Pierwsze wrażenia – Glasslip

Sezon ruszył z kopyta i nawet ja przy swoim wybiórczym zainteresowaniu nowościami zdążyłem już „zaliczyć” kilka serii. Do krótkiego opisania na blogasku postaram się wybrać te które moim zdaniem zasługują na ciut większą uwagę, a na pierwszy ogień pójdzie Glasslip, które pewnie nie będzie serią sezonu, ale raczej małą perełką, która ukryje się pod natłokiem takich głośnych tytułów jak SAO 2 i nowe Sailorki.

Kurczaki - jednoznaczne skojarzenie z True Tears.

Kurczaki – jednoznaczne skojarzenie z True Tears.

Akcja dzieje się w miasteczku na japońskiej prowincji. Główną bohaterką jest nastoletnia Touko, która w przyszłości pragnie zostać artystką wytwarzającą przedmioty ze szkła. Dziewczyna oraz jej przyjaciele właśnie skończyli drugą klasę liceum. Wiele wskazuje na to, że są to ostatnie wakacje, które mogą spędzić beztrosko razem – kiedy rozpocznie się nowy rok szkolny uczniowie zaczną się rozglądać za studiami lub pracą i mogą już nie mieć dla siebie tyle czasu. Sielankę zakłóca przybycie do miasteczka rówieśnika bohaterów – chłopaka imieniem Kakeru, który od razu wzbudza zainteresowanie Touko.

Szykuje się seria obyczajowa poruszająca wątki przyjaźni, pierwszych miłości i dorastania, jaką studio P. A. Works już nam kilkukrotnie zaserwowało. W pierwszym odcinku działo się bardzo mało, w zasadzie można było tylko wstępnie rozeznać się wśród bohaterów i wyłapać pierwsze zalążki fabuły. Jak na razie jednak nie bardzo wiadomo, w którą stronę potoczy się akcja. Widać jedynie, że Touko jest zaintrygowana przybyszem, a reszta grupy traktuje go z nieufnością. Oprócz tego mamy pobieżne rozeznanie we wzajemnych relacjach między bohaterami: Yukinari ma wyraźną słabość do Touko, a Yanagi jest o to zazdrosna co może będzie stanowić podstawę przyszłego miłosnego wielokąta. Grupę dopełniają małomówna Sachi i Hiro, który czasem rzuca w kierunku dziewczyny tęskne spojrzenia. Słowem jest to dość normalna, zgrana, można by powiedzieć – realistyczna, grupa nastolatków z normalnymi problemami wieku dojrzewania. Lubię gdy główne postacie w anime to sympatyczna gromadka wariatów, ale takie zwyczajne relacje też mają w sobie wiele uroku.

Gromadka w komplecie. Takich nieruchomych scen jest niestety sporo - z jednej strony zabieg artystyczny z drugiej oszczędzanie na animacji.

Gromadka w komplecie. Takich nieruchomych scen jest niestety sporo – z jednej strony zabieg artystyczny z drugiej oszczędzanie na animacji.

Mówiąc o stronie technicznej trzeba pochwalić muzykę. Fanem japońskiej muzyki pop nie jestem, ale opening i ending to przyjemne kawałki. Spodobała mi się za to spokojna muzyka instrumentalna towarzysząca niektórym scenom – świetnie podkreśla ona sielankowy nastrój serii. Grafika jest delikatnie mówiąc poprawna, nie ma się co rozwodzić – jest sporo nieruchomych scen, a tła są uproszczone – nie od dziś wiadomo jednak, że po graficzne fajerwerki trzeba się zwracać w stronę innych serii niż obyczajówki (choć na przykład w zeszłym sezonie Bokura wa Minna Kawaisou miało przepiękne ujęcia). Podobają mi się za to projekty postaci – szczupłe sylwetki z wielkimi oczami, ale nie aż tak wyidealizowane jak w choćby w seriach shoujo i nie tak przesłodzone jak dajmy na to u KyoAni.

Siląc się na obiektywność pierwszy odcinek pewnie trzeba by nazwać nudnym. P. A. Works ma jednak u mnie spory kredyt zaufania po niedawnym Tari Tari. Eh, pewnie moja słabość do takich serii bierze się z podświadomej chęci powrotu do cudownych i sielankowych czasów liceum, pierwszych miłości i tak dalej. Nie zważając już na moją amatorską psychologiczną diagnozę to szczerze przyznam, że chętnie zobaczę jak wielkie dramaty zaserwują nam twórcy tej serii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: