Wiosna 2013 – pierwsze wrażenia (część trzecia)

Oto ostatnia notka opisująca moje pierwsze zetknięcie z nowym sezonem w świecie anime. Na deser zostawiłem sobie bardzo solidną pozycję z rodzaju SF. Zanim przejdę do konkretów pozwolę sobie podzielić się ogólną refleksją na temat sezonu wiosennego. Możliwe, że nadszedł dla mnie czas wzmożonego zainteresowania japońską animacją, ale w tym sezonie zaobserwowałem wyjątkowo dużo serii wartych zainteresowania. Na blogu opisałem jedynie garstkę z nich, a z braku czasu wielu z nich nie będę śledził na bieżąco, ale w ogólnym rozrachunku uważam, że wiosna 2013 zaserwuje nam wyjątkowo dużą liczbę małych perełek, a może nawet wielkich hiciorów.

Suisei no Gargantia

Wiewiórka też może być pilotem mecha!

Wiewiórka też może być pilotem mecha!

W odległej przyszłości ludzkość zamieszkuje w przestrzeni kosmicznej, jest jednak zmuszona walczyć o przetrwanie z groteskową rasą obcych. Głównym bohater serii jest młodzieniec imieniem Red będący pilotem mecha bojowego. Podczas zakrojonej na szeroką skalę operacji przeciwko obcym Red zostaje wrzucony w rozdarcie czasu i przestrzeni, a sztuczna inteligencja mecha automatycznie wprowadza go w stan hibernacji. Po kilku miesiącach Red wraz ze swoimi mechem zostaje wyłowiony z dna morza przez załogę wyjątkowo prymitywnego (według wiedzy bohatera) statku. Red nie ma pojęcia kim mogą być ludzie, którzy go znaleźli, anie gdzie się znajduje. Powoli bohater dochodzi do wniosku, że znalazł się na Ziemi – planecie, która miała być lodowym pustkowiem, które ludzkość opuściła wieki temu. Nie mając możliwości skontaktowania się ze swoim oddziałem Red zaczyna stopniowo układać sobie życie na obcej planecie.

Ta seria bardzo mocno kojarzy mi się z filmem Wodny Świat przez postapokaliptyczną wizję planety znajdującej się w całości pod powierzchnią morza. Ludzkość żyje na statkach łączących się w ogromne floty i trudni się wyławianiem z dna morza wszystkiego co może mieć jakąkolwiek wartość. Dorzucono do tego kosmicznego rozbitka z jego wiernym mechem obdarzonym sztuczną inteligencją, ale dodaje to tylko pikanterii. Pierwszym co rzuca się w oczy jest wysoki poziom techniczny serii – muzyka i animacja stoją na najwyższym poziomie, a mające miejsce na początku pierwszego odcinka sceny kosmicznej bitwy naprawdę robią wrażenie. Drugim elementem, który bardzo mocno przypadł mi do gustu jest postać Chambera – sztucznej inteligencji mecha pilotowanego przez Reda. Chamber rozumuje zupełnie inaczej niż Red, a ich dyskusje są świetnie poprowadzone do tego stopnia, że mech urasta do rangi pełnoprawnego partnera Reda, a nie tylko komputera pokładowego służącego pilotowi. Drugim fajnym kontrastem jest relacja bohatera i Amy – dziewczyny mieszkającej na okręcie, z którą Red nawiązał pierwszy kontakt. Chłopak, który praktycznie przez całe życie znał tylko pole bitwy nagle znajduje się w zupełnie innym środowisku, daleko od wojskowego drygu i zaawansowanej technologii. Dla Amy z kolei słowa Reda są czymś w rodzaju fantastycznych historii, które niewątpliwie są pasjonujące, ale bardzo trudno je odnieść do codziennego życia na okręcie. Po dwóch odcinkach raczej nie można powiedzieć, że akcja się rozkręca, ale jest na co popatrzeć, bohaterowie i setting mają ogromny potencjał – bardzo chętnie zobaczę jak to się wszystko rozwinie. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Suisei no Gargantia może się okazać jedną z najlepszych serii sezonu.

Reklamy

2 Komentarze

  1. Oglądam! Jak znajdę tylko czas.

  2. Nie mogłabym się bardziej zgodzić z Twoją opinią :) Susei no Gargantia zapowiada się fantastycznie i już teraz ubolewam nad tym, że seria będzie taka krótka.

    Widać, że świat przedstawiony skonstruowany został z bardzo dobrym zamysłem – wszystko, póki co, trzyma się kupy i jest szczegółowo dopracowane. Ciekawa jestem, czy Red nauczy się mowy ludzkiej, czy do końca będzie się wyręczał Chamberem ;) I faktycznie, ci dwaj stanowią świetny duet.

    Jak miło jest trafić na serię nie dość, że tak cudną graficznie, to jeszcze z jakimś pomysłem na fabułę i bohaterów! Jak dla mnie, to jeden z lepszych tytułów tej wiosny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: