Recenzowanie anime dla opornych

Wszyscy wiedzą, że chińskie to bajki to poważny biznes. Internet to też poważny biznes. Bycie recenzentem to już nawet nie poważny biznes, ale misja, od której zależy przyszłość ludzkości. Jak łatwo się domyślić pisanie recenzji chińskich bajek w internecie jest rzeczą istotną dla przetrwania naszego gatunku. Zanim się za to zabierzecie przeczytajcie lepiej kilka porad od kolegi, który kilka recenzji już napisał, wtedy może uda się wam uniknąć Urzędu do spraw Kontroli Jakości Recenzji na Blogach i kary pozbawienia wolności albo (co gorsza) hejtu.

Zachęcam do dopisywania swoich porad w komentarzach – razem stworzymy listę, która zrewolucjonizuje recenzowanie chińskich bajek.

anime is serious business

  1. Po pierwsze nastawienie. Pamiętaj, jeśli recenzujesz anime to spełniasz MISJĘ, krytyk teatralny pisujący do New York Timesa to przy tobie płotka.
  2. Wszyscy widzieli Neon Genesis Evangelion dlatego każdą serię można do Evy porównać i to porównanie zawsze będzie na miejscu. Można nawet porównywać kreację psychologiczną postaci w Shuffle! do kreacji postaci w Evie i nikt się nie przyczepi.
  3. Subiektywizm jest dobry dla amatorów. Prawdziwy mistrz (czyli my) potrafi napisać obiektywną recenzję.
  4. Rolą recenzenta jest uświadamianie ciemnej masy bo wie on o danym tytule więcej niż jego twórcy. Black Bullet to przecież nie rozrywkowa seria akcji, a coś co pretenduje do miana psychologicznego dramatu.
  5. Recenzenci nie oglądają anime dla przyjemności, to istni bohaterowie romantyczni bo z poczucia solidarności z innymi fanami cierpią katusze oglądając słabe serie by móc ostrzec innych przed takimi gniotami. Wskazane jest kilkukrotnie wspomnienie o tym fakcie w recenzji. „T-to nie tak, zwykle nie oglądam ecchi, ale KTOŚ MUSI napisać recenzję! BAKA!”
  6. Seria bazująca na rzeczach niezrozumiałych dla przeciętnego europejczyka (specyficzne poczucie humoru, ciągłe nawiązania do japońskiej kultury czy historii) musi być dobra. Wiadomo, że japońska kultura jest najlepsza na świecie i każda oświecona jednostka musi ją lubić.
  7. Anime nakręcone w latach 90-tych z założenia zasługują na wysoką ocenę.
  8. Należy być bardzo ostrożnym recenzując serie zawierające choć odrobinę ecchi, jeśli napiszemy choć jedną pochwałę to możemy nieodwracalnie zrujnować swoją reputację.
  9. Pod opublikowaną recenzją prędzej czy później pojawią się komentarze osób, które mają odmienne zdanie niż my. W dobrym guście jest wdać się wtedy w głupią dyskusję, w której wraz z autorem komentarza będziemy się nawzajem chwytać za słówka i próbować udowodnić sobie, że nie mamy prawa do posiadania własnego zdania.

Tak całkiem na poważnie to notkę należy brać z przymrużeniem oka, Duuuuuuuuuuuuh.

Reklamy

14 komentarzy

  1. Myślałam, że ta notka to że bo Tanuki znów coś odwaliły, ale oni actually sporo z tych rzeczy robią odwrotnie. Na przykład powtarzają jak mantrę, że recenzje są subiektywne i nawet gdy przedstawiasz im fakty, zasłaniają się tym, że takie mieli odczucie i nie potrzeba wiedzy. I potem mamy takie kwiatki jak akapit o tym, że w Yatterman Night była tania i słaba animacja :D
    Szósty też się nie zgadza, jakiś Tanuk objechał Hoozuki no Reitetsu, bo jest o japońskiej kulturze i mitologii, a on nie zna i nie załapał dżołków. Zdziwiło mnie, że w takim razie nie zjechali Joshiraku, ale autor recki po prostu jest fanem słodkich dziewczynek i Nyaruko już zjechał.
    Wiem dokładnie do czego pijesz w drugim punkcie, natomiast piąty to najprawdziwsza prawda, zapytałam raz kogoś z nich czemu pewna konkretna osoba zmusza się do kontynuowania jednej serii skoro wprost pisze, że przy tym cierpi, a ten mi na to, że no ktoś musi. Dopiero potem się zorientowałam, że ona wcale nie ogląda recenzowanych anime do końca :)
    Ecchi jak ecchi, ale jakiekolwiek loli od razu są samym szatanem, więc Kodomo no Jikan trzeba pokazowo 3/10, a Kyou no Go no Ni na 6/10 :D
    Dziewiąty mi przypomina jak kiedyś przeczytałam tam reckę jednego szorta Tezuki, która ZDRADZAŁA PLOT TWIST i gdy upomniałam się o może ostrzeżenie, mój komentarz został zakryty spoiler tagiem xD
    A ja od siebie nic nie dodam, bo nie znam się na pisaniu recenzji zupełnie ;)

    1. Nie chciałem wbijać szpilki w konkretne teksty czy konkretnych autorów recenzji na Tanuki, ale przyznam, że ten serwis miał swój wkład do inspiracji dla tego wpisu :). No, może z tym Evenagelionem… xD

      Hej, mamy internet, jeśli się na czymś nie znasz to tym bardziej powinnaś się wypowiedzieć :)

  2. jedna uwaga za to ważna do pkt 7 nie 90s a 70s 80s dodają pkt dodatnie do fajności ;D a i jeszcze jedno pkt 2 jest nieścisły każdy oglądał DB i ewentualnie marynarzy księżyca ;) i do tych dwóch da się 3/4 tytułów porównać pozostałą 1/4 obsłuży agent aika :-P

    1. Nie każdy oglądał DB, proszę nie wykluczaj dzieci z uboższych rodzin ze wsi :(

      1. What she said!
        Ja DB oglądałem tylko u kumpli co mieli w blokach założoną kablówkę :(

        1. ale oglądałeś i to się liczy ;-P ha ale że nikt nie zaoponował przeciw trzeciego tytułu ;-D czyli to jest anime które łączy pokolenia :DD

        2. Kiedyś DB dobrze mi się kojarzyło, bo wiecie młodość, kablówka, pęd ze szkoły na nowy odcinek. Ale od kilku lat mam uczulenie nawet na samą nazwę. Właśnie przez tych internetowych mędrców, którzy od tamtej pory co prawda żadnego anime nie widzieli, ale wszędzie będą pisać „aaa ok, ale DB najlepsze anime”. Od jakiegoś czasu reaguję na to agresją.

  3. Kupiłeś mnie już po pierwszym akapicie, ale im dalej tym lepiej :D
    Sama prawda, młodzież powinna sobie te wszystkie rady wziąć do serca!

    Co do punktu 7 (lata 90.), to przypomina mi się inne – stary fan zawsze wie lepiej. Młodzi, którzy nie oglądali NGE na przegrywanych 10 razem kasetach video sprowadzanych z Niemiec nie wiedzą co to życie i nigdy nie zdobędą koniecznej wiedzy do poznania prawdziwej natury chińskich bajek v.v

    1. Zawsze do usług:)
      Oj, święta prawda z tymi starymi fanami. A raczej ‚starymi’ bo większość z nich jeszcze 30 lat nie skończyła xD

      1. Tyle z nawiązką starczy by być doświadczonym chińskobajkowcem i patrzeć na dzieciaki z gimbazy z góry!

  4. Bardzo dobry poradnik, nic, tylko się do niego stosować. I to poświęcenie dla dobra ogółu przy oglądaniu kiepskich serii – prawdziwa misja! ;)

  5. Bo wstydzą się przyznać, że zwyczajnie lubią kiepskie animce ;D

  6. Haha, świetne ;D Ale jednocześnie strasznie prawdziwe, niektórzy biorą pewne rzeczy zbyt poważnie i bardzo chcą wyjść na pro ;) Teraz łapie się na myśleniu, czy sama tak nie pisałam ^^”

  7. Hah świetny poradnik, a jaki prawdziwy XD Bo recenzowanie to misja ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: