Kino dla nerdów

Notkę zatytułowałem „Kino dla nerdów”, ale po chwili dotarło do mnie, że filmy, których targetem teoretycznie powinni być przedstawiciele kultury geekowskiej już od dłuższego czasu biją kasowe rekordy i przemawiają do szerokiej publiczności. Na myśl przychodzą przede wszystkim liczne ekranizacje komiksowych historii o superbohaterach, ale także filmowe wersje wielu książek spod znaku fantasy i SF. Obecnie przypadkowy przechodzień prawdopodobnie będzie w stanie włączyć się w dyskusję na temat wyższości gadżetów Tony’ego Starka nad zabawkami Batmana prowadzoną przez dwóch geeków pod sklepem z komiksami. Na pewno też wiele osób zwykle omijających biblioteki szerokim łukiem skojarzy kim był Aragorn.

No, ale zostawmy już te rozważania i przejdźmy do dwóch filmów, które z czystym sumieniem mogę polecić moim braciom i siostrom w geekostwie :D

Narzeczona dla księcia

„My name is Inigo Montoya. You killed my father. Prepare to die. „

Już niemal klasyczny film fantasy z 1987 roku. Akcja dzieje się w nieco ubarwionej średniowiecznej Europie. Piękna młoda kobieta będąca narzeczoną pewnego potężnego władcy zostaje uprowadzona. Porywaczom zależy na zrzuceniu winy na sąsiednie królestwo, a w efekcie na wywołaniu zbrojnego konfliktu pomiędzy krajami. Tropem łotrów rusza nie tylko wyprawa ratunkowa prowadzona przez króla, ale też pewien tajemniczy, zamaskowany mściciel.

Baśń filmowa przeznaczona raczej dla młodszej widowni, ale nieco starsi widzowie także znajdą w niej coś dla siebie. Fabuła jest raczej prosta i nieco naiwna, ale nie przeszkadza to w zanurzeniu się w bajkowym świecie i śledzeniu perypetii porwanej księżniczki. Zaletą filmu jest niezły soundtrack i szalenie sympatyczni bohaterowie, którzy przerzucają się naprawdę kultowymi tekstami. Film na pewno spodoba się osobom wychowanym (podobnie jak ja) na klasycznych baśniach, mającym sentyment do tego typu historii, których nasłuchali / naoglądali się w dzieciństwie. Czasem warto wrócić do korzeni i przypomnieć sobie w jakich warunkach kształtowała się nasza (geekowska :D) wyobraźnia. Z tego filmu pochodzi także prawdopodobnie najbardziej epicka scena w historii kina.

The Gamers

„Co? To wojownik nie może rzucać kuli ognia?”

Amatorska produkcja niegdyś ciesząca się ogromną popularnością na youtube, gdzie do dziś jest zamieszczona w postaci kilkuminutowych odcinków. Poznajemy perypetie graczy RPG i ich postaci przeżywających swoje przygody, tropiących nieuchwytnego władcę ciemności znanego jako „The Shadow”. Film jest parodią bazującą na utartych w środowisku stereotypach i wyolbrzymiającą do granic absurdu wszystkie założenia rządzące sesjami RPG. Film mocno zalatuje amatorszczyzną (kiepskie aktorstwo i efekty specjalne), ale nie sposób odmówić autorom poczucia humoru i entuzjazmu. Warto zaznaczyć jednak, że przy filmie najlepiej bawią się osoby obeznane z tematyką RPG.

Kilka lat po nakręceniu The Gamers ta sama ekipa zdecydowała się stworzyć luźną kontynuację tego projektu. Tym razem mamy do czynienia z pełnometrażowym filmem, nakręconym i zagranym znacznie bardziej profesjonalnie. Film, zatytułowany The Gamers: Dorkness Rising, posiada też nieco bardziej złożoną fabułę i skupia się nie tylko na przygodach postaci w świecie gry, ale także na wzajemnych relacjach ludzi rozgrywających kolejne sesje. Podobnie jak pierwowzór film ten jest zdecydowanie przeznaczony dla widzów obeznanych w tematyce RPG, a najwięcej smaczków odnajdą w nim osoby, które podobnie jak bohaterowie, spotykają się na sesjach Dungeons & Dragons. Osoby, które nie miały okazji rozegrać choć kilku sesji najpewniej nie odnajdą większości „smaczków” i nie zrozumieją niektórych żartów.

Advertisements

2 komentarze

  1. […] w telewizji bez specjalnego wysilania się naprawdę ze świecą szukać. Pisałem już kiedyś o The Gamers i Atropii, dziś czas na Unicorn […]

  2. […] o filmach, których bohaterami są postacie fanów fantastyki i gier RPG (wspomniałem o Astropii, The Gamers i Unicorn City) – za każdym razem środowisko fanów było przedstawiane w krzywym zwierciadle, […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: