Z Mirasowej filmoteki – Niezgodna

Nastały ostatnio dobre czasy dla miłośników książek i filmów science-fiction z rodzaju young adult. Na pewno jest w tym zasługa sukcesu Igrzysk Śmierci i ich ekranizacji, ale ostatnimi czasy w kinach i na półkach w księgarniach zaroiło się od tytułów kuszących czytelników i kinomanów. O ile sam nie chodzę do kina na każdą premierę to jednak lubię z ciekawości rzucić okiem na względnie nowe filmy science-fiction gdy już ukażą się na DVD. Niedawno obejrzałem film Niezgodna będący ekranizacją pierwszego tomu książkowej trylogii autorstwa Veronici Roth.

divergent

Akcja Niezgodnej dzieje się w bliżej nieokreślonej przyszłości po wielkiej wojnie, która zdewastowała terytorium Stanów Zjednoczonych. Na terenie niegdysiejszego Chicago powstała odgrodzona społeczność, której członkowie są podzieleni na kasty w zależności od tego jaka cecha dominuje w ich osobowości. Podział ten ma zapewnić pokój i poprawne funkcjonowanie całej zbiorowości. Główna bohaterka Beatrice wywodzi się z altruistów, którzy są kastą zarządzającą. Podczas testu mającego określić jej predyspozycje bohaterka dowiaduje się, że jest tzw. Niezgodną – test nie wskazał jednoznacznie żadnej z pięciu cech. Od osoby prowadzącej dziewczyna dowiaduje się, że powinna zachować wynik w tajemnicy gdyż Niezgodnych uważa się za zagrożenie dla całego systemu.

Zacznijmy może od tego, że film jak i będąca jego pierwowzorem książka są skierowane do nastolatków i oczekiwałem, że dostanę lekką przygodówkę, a nie opowieść z intrygą zapiętą na ostatni guzik. Film naprawdę nie jest zły jeśli zaakceptuje się taką, a nie inną kreację świata i nie zacznie od samego początku szukać dziur. Przyznam jednak, że bolała mnie trochę scenografia; w zrujnowanych wieżowcach z wybitymi oknami stoją wąskie prycze, a obok nich superkomputery z dotykowymi ekranami, podobnych kontrastów jest w filmie więcej. Przedstawienie różnic pomiędzy członkami poszczególnych frakcji udało się za to dość fajnie i na pierwszy rzut oka widać kto reprezentuje jaką cechę osobowości choć niektóre sceny są zwyczajnie naciągane. Sam fakt czy społeczeństwo w formie zaprezentowanej w filmie ma jakąkolwiek rację bytu jest dyskusyjny, film przekazuje za to (może niezbyt subtelnie) przesłanie o tym, że w życiu nie powinniśmy dawać się wtłoczyć w schematy. Fabularnie nie jest najgorzej, mamy młodą dziewczynę na skraju dorosłego życia, która próbuje znaleźć swoje miejsce i akceptację, a w tle toczy się spisek mający na celu przejęcie władzy przez grupę pozbawionych skrupułów dorosłych co stanowi też punkt wyjścia dla fabuły dalszych części serii. Cała trylogia ma być zekranizowana, jak nakazuje tradycja, w czterech częściach. Na marginesie wspomnę, że irytuje mnie ten trend nakazujący kręcenie jednego filmu więcej zasłaniając się chęcią wiernego oddania fabuły pierwowzoru. Jeśli pamięć mnie nie myli to wszystko zaczęło się od Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci. Już dziś trochę się boję co stanie się z Kosogłosem po tym jak zdecydowali się go podzielić na dwie części…

Trochę sobie ponarzekałem bo w Niezgodnej jest kilka elementów, na które niestety trzeba przymykać oko. Byłoby też trochę lepiej gdyby w niektórych scenach dało się wyczuć więcej napięcia bo bohaterka wychodzi z większości opresji niespecjalnie się męcząc. Najbardziej razi niestety kreacja dwójki głównych bohaterów i wątek miłosny, ale na osłodę mamy nieco lepiej zagrane role postaci drugoplanowych. Na plus można zapisać to, że w filmie nie ma specjalnych dłużyzn, raczej przez cały czas coś się dzieje i oglądając go nie wynudziłem się. Warto zaznaczyć, że notkę piszę z punktu widzenia osoby, która nie zna książkowego pierwowzoru Niezgodnej – słyszałem za to, że jest on o wiele lepszy od ekranizacji i stanowi naprawdę wciągającą lekturę. Sam film dość fajnie wpisuje się w popularny ostatnio nurt młodzieżowego kina opowiadającego o dystopijnym społeczeństwie i obejrzenie go raczej nie będzie stratą czasu o ile nie będziemy spodziewać się ambitnego obrazu stawiającego trudne pytania. Ot, taki przeciętniaczek, który można sobie obejrzeć gdy nie mamy akurat na myśli żadnego bardziej konkretnego tytułu, a lubimy lekkie science-fiction.

Reklamy

One response

  1. […] powstałych na bazie książek pokrewnego gatunku czyli science-fiction z rodzaju young adult. Niezgodna wbrew moim obawom okazała się nie najgorszym filmem choć raczej nie jestem zainteresowany […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: