Wiosna 2015 – pierwsze wrażenia (część pierwsza)

Ten sezon dosłownie zalał nas ilością serii, jest wśród nich sporo kontynuacji, ale samo przedarcie się przed nowości też potrafi być czasochłonne. Osobiście postanowiłem się nie śpieszyć i ustrzec się przed śledzeniem na bieżąco zbyt wielkiej ilości tytułów. Dziś dwa słowa o dwóch skrajnie różnych seriach – jedną już podejrzewam o bycie czarnym koniem sezonu, a drugą zaliczam do taśmowo produkowanych, przeciętnych niskobudżetówek.

Plastic Memories

Herbatki?

Herbatki?

Obyczajówka w sosie SF przywodząca na myśl książkę Czy Androidy śnią o elektrycznych owcach i jej znaną szerokiej publiczności filmową adaptację z Harrisonem Fordem. Fabuła dotyka takich kwestii jak definiowanie człowieczeństwa i radzenie sobie ze śmiercią, ale nie jest przy tym ciężka w odbiorze. Wręcz przeciwnie, Plastic Memories mistrzowsko równoważy poważne i smutne momenty scenami o wiele lżejszymi i ciepłym humorem. Grupę głównych postaci można absolutnie pokochać już od pierwszego odcinka. Nie wykluczam, że przed końcem emisji seria zaserwuje nam zalew feelsów i wyciśnie z nas niejedną łzę. Seria bazuje na oryginalnym scenariuszu więc nie ma się co martwić, że dostaniemy kolejną niekompletną i pociętą adaptację mangi, w której historia miała potencjał, ale nagle się urwała każąc widzowi czekać na drugi sezon, który prawdopodobnie nigdy się nie ukaże. Do obejrzenia pierwszego odcinka zachęcam przede wszystkim miłośników obyczajówek, ale Plastic Memories ma potencjał by spodobać się wszystkim, niezależnie od płci, wieku czy preferencji gatunkowych.

Denpa Kyoushi

Great Techer Onizuka to on nie jest choć bardzo się stara.

Great Techer Onizuka to on nie jest choć bardzo się stara.

Ekscentryczny nauczyciel stopniowo zdobywa serca swoich podopiecznych, wydanie kolejne. Tym razem mamy genialnego lenia dobrze wyglądającego w fartuchu laboratoryjnym będącego przy tym zatwardziałym otaku. Bohaterowi dostaje się pod opiekę klasa w liceum, od razu dostrzega on pierwsze problemy w relacjach pomiędzy uczniami i postanawia je rozwiązać na swój własny, nerdowski sposób. Pierwszy odcinek oglądało się dość dobrze pomimo oprawy technicznej, którą trudno określić inaczej niż „nie boli”. Trochę mniej lub bardziej śmiesznych gagów, wiecznie żywy problem przemocy w szkole i pozytywne rozwiązanie. Wszystko to widzieliśmy już wcześniej w bardziej przystępnym wydaniu. Największym problemem dla tej serii jest fakt, że obecnie ciągle możemy oglądać Ansatsu Kyoushitsu, które też bazuje na motywie nauczyciela-dziwaka, ale nawet po pierwszym odcinku sprawia lepsze wrażenie pod każdym względem; postacie są bardziej wyraziste, grafika lepsza, fabuła składa się z czegoś więcej niż luźnych epizodów. Nie przeczę, że główny bohater w Denpa Kyoushi ma pewien potencjał ze swoimi obserwacjami rzeczywistości, ale jakoś trudno mi wyobrazić sobie by seria miała się wybić ponad przeciętność.

Reklamy

5 Komentarzy

  1. Nie planowałam oglądać tych serii, ale po Twoim wpisie skusiłam się na Plastic Memories i muszę przyznać, że to jak na razie najlepsze anime z tych, które zaczęłam oglądać w tym sezonie. Dzięki za polecenie, bo pewno by mi umknęło :)

  2. a propos nauczycieli to niezłą oryginałkę mieliśmy w gokusen ?(dobrze to piszę?) ;-) ale jak to mówią nie ważne jak ważne by skutecznie uczyć :)

  3. Ech, a ja jeszcze zimówek nie skończyłam… D:
    Trochę brakuje mi szerszego opisu o czym jest PlasticMemories. Dobre Sf brzmi dobrze, ale jeszcze zdanko czy dwa streszczenia byłyby fajne. Miło, że polecasz, będę mieć mniejszy kłopot z wyborem serii na ten sezon.
    Co do drugiej… Widzę, że kolejne GTO xD Lubię historie o nauczycielach. Dam do „może luknę”

  4. @Frydzia
    Zawsze do usług :)

    @Rob
    Mi się raczej Denpa Kyoushi kojarzy z GTO. Tylko, że zamiast degenerata mamy nerda :)

    @Darya
    W tej notce wyszedłem z założenia, że fabułę wszyscy znają bo przeczytali już zapowiedzi sezonu na anichart i trzech innych blogach xD Okazuje się, że jednak dwa zdania opisu fabuły mogłem wstawić.

  5. No proszę, pewnie gdybym nie przeczytała u Ciebie, to bym Plastic Memories całkowicie zignorowała, a tak to z chęcią rzucę okiem ;) Pomijam fakt, że pewnie za szybko to się nie stanie, bo jeszcze nawet nie widziałam Arslan Senki które wyznaczyłam sobie jako pozycje obowiązkową do obejrzenia…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: