Jesień 2012 – zapowiedzi

Kończy się lato, zbliża się jesień. Z tej okazji postanowiłem zmienić ankietę w panelu bocznym oraz rzucić okiem na nowe anime zapowiadane na nową porę roku. Dla odmiany nie będę rozbijał notki z zapowiedziami na kilka części i zafunduje sobie i czytelnikom wielką ścianę tekstu :D.

W tworzeniu notki pomogły mi (jak zwykle z resztą) informacje pochodzące z The Cart Driver, MAL i ANN. Lista jest skrajnie subiektywna i nie wyczerpuje tematu nowości, wiele serii z premedytacją zdecydowałem się pominąć skupiając się tylko na tych co bardziej interesujących.

Robotics;Notes

Pierwowzorem tej serii jest gra z rodzaju visual novel. Niedaleka przyszłość, w pewnym japońskim liceum klub robotyki jest zagrożony rozwiązaniem za sprawą swojej niskiej aktywności. Członkowie klubu pewnego dnia wpadają na ślad olbrzymiego spisku.

Inne gry będące dziełami tego samego studia także doczekały się animowanych adaptacji. Chaos;Head był okropnym średniakiem, a Steins;Gate z jakiegoś powodu cieszy się ogromną popularnością (muszę kiedyś nadrobić zaległości w tym zakresie). To sprawia, że Robotics;Notes jest wielką niewiadomą, a w dalszej części notki opisuję lepiej zapowiadające się serie…

Zetsuen no Tempest

Bohaterami serii jest dwójka nastolatków: Yoshino i Mahiro (którego rodzice zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach). Zawierają oni umową z wpływową kobietą imieniem Hakase, która obiecuje pomóc rozwikłać zagadkę śmierci rodziców Mahiro. Fabuła obraca się wokół tajemniczego „Drzewa Zetsuen”, które ma sprowadzić zagładę na świat.

Brzmi niby ciekawie i tajemniczo, ale mocno zalatuje to tymi specyficznymi seriami SF, w których tak lubują się japończycy. Istnieje prawdopodobieństwo, że seria będzie tak przepełniona mistycyzmem, filozofowaniem, umartwianiem się i pretensjonalnymi dialogami, że będzie po prostu niestrawna. Zetsuen no Tempest dostanie małego plusika za Beethovena w trailerze, ale jeśli zachce mi się czegoś w klimatach SF to chyba pójdę gdzie indziej.

Sukitte Ii na yo

Trailera chwilowo brak… zamiast tego okładka jednego z tomików mangi.

Adaptacja mangi dla dziewcząt. Główna bohaterka nigdy nie miała przyjaciół, a już tym bardziej chłopaka. Pewnego dnia przypadkiem rani ona najprzystojniejszego chłopaka w szkole, który jednak wcale nie ma jej tego za złe, a nawet zdaje się ją polubić. Jakiś czas później przystojniak ratuje naszą bohaterkę przed zboczeńcem, a całe zajście kończy się pocałunkiem.

Nie jestem uprzedzony do romansów rodzaju shoujo, ale w tym „gatunku” funkcjonuje wiele irytujących stereotypów. Można się rozpisywać o bohaterkach pozbawionych osobowości, ich wyolbrzymionych problemach i chorych relacjach z facetami, ale to nie czas i miejsce na to. Pytanie czy Sukitte Ii na yo będzie w stanie wyrwać się z tych „okowów konwencji”.

Chuunibyou demo Koi ga Shitai!

Anime oparte na serii nowelek. Yuuta chorował na typowy (?) dla nastolatków syndrom, podczas którego cierpiał na manię wielkości, pragnął być herosem ratującym świat etc. Wydawać by się mogło, że ma to wszystko już za sobą, ale pewnego dnia spotyka on Rikę, która jest wyjątkowo ciężkim przypadkiem owego „schorzenia”.

Co by nie mówić o seriach ze studia Kyoto Animation to zawsze mają one bardzo ładną kreskę. Mam co prawda mieszane uczucia jeśli chodzi o ogólną jakoś tych tytułów, ale nie ma się co zrażać na dobry początek. Przyznam jednak, że trailer jest wyjątkowo udany, ale dalej nie wiem czy te wszystkie magiczne moce to tylko czyjeś zwidy i urojenia czy może faktyczne nadnaturalne zdolności…

Code:Breaker

Adaptacja popularnej mangi. Pewnego dnia nastoletnia Sakura jest świadkiem dziwnego zajścia; młody chłopak sam jeden unicestwia całą grupę ludzi przy pomocy błękitnych płomieni. Następnego dnia po całym incydencie nie ma nawet śladu, ale do klasy Sakury dołącza chłopak wyglądający zupełnie jak morderca, którego spotkała poprzedniego dnia.

Jeszcze jednak seria akcji z supermocami? Warto przynajmniej rzucić okiem na pierwszy odcinek, tym bardziej, że trailer wygląda bardzo ładnie. Z drugiej jednak strony to niby gadam, że „może być fajne bo seria akcji o nastolatkach z nadprzyrodzonymi mocami”, a w rzeczywistości to raczej mało serii w tym klimacie mnie naprawdę wciągnęło. Nie wątpię jednak, że może to być jeden z większych hiciorów sezonu.

Shin Sekai Yori

Pod koniec XXI wieku ludzkość odkrywa moce parapsychiczne, a to odkrycie prowadzi do wojny, która zmienia bieg historii. Lata później cywilizacja jest oparta o wykorzystanie owych mocy, a nie o technologię. Pewnego dnia grupa nastolatków odkrywa prawdę o przeszłości za co zostaje wygnana ze swojej osady.

Anime powstaje w oparciu o książki z gatunku SF i zapowiada się dość ciekawie. Trailer jednak jest momentami dość… niepokojący, a takie klimaty w SF raczej średnio mi leżą. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Kamisama Hajimemashita

Adaptacja komediowej mangi dla dziewcząt. Nanami jest nastolatką, której ojciec jest wziętym hazardzistą. Mieszkanie dziewczyny zostaje wkrótce zajęte przez windykatorów, a ona sama ląduje na bruku. Tajemniczy nieznajomy oferuje jej miejsce do zamieszkania. Okazuje się, że nowe lokum to lokalna świątynia, a zamieszkując tam Nanami przejmuje rolę i obowiązki bóstwa.

Coś czuję, że to może być dobre. Trailer co prawda dość jednoznacznie wskazuje na to, że grupą docelową są dziewczęta, które będą sobie mogły popatrzeć na bishounenów. Od natłoku przystojniaków jednak jeszcze nikt nie umarł, a humor na poziomie będzie w stanie wiele wynagrodzić.

Ixion Saga DT

Anime oparte na grze komputerowej. Głównym bohaterem jest Kon – chłopak, który przenosi się do alternatywnego świata pełnego magii. Ratując życie księżniczce Escarlate bohater znajduje się w samym środku intrygi związanej z magiczną energią Alma.

Fantasy w tym specyficznym japońskim wydaniu i jak zwykle wielka niewiadoma. Szczerze przyznam, że animacja w trailerze nie powala na kolana, ale może urodzi się z tego jakaś fajna rozrywkowa seria akcji. Nie mam jednak zamiaru umieszczać tej serii na żadnej liście tytułów priorytetowych.

Psycho-Pass

Anime dla odmiany nie będące adaptacją mangi czy nowelki. W przyszłości istnieje urządzenie umożliwiające zmierzenie ludzkiej osobowości i stanów psychicznych. Główny bohater jest policjantem walczącym z przestępczością w tym świecie przyszłości.

Mało konkretny trailer, mało informacji o fabule. Nie do końca wiadomo czego się spodziewać, a w tym sezonie jest tyle nowości, że rzucę okiem na Psycho-Pass tylko jeśli najdzie mnie przemożna ochota na SF…

Tonari no Kaibutsu-kun

Adaptacja popularnej mangi. Shizuku jest typem samotniczki, która dba tylko i wyłącznie o swoje wyniki w nauce. Pewnego dnia szkolny rozrabiaka Haru stwierdza, że on i Shizuku darzą się przyjaźnią. Ba! Haru posuwa się nawet do wyznania miłości dziewczynie!

Szkolna komedia romantyczna więc z założenia muszę dać jej szansę. Cieszą mnie pochlebne opinie, które zbiera manga będąca pierwowzorem tego anime. Trailer jest jednak co najmniej dziwny… i o co chodzi z tą kurą? Manga podobno zrywa też z wieloma irytującymi stereotypami związanymi z mangami shoujo, a to jest kolejny plus.

Girls und Panzer

W świecie tego anime operowanie czołgiem jest jednym z tradycyjnych sportów „dla kobiet”. Miho, główna bohaterka, raczej nie zalicza się do fanek ciężkich pojazdów, ale rozpoczynając naukę w nowej szkole zostaje zmuszona do wzięcia udziału w zawodach dla czołgistów.

Kolejny przykład niczym nieskrępowanej (a przy okazji dziwacznej) fantazji japończyków. Cóż może być bardziej uroczego od małej dziewczynki w hełmofonie zasiadającej za sterami czołgu? Dla hardkorowych fanów pewnie jest to nie lada rarytas, ale ja stwierdzam, że czasami różnice kulturowe stanowią barierę nie do przeskoczenia :D.

Little Busters!

Adaptacja gry z gatunku visual novel ze studia Key odpowiedzialnego za takie gry jak Kanon czy Clannad, których animowane adaptacje są dość popularne. Głównym bohaterem jest Riki, który będąc dzieckiem stracił rodziców. Przed pogrążeniem się w depresji uratowała go grupa rówieśników zwąca się „Little Busters”. Po latach, gdy Riki uczęszcza już do liceum, grupa ciągle istnieje.

Co tu dużo gadać, podobał mi się Air, wciągnąłem się w Kanon, a Clannad był po prostu rewelacyjny. Pozostaje mieć nadzieję, że Little Busters! pójdzie w ślady poprzedników i będzie tak samo dobrze wyważoną mieszanką komedii, romansu i dramatu.

Sakurasou na Pet no Kanojo

http://www.dailymotion.com/video/xsqqac_sakurasou-no-pet-na-kanojo-2012-season-1-trailer_shortfilms

Adaptacja serii nowelek. Głównym bohaterem jest Sorata – chłopak mieszkający w akademiku skupiającym problematyczną młodzież. Pewnego dnia do akademika wprowadza się piękna i wyjątkowo uzdolniona Mashiro, która jednak zupełnie nie radzi sobie w codziennym życiu i nie potrafi zadbać o siebie. Sorata zaczyna opiekować się Mashiro niczym nieporadnym zwierzątkiem.

To akurat może być fajne! Z jakiegoś powodu nieco przypomina mi Toradorę!, z resztą komedii romantycznej z wyważonym fanserwisem zawsze należy dać szansę.

Onii-chan Dakedo Ai Sae Areba Kankei Nai yo ne

Kolejna adaptacja serii nowelek. Po latach rozłąki bliźnięta Akito i Akiko zamieszkują pod jednym dachem. Wszystko byłoby w porządku gdyby Akiko nie zapragnęła wynieść swoich relacji z bratem na wyższy poziom…

Harem z kazirodztwem w tle? Ile można? No dobra, japończycy są dziwni i zboczeni, rozumiem, ale to już jakaś plaga… Co sezon jest jakaś seria o takiej tematyce, a zaczęło się chyba od OreImo, które akurat potrafiło podejść do tematu bez żadnych zboczonych zapędów. Dam sobie spokój… anime schodzą na psy :P

Hayate no Gotoku! I Can’t Take My Eyes Off You

Nowa odsłona popularnej serii opartej na komediowej mandze. Hayate jest wyjątkowo pechowym nastolatkiem, który od małego sam musiał zarabiać na swoje utrzymanie. Pewnego dnia poznaje on wyjątkowo bogatą (i wyjątkowo humorzastą) pannicę imieniem Nagi i tłucze wartą fortunę antyczną wazę znajdującą się w jej posiadłości. By odpracować swój dług Hayate zostaje zatrudniony jako lokaj w posiadłości Nagi.

Nowy sezon Hayate ma być niezależny od swoich poprzedniczek. To chyba dobrze bo sam już naprawdę nie pamiętam co wydarzyło się w pierwszy sezonie :D. Pamiętam, że przygody Hayate były niezłą komedią, nawiązującą do popularnych w owym czasie anime, a narrator był zaiste epicką postacią. Mimo tego 52 odcinki trochę mnie wymęczyły i od tego czasu nie ruszyłem drugiego sezonu tej serii… dlatego chyba dam sobie spokój z I Can’t Take My Eyes Off You i poszukam sobie innej komedii.

BTOOOM!

Głównym bohaterem serii jest młody chłopak, który spędza całe dnie gapiąc się w ekran komputera, jest on także jednym z najlepszych graczy w świecie internetowej gry akcji „Btooom!”. Pewnego dnia budzi się on na tropikalnej wyspie i odkrywa, że jakimś sposobem przeniósł się do świata gry…

Czyżby sukces Sword Art Online sprawił, że teraz wszyscy rzucą się na ekranizowanie mang i nowelek, które wykorzystują motyw przenoszenia się do świata gier komputerowych? Tym razem jednak zalatuje trochę klimatami w stylu Battle Royale czy Igrzysk Śmierci. Można rzucić okiem gdy najdzie mnie ochota na jakąś serię akcji (co jednak nie zdarza się zbyt często).

K

W mieście Shizume krąży legenda o potężnym królu obdarzonym demonicznymi mocami, który stworzył tajną organizację Homra. Każdy wstępujący w szeregi tej organizacji ma posiąść nadprzyrodzone moce.

Przystojniacy z supermocami toczą ze sobą pojedynki? Początkowo może to przypominać jakieś yaoi albo reverse-harem, ale inne trailery raczej wykluczają te dwie opcje. Szykuje się chyba niezła seria akcji, choć opis fabuły jest dość lakoniczny. Planuję rzucić okiem choć na jeden odcinek bo spodziewam się świetnej grafiki i soundtracku.

Seitokai no Ichizon

Drugi sezon komedii z 2009 roku. W pewnym japońskim liceum członków samorządu uczniowskiego wybiera się w swoistym konkursie popularności, w efekcie samorząd składa się z uroczych dziewcząt. Wyjątkiem od tej reguły jest Ken, który dołączył do samorządu dzięki swoim dobrym ocenom.

Pierwszy sezon tej serii był niezłą komedią „o niczym”, w której członkowie samorządu toczyli ze sobą dowcipne pogaduszki. Sama seria była pełna nawiązań do popularnych anime, zawierała mnóstwo elementów parodii i naigrawała się ze schematów prezentowanych w szkolnych komediach romantycznych z elementami haremu. Na pewno rzucę okiem, ciekawe czy po kilku latach ten typ humoru ciągle mi pasuje.



Oczywiście powyższa lista nie wyczerpuje tematu nowości jakie japończycy zaserwują widzom tej jesieni. Wiele serii z premedytacją zdecydowałem się pominąć, a zaliczały się do nich m. in. kontynuacje serii, którymi się wcale nie interesuję. Mamy wobec tego kolejny sezon Bakumana, który był zwyczajnie nudny, kontynuację Hiiro no Kakera, które zrobiło na mnie okropne pierwsze wrażenie, czy drugi sezon Medaka Box, które miało być fajną komedią, a mnie mocno rozczarowało.

Jeśli chodzi o moje typy na najbliższy sezon to na 100% będę śledził Little Busters!. Co poradzić? Lubię te naiwne i przerysowane historie oparte na grach ze studia Key. Oprócz tego jak co sezon będę sobie szukał jakieś niezobowiązującej komedii (nie przeszkadzał mi nigdy fanserwis w pewnych granicach) oraz pewnie jakiegoś romansidła. W przypływie odpowiedniego nastroju skuszę się może na jedną z serii akcji. Większość serii ma mieć premierę w październiku i właśnie wtedy spodziewajcie się pierwszych notek opisujących moje pierwsze spotkania z nowymi anime.

Advertisements

5 komentarzy

  1. Jesień zapowiada się ciekawie, będzie co oglądać:) Chociaż nie wiem jak z tymi oczekiwaniami, bo ja zawsze mam zapał do większości serii, a potem przetrwam tylko góra z 3 do końca, mam nadzieje, że i tym razem będzie inaczej, bo fajnie zapowiada się sezon jesienny.

  2. Jak zwykle sezon jesienny obfituje w masę nowości, akurat wtedy kiedy błogi czas wakacji się kończy i znów trzeba będzie walczyć ze sobą wybierając priorytety. -.- utrapienie. Ale wróćmy do listy… ja przyznam się szczerze, że nadal liczę na tytuły takie jak Code;Breaker czy Zetsuen no Tempest, jednak oczywiście liczę się z tym, że mogą te pozycje sprowadzić po poziomu całkowitej porażki. Szkolne romanse to coś na co zawsze prędzej czy później zwrócę uwagę, więc na pewno wszystkie zostaną obejrzane, może tylko niekoniecznie od razu. ;) co do Little Busters! to bardzo czekałam na ten tytuł i mam nadzieję, że będzie trzymał poziom poprzedników. A i całkowicie zgadzam się z twoim spostrzeżeniem co do Btooom!, jakoś nagle namnożyło się nam anime, które traktują o wirtualnych rzeczywistościach. Zobaczymy co tym razem nam zaserwują. Do października już niedaleko, także przekonamy się ile hitów przyniesie sezon jesienny.
    I odpowiadając na twoje pytanie, ostatnio nad tym samym się zastanawiałam. Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że poziom skoczył w górę, chociaż oczywiście, nie mówię tu o każdym tytule. Niemniej jednak jest co oglądać, także rok 2012 na razie trzyma poziom. ;)

    PS. Gdzie znalazłeś jakiekolwiek info na temat fabuły K?

  3. Ale rozpasana lista^^ Mnie boli dupa po poprzednich sezonach więc skompresowałem listę do ”pewniejszych” 9 tytułów (zapraszam na blog, jeśli jeszcze nie zajrzałeś).

    Lista byłaby dłuższa, ale wraz z pojawieniem się zwiastunów straciłem wiarę w pewne tytuły:

    Code:Breaker. Zwiastun ukazał anime jako prostacką pozycję dla nastolatków. Główny bohater zapewne będzie miał skłonności emo (jak ten niedojedzony pajac z Darker Than Black), a oblatująca go – niczym satelita – dziewczyna w kryzysowych sytuacjach będzie prawiła morały o źle, cierpieniu, miłości i pokoju na świecie. Nie mój gatunek. Myślę, że tytuł zyska wielu odbiorców, ale to 1-sezonowy gniot, którego nikt za kilka miesięcy nie będzie pamiętał.

    Shin Sekai Yori. Seria wydawała mi się sympatyczna – do czasu publikacji zwiastuna. Nie mam mu nic do zarzucenia, ale ten ospały klimat produkcji mnie skutecznie odstrasza. Graficznie anime tez mnie nie przekonało. Spodziewałem się czegoś lepszego.

    Kamisama Hajimemashita. Tytułu nie wpisałem na moją listę, ale z pewnością do niego zajrzę. Zwiastun graficznie prezentuje się miło, jestem ciekaw jak ma się to do fabuły. Może seria mi się spodoba i zobaczę ją w całości.

    Girls und Panzer. Podobne anime, 26-odcinkowy Pumpkin Scissors, oglądałem przez jakiś rok, a była tam tylko jedna cukierkowata dziewczyna i jeden gbur. W tym anime poziom cukru sięga zenitu. Nie trawię takich egzotycznych połączeń. Gdyby bohaterowie byli normalni, może zajrzałbym do tej serii (zwłaszcza, że koncepty czołgów robią wrażenie).

    PS. Bakuman nudny? Zgodzę się, że drugi sezon nie był niczym specjalnym, ale dla mnie to nadal atrakcyjna produkcja :)

  4. @Ilonek
    Haha! Mam podobnie :D. Na początku wydaje mi się, że fajnie byłoby śledzić nie wiadomo jak wiele serii, a w praktyce okazuje się, że jestem na bieżąco tylko z kilkoma podczas gdy reszta ląduje na liście „do obejrzenia w nieokreślonej przyszłości”.

    @Enpitsuu
    Mam właśnie takie wrażenie, że w tym roku jest jakby nieco mniej gniotów niż w latach ubiegłych. Na razie to taka dość delikatna tendencja, ale chyba można powiedzieć, że widać słabe światełko w tunelu i przemysł anime wychodzi na prostą – co sezon pojawia się coraz więcej konkretniejszych serii.
    Co do fabuły „K” to wydaje mi się, że na forum MAL się o tym rozpisywali (pora już późna i trochę nie chce mi się szukać linka :P); seria pozostaje jednak dość enigmatyczna.

    @Luka
    Ślicznie to ująłeś: „prostackie pozycje dla nastolatków”. Wydaje mi się jednak, że wiele takich „naciąganych” tytułów dla nastolatków z emo-bohaterami i filozofowaniem powszechnie uważa się za „klasyki” anime :D. Nie wiem dlaczego akurat do „Code:Breaker” miałbym się uprzedzać na starcie. Poza tym ciągle czuję się młodo i z dziką przyjemnością rzucę okiem na ten tytuł.

  5. Nie wierzę – ktoś jeszcze oprócz mnie nie widział Steins;Gate? Myślałam, że jestem ostatnia ;)
    Zetsuen no Tempest jest od autora genialnej i bardzo inteligentnej mangi Spiral ^^ Była ona jakby potyczką w rozwiązywaniu zagadek przez [powiedzmy] detektywa i sprawcę – tak jakbyś z Death Note’a wyciągnął motyw próby przechytrzania się nawzajem Lighta z L’em. Choćby przez to liczę, że będzie to miało ręce i nogi :)
    Chuunibyou demo Koi ga Shitai! wydaje się być zwariowaną komedią – powinno się nadać na zastępstwo Binbougami ga! ^^
    Code:Breaker to mój must – bardzo fajny shounen, który może nie jest przesadnie popularny, ale myślę, że anime wyciągnie go na światło dzienne :) Bohaterowie są naprawdę fajni i o ile początek był ciut zbyt mroczny i przytłaczający, tak później jest już trochę komedii, atmosfera nie jest już tak do przesady gęsta i naprawdę wciąga.
    Psycho-Pass w końcu ma normalny trailer i prezentuje się w nim obiecująco – można rzucić okiem przez wzgląd na kreskę od Pani Amano.
    Tonari no Kaibutsu-kun – kura? Kura to „szkolna maskotka” – mieszka sobie w kurniku w szkole xD Totalnie się nie mogę doczekać tej pozycji~! Manga to coś, czego w shoujo brakuje – w końcu bohaterowie nie owijają w bawełnę przez 100 rozdziałów, tylko normalnie rozmawiają o tym co im leży na sercu, a Shizuku to genialna heroina ^^
    BTOOOM! także sobie nie podaruję – wydaje się być ciut poważniejsze w tematyce niż zwyczajne serie akcji, a motyw rodem z Zagubionych to dla mnie plus.
    Na koniec zostaje K – przy takiej obsadzie aż żal byłoby tego nie obadać :)

    Ogółem sezon zapowiada się wręcz za dobrze i trzeba będzie się porządnie spiąć, żeby jakoś te wszystkie Pierwsze Wrażenia ogarnąć – przed nami odliczanie ostatnich dni ^^

    Pozdrawiam :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: