a potem pokiwać głową z politowaniem. Jakiś czas później przypomniałem sobie jednak jak kiczowaty wydawał się kiedyś trailer Sucker Punch, a dziś Sucker Punch pozostaje niezmiennie na liście moich ulubionych filmów, których rewatche nigdy mi się nie nudzą.

Bogowie Egiptu opowiadają historię państwa płynącego dobrobytem, w którym mitologiczni bogowie są dobrymi władcami, a śmiertelnicy przykładnymi obywatelami. Sytuacja zmienia się gdy ambitny Set stwierdza, że ma dość bycia bogiem gorącej pustyni, zwraca się przeciwko innym bogom i przejmuje władzę w Egipcie. Łobuziak Bek łączy siły z młodym bogiem Horusem i wyrusza na wyprawę, której ostatecznym celem jest zakończenie tyranii Seta. Bekowi nie chodzi jednak o ideologię i poprawę sytuacji szarego człowieka – w grę wchodzą jego uczucia do (a jakże) pięknej kobiety.

Jak na całą kiczowatą otoczkę, w której na pierwszy plan wybijają się starożytne egipskie bóstwa pod postacią mechów lub mocne naleciałości z Gwiezdnych Wrót to film jest zaskakująco przyjemny. Jest zabawnie, jest sporo akcji, nawet niezłe efekty specjalne (mam wrażenie, że kicz jest w przynajmniej połowie przypadków zamierzony), a cała grupka bohaterów jaką przyjdzie nam poznać potrafi się uroczo przekomarzać. Na początku przyrównałem Bogów Egiptu do Króla Skorpiona i faktycznie coś w tym jest. Nie chodzi tu już nawet o samo inspirowanie się starożytnym Egiptem czy bliskim wschodem, ale o pewien styl robienia filmów przygodowych, który w moim odczuciu nieco wypadł z łask w ostatnim czasie. Bogowie Egiptu mają pewną dozę egzotyki, trochę szalonych pomysłów, które o dziwo okazują się bardzo strawne po przeniesieniu na ekran, sporo scen akcji, odrobinkę tajemnicy, poczucie humoru, sympatyczną bandę łobuzów i optymistyczną (choć naiwną) puentę. Absolutnie nie twierdzę, że jest to pozycja obowiązkowa dla miłośników kina przygodowego, ale jeśli podobały się Wam takie filmy jak wspomniany Król Skorpion czy Książę Persji: Piaski Czasu to spokojnie możecie rzucić okiem na Bogów Egiptu. Świetnej obsady może brakuje, ale jest Gerard Butler robiący powtórkę ze swojego występu w 300 i to jest fajne. Całość wyszła za to o niebo lepiej niż ten mitologiczny niewypał, do którego ściągnięto Liama Neesona i Ralpha Fiennesa – Starcie Tytanów.

Reklamy

3 komentarze

  1. Może mam zbyt wygórowane wymagania, ale większość filmów o herosach, bogach itp. kwituję słowem „dno”. I nie chodzi tylko o to, że wszystkie są na jedno kopyto – paru mięśniaków + kupa efektów specjalnych. Wolę filmy, które coś wnoszą, mają jakieś przesłanie, dlatego preferuję te nie o bogach, ale ich wyznawcach, typu Rapa Nui czy Apocalypto. Oczywiście szanuję twoje zdanie, ale de gustibus i takie tam. :)

    1. Faktycznie, większość tych mitologicznych filmów wychodzi słabo. Bogów Egiptu nie da się jednak odebrać jako filmu z przesłaniem, a jedynie jako luźne kino przygodowe bo w każdej innej kategorii odniesie spektakularną porażkę :)
      Rapa Nui było świetne, podobało mi się bardziej niż Apocalypto. Swoją drogą to widzę ciągle niewykorzystany potencjał w inspirowaniu się mitologiami nie-greckimi w tworzeniu filmów. Disney zdaje się teraz coś kombinuje z wierzeniami rdzennych mieszkańców Hawajów.

      1. No właśnie, wszyscy tylko albo Egipt, albo Grecja/Rzym, a przecież jest tyle innych ciekawych mitologii, np. indyjska, celtycka, sumeryjska czy nasza słowiańska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: