Nieśmiertelny wojownik i starzejący się gatunek filmowy – Łowca Czarownic

last witch hunter

Łowcę Czarownic hype’owałem dość długo przez pewną posuchę panującą na rynku filmów fantasy – w tym gatunku jest zwyczajnie mało kinowych hitów ze znaną obsadą. Bardzo lubię też Vina Diesela choć zdaję sobie sprawę, że jest on aktorem dość specyficznym. Na plus działał też fakt, że Vin Diesel osobiście jest fanem fabularnych gier fantasy, a w ramach akcji promocyjnej filmu nakręcił on scenkę, w której wraz z autorami streama Critical Role rozgrywa sesję Dungeons & Dragons, w której jego bohater poluje (a jakże) na czarownice – wycinek do obejrzenia poniżej. Uważałem, że to świetna sprawa, że za robienie takiego filmu zabiera się entuzjasta.

Film przedstawi nam losy Kauldera, który setki lat temu podczas walki z Królową Czarownic został dotknięty klątwą, która sprawia, że jest nieśmiertelny. Współcześnie Kaulder ciągle poluje na nieliczne czarownice próbujące zaburzyć równowagę pomiędzy czarownicami i śmiertelnikami. Bohater natrafia na ślad mającej setki lat konspiracji, która zagraża kruchemu pokojowi.

Ciągle wspominam jakie to fajne filmy fantasy kręciło się w latach 90′ i wcześniej. Wystarczy wspomnieć Willowa, Trzynastego Wojownika, a nawet Ladyhawke. Wiem, że dziś to już nie te efekty specjalne, a manieryzmy znane z kina tamtego okresu wywołują lekki uśmieszek politowania, ale mimo wszystko te filmy do dziś się dobrze ogląda. Po 2000 roku nastał jakiś dziwny marazm i wszystko co ma jakiś związek z magią i mieczem jest obciążone jakąś klątwą (zupełnie jak Kaulder). W kinach takich filmów jest stosunkowo mało, a jeśli już są to najczęściej kończą jako takie urocze niewypały pokroju pierwszego Dungeons & Dragons czy już nawet całkiem świeżego Siódmego Syna. O Władcy Pierścieni i Hobbicie specjalnie nie wspominam bo to (przy całej mojej sympatii) filmy fantasy spreparowane tak by przypadkowy widz nie poczuł się niezdrowo od nadmiaru magii, za to by widział coś znajomego, coś co widział w 20 innych sensacyjnych blockbusterach.

Łowca należy właśnie do tych „niewypałów”, które miały potencjał, ale koniec końców zostały tylko przeciętnymi filmami, które ogląda się w nawet nieźle, ale zostawiają niedosyt i w sumie szybko się o nich zapomina. Szkoda bo pomyły w filmie były fajne, a nawet ci mniej znani aktorzy się przyłożyli. Sam Vin Diesel palił się już ponoć do kręcenia sequela, ale potem zobaczył wstępne wpływy ze sprzedaży biletów… Nie mam pojęcia czemu panuje taki marazm… może trzeba poczekać na jakiś powiew świeżości, może po premierze Warcrafta coś się ruszy, a może trzeba przestać wtłaczać gatunek w sztywne ramy wyznaczone przez najbardziej dochodowe hity naszpikowane bronią palną, płonącą benzyną i dziwnie pojmowanym testosteronem.

Pamiętacie jakieś naprawdę dobre filmy spod znaku magii i miecza z ostatnich, dajmy na to, pięciu lat? Głowię się nad tym od wczoraj i jakoś nic nie przychodzi mi do głowy. Specjalnie nie korzystam z żadnych list online – chodzi właśnie o to by podać tytuł filmu, który zapadł w pamięć, a nie odczytać tytuł i stwierdzić: „aaa, to było w sumie niezłe”.

Reklamy

5 Komentarzy

  1. brakuje przełomu albo odwrotnie chcą za bardzo zrobić super duper fantasy w efekcie mamy co mamy a wydawało by się że ten gatunek to samograj na fajny film ja kojarzę tylko filmy (jak się domyślam mające w zamyśle być pilotami serii ) SyFy saga cienia ,i hm hm imie wilka z nordyckiej mitologii coś na F oba były w sumie nie złe niestety z otwartymi zakończeniami więc nie dały wiele odpowiedzi :)

    1. Wychodzi w sumie sporo fantasy na zasadzie direct-to-dvd, ale przekopać się przez to to jakaś masakra. Miałem kiedyś taką listę filmów do sprawdzenia stworzoną na imdb, ale gdzieś przepadła.

  2. Dude, ale ja nawet nie pamiętam co oglądałam tydzień wcześniej bez list, po co ja niby te wszystkie profile na tych wszystkich stronach trzymam, fajnie że Filmweb ma teraz też gry nawet to mogę wiedzieć w co grałam.
    A czy ten film o Diabolinie liczy się jako fantasy?

    1. O, „Czarownica” to dokładnie to o czym myślałem. Mam nadzieję, że „Łowca i królowa lody” fajnie wyjdzie.

  3. W sumie, to nie przychodzi mi na myśl żaden taki film poza wspomnianą już „Czarownicą”. A co do „Łowcy czarownic”, to jakoś jestem tego filmu ciekawa, nawet jeśli nie wybija się ponad resztę. Myślę, że obejrzę go w wolnej chwili. ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: