Wiosna 2012 – zapowiedzi anime (część druga)

Dziś kolejne pięć serii anime, które zadebiutują tej wiosny. Przyznam, że nie dopatrzyłem się wśród nich żadnych wielkich hiciorów, ale istnieje szansa, że rzucę na nie okiem – w końcu mają większy czy mniejszy potencjał (czasem trudno też wyrobić sobie ostateczną opinię na podstawie lakonicznych zapowiedzi, screeshotów i krótkich trailerów). Tak jak ostatnim razem za źródła informacji przy tworzeniu notki posłużyły mi ANN, MAL oraz The Cart Driver.

Hyouka

Adaptacja serii książek dla młodzieży. Houtarou to nieśmiały nastolatek, który ulega namowom starszej siostry i wstępuje do szkolnego kółka literackiego. Spotyka tam nowych, intrygujących kolegów i koleżanki, a cała paczka przeglądając stary księgozbiór wpada na trop pewnych tajemniczych wydarzeń sprzed lat.

Historia o nieśmiałym nastolatku z wątkiem detektywistycznym. Historie o szkolnej młodzieży zawsze miały wzięcie, a serie detektywistyczne ostatnimi czasy też miały się wyjątkowo dobrze. Za serią przemawia fakt, że jest ona tworzona przez studio Kyoto Animation, które stworzyło wiele bardzo popularnych serii (czy były to serie dobre to zupełnie inna sprawa), w dodatku z bardzo przyjemną dla oka grafiką. Na pewno nie zaszkodzi rzucić okiem.

Tasogare Otome x Amnesia

Adaptacja mangi. Teichii właśnie rozpoczął naukę w nowej szkole. Pewnego dnia w starej części budynku spotyka on tajemniczą dziewczynę, która okazuje się być duchem, a Teichii jest jedyną osobą, która jest w stanie ową zjawę zobaczyć i z nią rozmawiać. Nasza dwójka podejmie próbę rozwikłania zagadki śmierci dziewczyny.

Seria szkolna z wątkiem paranormalnym. Widzieliśmy to już wiele razy, z bardzo różnym skutkiem. Sam pomysł jednak jest dość atrakcyjny, a przyznam, że ciągle mam pewną słabość do takich młodzieżowych anime. Początkowo nawet nie zwróciłem na tą serię uwagi, ale okazało się, że trailer jest nader przyjemny. Mam tylko nadzieję, że twórcy nie będą starali się zrobić z tego strasznej i poważnej historii o duchach, a zdecydują się na coś lżejszego, z lekkim tylko dreszczykiem.

Shining Hearts: Shiawase no Pan

Anime oparte na konsolowej grze RPG. W świecie fantasy mieszkańcy wyspy Wyndaria znajdują na plaży tajemniczą dziewczynę imieniem Kaguya, która utraciła swoje wspomnienia. Dziewoja znajduje schronienie w miejscowej piekarni gdzie spotyka nowych przyjaciół. Niestety niedługo później wyspa zostaje zaatakowana prze piratów, którzy poszukują magicznego klejnotu posiadanego przez Kaguyę…

Adaptacje gier tradycyjnie są nieprzewidywalne. Mieliśmy kilka świetnych serii opartych na RPGach (Tales of the Abyss), ale mieliśmy też serie całkiem nijakie. Nie udało mi się znaleźć trailera, ale początkowa animacja z gry (zaprezentowana powyżej) wygląda nieźle. Może szykować się łakomy kąsek dla miłośników jRPGowych klimatów, sam może nawet rzucę okiem.

Nie mam pewności, ale „shiawase no pan” znaczy chyba coś w stylu „radosny chleb” lub „chleb radości”… nie wiem co może to mieć wspólnego z przygodą w świecie fantasy, ale nie będę w to wnikać… chyba, że chodzi o „chleb: +20hp”

Sankarea

Adaptacja mangi. Głównym bohaterem jest nastolatek mający obsesję na punkcie zombie (ogląda filmy, czyta komiksy, gra w gry etc.). Pewnego dnia próbuje on nawet ożywić swojego zmarłego kota wykorzystując w tym celu wiedzę pochodzącą z zakupionej w podejrzanym antykwariacie książki. Przy tej okazji bohater pozna piękną dziewczynę, której marzeniem jest przemienić się w zombie…

Ze znalezionych przeze mnie informacji wynika, że mangowy pierwowzór Sankarea jest haremową komedią ecchi. Niestety jak na razie nie znalazłem żadnego trailera do serii więc nie mam pojęcia jak daleko posuną się twórcy jeśli chodzi o fanserwis. No cóż… ecchi w zdrowych ilościach zaprawione dobrym humorem da się oglądać, ostatni trend pokazuje jednak, że wszelkim anime z tego rodzaju brakuje umiaru w zakresie pokazywania scen o „lekkim zabarwieniu erotycznym”…

Zetman

I jeszcze jedna adaptacja mangi. W przyszłości ludzkość zmaga się z atakami strasznych potworów. W jej obronie staje dwóch rywalizujących ze sobą herosów; obdarzony supermocami Zet i wykorzystujący najnowocześniejszą technologię Alphas.

Japońska estetyka jeśli chodzi o superbohaterów jest dość specyficzna i muszę przyznać, że nie zawsze mi ona odpowiada. Z tego powodu prawdopodobnie dam sobie spokój z tą serią. Jednak dla miłośników scen akcji, w których monstra są rozrywane na strzępy, a przy okazji zniszczeniu ulegają całe dzielnice miast szykuje się niezła gratka – wiele wskazuje na to, że seria będzie stała na najwyższym poziomie pod względem technicznym. Jest to też pewnie pozycja obowiązkowo dla osób, które pomimo obecnych trendów ciągle szukają w świecie anime czegoś dalekiego od fanserwisu, moe i historii o szkolnej młodzieży.



Kolejne pięć serii za nami, a kolejne czekają aż zachce mi się napisać kolejną notkę. Jeśli miałbym wskazywać jakichkolwiek faworytów z dzisiejszej notki to muszę stwierdzić, że trailer do Tasogare Otome x Amnesia nieco rozbudził moje zainteresowanie i chyba dodam tą serię do listy „trzeba zobaczyć choć jeden odcinek”. W takim wypadku owa lista składa się już z AŻ trzech serii… :D

Advertisements

One response

  1. Tasogare Otome x Amnesia obserwuję od dłuższego czasu. Zwiastun mnie satysfakcjonuje. Ambicji nie widzę, ale liczę na zgrabną historię. Tak na marginesie – czy tylko mi klimat trailera kojarzy się z tym w Jigoku Shoujo?

    Zetman mnie zwiastunem leciutko zawiódł (aspekt graficzny), ale powiedzmy sobie szczerze, że te ”super hero” będzie lepsze niż te marvelowskie gówno – ostatnio bardzo modne z JPN. Mirasie, jeśli nie oglądałeś, gorąco polecam Tiger & Bunny.

    Na koniec podziękuję za Shining Hearts – dopisałem do listy. Boję się jedynie, że anime będzie miało dziewczęcy klimat. Z drugiej strony po Production I.G. spodziewam się czegoś ambitniejszego, niż rozterki gówniar w stylu Hanasaku Iroha czy Rinne no Lagrange.

    PS. ”No cóż… ecchi w zdrowych ilościach zaprawione dobrym humorem da się oglądać”.

    Nie pierdziel^^ Czuję się staro i moherowo zrównując ecchi z pomyjami. Ni to dobre anime, ni to pornol z finałem. Dla wielkich miłośników ecchi (zwykle dzieci od 12 do 16 roku życia) poleciłbym raczej RedTube, niż tego typu gówno. Po prostu nie cierpię gdy z widza robi się idiotę wierząc, że cycki i bielizna zrekompensują marną fabułę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: