Lato 2012 – zapowiedzi (część pierwsza)

Ledwo wyrabiam się ze śledzeniem na bieżąco serii, które miały swoją premierę na wiosnę, a tu już internet zapełnia się informacjami na temat nowego sezonu. Pozostaje mieć nadzieję, że jakoś dam radę „wykończyć” anime takie jak Mouretsu Pirates czy Tasogare Otome x Amnesia zanim nazbiera mi się kilka, kilkanaście odcinków premier do obejrzenia – a przyznam, że jest trochę serii, na które chciałbym choć rzucić okiem.

Nie przedłużając już przechodzę do prezentacji kilku serii, które przykuły moją uwagę. Zestawienie jest jak zwykle skrajnie subiektywne i nie obejmuje wszystkich premier, a za źródła informacji posłużyły mi takie strony internetowe jak MAL i The Cart Driver.

Sword Art Online

Adaptacja serii nowelek. Główny bohater, uzdolniony w zakresie programowania Kirito, zostaje uwięziony w świecie bezlitosnej gry komputerowej Sword Art Online. Jedyną szansą na ucieczkę z wirtualnego świata jest ukończenie wszystkich poziomów gry, jednak śmierć postaci w świecie wirtualnym oznacza także śmierć gracza w świecie realnym…

Mocno zalatuje aktualnie emitowanym Accel World… Nie dziwota, obie serie są oparte na książeczkach, które mają wspólnego autora. Lubię serie utrzymane w klimatach fantasy, lubię też gry komputerowe tego typu. Mimo wszystko chyba wolałbym jednak widzieć na ekranie krew tryskającą z rany zadanej toporem zamiast napisu „-11 hp”. Nie będę jednak szukać dziury w całym bo Sword Art Online może się okazać niezłą przygodową serią. Na pewno skuszę się na kilka odcinków.

TARI TARI

Obyczajowa opowieść o kilku japońskich licealistkach borykających się z problemami okresu dojrzewania. Każda z bohaterek ma swoje pasje i zainteresowania, ale ich losy łączą się za sprawą muzyki.

Kolejny projekt twórców (no, przynajmniej części z nich…) szalenie sympatycznej serii Hanasaku Iroha. Serie są do siebie podobne za sprawą niezbyt wyszukanej, ale bardzo przyjemnej dla oka strony graficznej i muzycznej. Pozostaje liczyć jeszcze na ciepły, niewymuszony humor i wzbudzających sympatię bohaterów. Z miłą chęcią zobaczę taką miłą telenowelkę.

Dog Days’

Drugi sezon świetnej serii fantasy z 2011 roku. Nastolatek będący głównym bohaterem pierwszej serii powraca do fantastycznego świata by ponownie spotkać się ze starymi znajomymi. Tym razem zabiera ze sobą swoją najlepszą przyjaciółkę oraz kuzynkę.

Dog Days miało wszystko czego można oczekiwać od rozrywkowej serii – sympatycznych bohaterów, odrobinę akcji, nieskomplikowaną lecz wciągającą fabułę, humor oraz odrobinę fanserwisu. Do tego seria była zaprawiona zabójczą wręcz dawką słodkości, a lukier wręcz wylewał się z ekranu przy każdej scenie. Całość była tak uzależniająca, że przegapienie drugiego sezonu byłoby grzechem :D.

Natsuyuki Rendezvous

Adaptacja mangi dla młodych kobiet. Niedowidzący młody mężczyzna rozpoczyna pracę w kwiaciarni i szybko zakochuje się w swojej pracodawczyni. Kobietę ciągle nawiedza jednak duch jej zmarłego męża.

Dawno nie oglądałem rasowego romansidła, chyba nie zaszkodzi rzucić okiem. Postacie męskie chyba jednak są trochę zbyt „bishowate”, zobaczymy co z tego będzie.

Hagure Yuusha no Estetica

Główny bohater serii, nastolatek imieniem Akatsuki, udaje się do równoległego świata fantasy i tam pokonuje Władcę Demonów. Wracając do naszego świata zabiera on ze sobą córkę pokonanego potwora. Oboje dostają się pod opiekę tajnej organizacji, która zajmuje się ludźmi obdarzonymi przeróżnymi mocami.

Było już więcej niż kilka anime opartych na schemacie harem + komedia + supermoce + ecchi, wiele z nich było też (podobnie jak Hagure Yuusha no Estetica) adaptacjami serii książek. Pomimo ogromnej schematyczności w tym nurcie zdarzały się też pewne perełki jak Ichiban Ushiro no Daimaou. Nie zaszkodzi rzucić okiem, może humor będzie strawny, a ecchi nie przekroczy granic dobrego smaku.

Kokoro Connect

Jeszcze jednak adaptacja serii nowelek… Grupa koleżanek i kolegów należących do tego samego szkolnego kółka zainteresowań w dziwny sposób zamienia się ze sobą ciałami.

Motyw chłopaków i dziewcząt zamieniających się ciałami może i ma jakiś komediowy potencjał, ale szczerze mówiąc chciałem całkowicie odpuścić sobie tą serię, w której prawdopodobnie akcja posuwałaby się do przodu w ślimaczym tempie. Tak było dopóki nie zobaczyłem końcówki trailera – nie mam pojęcia czego spodziewać się po tym dramacie, ale może rzucę okiem z ciekawości.



Pierwszą porcję nowych serii mamy za sobą. W najbliższym czasie pokuszę się o sporządzenie dalszego ciągu listy serii, które moim zdaniem są warte uwagi. Rzuciła mi się w oczy spora liczba serii fantasy – w tej notce wymieniłem 3, a kilka zostawiłem sobie na raz następny. Nic tylko się radować; może nawet, któraś z tych serii okaże się małym hitem :D.

Advertisements

2 komentarze

  1. Sword Art Online, zamierzam obejrzeć, ale mam uprzedzenia. Tak jak wspomniałeś, kojarzy mi się z Accel World, które wyszło mizernie. Tutaj zwiastun prezentuje się jeszcze gorzej więc nie wiadomo, co z tego wyjdzie.

    Tari Tari, już wiem czemu kojarzyło mi się z Hanasaku Iroha. Nie spodziewał się jednak czegoś dobrego. Grafika jest ładna, ale jak dla mnie, zbyt cukierkowata się zapowiada. Poczekam na twoje pierwsze wrażenia – Hanę też oglądałem z opóźnieniem :P

    Dog Days, nie oglądałem prequelu. Nie zamierzam oglądać słysząc o fan-serwisie jako zalecie.

    Natsuyuki Rendezvous, również zastanawiałem się nad tym anime, ale po chwil zmieniłem zdanie. Jak dla mnie – złudzenie oryginalności. Z chęcią poczytam pierwsze wrażenia.

    Hagure Yuusha no Estetica, zwiastun mnie odstraszył. Widzę tutaj cyckowatych wojowników jak chociażby w Brave 10. Lekarz nie zaleca mi takiego czegoś oglądać.

    Kokoro Connect, zastanawiałem się, ale anime o uczniakach nie może być poważnym tytułem (wyjątkiem wiosenna Hyouka). Wygląda to mizernie i nawet końcówka mnie nie przekonała.

    Zapowiada się wegetacja.

  2. Gdy skojarzyłeś Tari Tari z Hanasaku Iroha, od razu sprawdziłam, kto robił oryginalne designy postaci, bowiem to udział Mela Kishidy sprawił, że ta druga seria mnie zainteresowała. Niestety, tym razem to nie on, co zresztą w sumie widać, więc olewam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: