Miras poleca: Bokura wa Minna Kawaisou

Gdy rodzice Kazunariego wyjeżdżają za granicę chłopak ma zamieszkać w pensjonacie. Dla naszego bohatera to symboliczne rozpoczęcie nowego etapu w życiu; zamieszka sam, będzie niezależny, pozbawiony kontroli starszych. Rzeczywistość nieco odbiega jednak od wyobrażeń bohatera. Okazuje się, że będzie dzielił pokój z podejrzanym typkiem, który wcale nie ukrywa swoich (na szczęście nieszkodliwych dla otoczenia) dewiacji, a mieszkanki pensjonatu to wcale nie grzeczne i ułożone panny. Na szczęście pojawia się promyczek nadziei, jedną z mieszkanek pensjonatu jest także Ritsu – cicha dziewczyna wiecznie siedząca z nosem w książkach, która od samego początku przyciąga bohatera.

Kochają się, widać na pierwszy rzut oka.

Kochają się, widać na pierwszy rzut oka.

To żadna tajemnica, że lubię animowane komedie romantyczne o japońskich licealistach. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że jest to gatunek niemiłosiernie wyeksploatowany, w którym trudno już znaleźć coś oryginalnego. Nie przeszkadza mi to jednak z uporem maniaka co sezon szukać sobie takiej właśnie trochę zabawnej, trochę romantycznej (często także naiwnej bo ta cecha mi z reguły nie przeszkadza) historii. Psycholog (sam chciałem kiedyś studiować psychologię XD) pewnie powiedziałby, że próbuję sobie w ten sposób zrekompensować jakieś własne kompleksy jeszcze z czasów liceum. Psychologowie się jednak nie znają, w tych seriach szukam czegoś co pozwoli mi się zrelaksować, czegoś sielankowego i romantycznego co będzie stanowiło odskocznię od codzienności. Bokura wa Minna Kawaisou świetnie się odnajduje w tej właśnie roli. Mamy szalenie sympatyczną gromadkę bohaterów, którzy wcale nie są chodzącymi ideałami, ale widać, że w głębi serc kochają się nawzajem jak specyficzna rodzinka. Wymiany zdań i sprzeczki między nimi są pełne ciętych ripost i sarkazmu co idealnie trafia w moje poczucie humoru. Na dokładkę mamy wątek romantyczny – stwierdzenie, że Kazunari od pierwszego wejrzenia zakochuje się w Ritsu to może przesada, ale chłopak jest dziewczyną wyraźnie zainteresowany. Zauroczenie chłopaka to zresztą świetny temat do docinek bo wszyscy z wyjątkiem Ritsu czytają w nim jak w otwartej księdze. Kazunari jest wprost rozbrajający ze swoimi niewinnymi fantazjami, przemyśleniami i wyolbrzymianymi problemami chłopaka, który przeżywa pierwsze zauroczenie. Jego wybranka jest dość specyficzną postacią – jest wręcz wzorcowym przykładek introwertyczki, dla której książki są całym światem. Każdy introwertyk wie, że nieokazywanie emocji wcale nie oznacza tego, że żadnych emocji się nie odczuwa i tak jest właśnie z Ritsu, która przez większość czasu siedzi cicho i ma ten sam wyraz twarzy. Dziewczynę trudno polubić po pierwszym odcinku, wraz z kolejnymi odcinkami zaczyna się ona jednak powolutku otwierać na głównego bohatera i przy tej okazji widz też ma okazję ją trochę lepiej poznać.

Sam humor, postacie i delikatny wątek romansowy wystarczyłyby by przyciągnąć mnie do tego tytułu. Na dokładkę wszystko okraszone jest bardzo ładną kreską (niektóre widoczki są naprawdę przecudne), a dla koneserów mamy Kanę Hanazawę podkładającą głos pod Ritsu. Na zakończenie powiedziałbym też, że siła tego anime leży w jego prostocie – żadnego ecchi, żadnych haremów, żadnej dramy wciskanej na siłę. Po jednym z odcinków napisałem na twitterze, że Bokura wa Minna Kawaisou to „Instrukcja Obsługi Introwertyka” i faktycznie byłby to dobry alternatywny tytuł dla serii. Polecam wszystkim miłośnikom obyczajówek lubiącym ładną kreskę.

Advertisements

5 komentarzy

  1. Do tej pory byłam przekonana, że to będzie jakaś bardzo głupia komedia. Coś Ci nie dowierzam, że to faktycznie taka obyczajówka z delikatnym wątkiem romantycznym. Przyznaj, że jest tam chociaż jakiś zbereźny humor ;)

    1. Jeśli są już jakieś dowcipy z podtekstem to są bardzo stonowane :). Nawet osoby uczulone na fanserwis nie powinny narzekać.
      Jeśli jednak patrzyć pod kątem akcji i fabuły to raczej mało się dzieje, jeśli szuka się czegoś sielankowego to jest nieźle, ale pewnie może wydawać się też trochę nudno.

  2. To jest, like, pierwszy raz, kiedy czytam coś aż tak pozytywnego o Kawaisou. Większości albo się nie spodobało, albo porównywali je do tego animu o fetyszyzowaniu psychicznie chorej dziewczyny sprzed paru sezonów, a przecież nie będę opierać się na opiniach zboczeńców.
    No i teraz muszę sprawdzić, bo poczytałam trochę mangi i była taka se ;)

    1. Mam rozumieć, że nie uważasz mnie za zboczeńca? Przyjmuję to jako komplement XD
      Co to za anime o fetyszyzowaniu psychicznie chorej dziewczyny?

  3. […] mijającym roku było co oglądać. Najmilej wspominam świetne komedie Gekkan Shoujo Nozaki-kun i Bokura wa Minna Kawaisou. Na wzmiankę zasługuje też ciepła obyczajówka Isshuukan Friends, która była jednak trochę […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: