A może wycieczka do kina?

Niejako przypadkiem rzuciłem dziś okiem na to jakie filmy ostatnimi czasy pojawiły się w kinach. Niestety nie ma co liczyć na to, że nowości szybko zawitają do kina w mojej miejscowości… a szkoda, bo obraz i dźwięk mamy lepszy niż w niejednym masowym molochu – problemem jest tylko repertuar. No, ale przeglądając co tam ostatnio weszło na ekrany spostrzegłem dwa filmy, które może i nawet skłoniłyby mnie do wycieczki za miasto. Spoglądając jednak na sprawę realistycznie to chyba poczekam aż w końcu trafią do mojego kochanego miasta lub wyjdą na DVD – bilety do multikina do droga impreza, a mnie już nawet nie przysługuje zniżka dla studentów :D.

Zauważcie też, że w końcu zmieniłem tą przedawnioną ankietę!

Sherlock Holmes: Gra Cieni

Pierwsza część odświeżonych przygód najsłynniejszego detektywa na świecie była bardzo udana. Trzeba jednak zaznaczyć, że o ile Robert Downey Junior świetnie spisał się w roli Sherlocka to jego kreacja tej postaci dość mocno odbiega od literackiego pierwowzoru. Jeśli mnie pamięć nie myli to na kartach książek Sherlock był flegmatyczny i opanowany, pijał jedynie dobrą herbatę i palił starannie dobrany tytoń. W filmie nie stroni on od alkoholu i innych używek, momentami przypomina nieco roztrzepanego artystę, a nie eleganckiego gentlemana. Niemniej budzi on sympatię, a jego przygody są bardzo wciągające. Z resztą, teraz chyba takie postacie ze słabostkami i wyraźnymi wadami są bliższe widzom niż wyniośli i niewzruszeni angole powtarzający: „To elementarne”. Do samego Roberta Downeya mam pewną słabość od czasu jego roli w Iron Manie (oraz od czasów jego wesołej wypowiedzi sugerującej, że przez całe lata 90 był pod wpływem alkoholu i/lub narkotyków :D), a pierwsza część nowego Sherlocka bardzo mi się podobała. Jeśli ktoś już widział Grę Cieni to niech da znać czy trzyma ona poziom.

Underworld: Przebudzenie

Pierwsza część serii Underworld ma już prawie 10 lat i trzyma się nieźle. Moim zdaniem świetnie pokazała, że można zrobić dobry film o wampirach stosując nowe podejście do tematu i nie zrywając całkowicie z korzeniami wampiryzmu. W tym filmie wampiry są bardzo „wampirze”, dopiero w późniejszych latach modne stało się odzieranie ich ze swojej upiornej otoczki i robienie z nich bohaterów telenowel za sprawą wszystkich zmierzchów, pamiętników, kronik itp. O ile Underworld miał fajną fabułę i klimacik (dzięki którym można mu było nawet wybaczyć takie kwiatki jak wilkołaki pełzające po ścianach niczym spiderman) to ledwo jestem w stanie sobie przypomnieć fabułę drugiej części: Underworld: Ewolucja. Pamiętam jedynie, że wszystko przesłaniały efekty specjalne i strzelaniny… muszę kiedyś obejrzeć ten film ponownie. W międzyczasie seria doczekała się w miarę udanego prequela, a niedawno ukazała się kontynuacja Ewolucji. Z jednej strony chętnie bym ten film obejrzał, ale odrzuca mnie fakt, że wykonano go w technologii 3D (ciągle nie mogę się do niej przekonać, moim zdaniem nie wnosi ona zbyt wiele – na pewno nie tyle by usprawiedliwiać absurdalne ceny biletów do kina). Trochę boję się też co autorzy wymyślili tym razem i czy przypadkiem nie przekombinowali… akcja ma prezentować wojnę, którą ludzie wypowiedzieli wampirom i wilkołakom po tym jak dowiedzieli się o ich istnieniu. Będę bardzo wdzięczny za wszelkie opinie na temat tego filmu!

Na koniec przedstawię film, który znalazłem przypadkiem – szukając trailerów do niniejszej notki.

Snow White and The Huntsman

O Boże! Kristen Stewart!
No, a teraz na serio… szukanie drugiego dna w klasycznych bajkach dla dzieci to strasznie fajna sprawa, a mistrzostwo w tej kwestii osiągnął Andrzej Sapkowski pisząc sagę o wiedźminie. Mamy od jakiegoś czasu modę na adaptowanie wszystkiego i widać, że nawet Królewna Śnieżka się przed tym nie ustrzegła… zapomnijcie jednak o Disneyu, tu nie będzie śpiewania z ptaszkami, sprzątania chatki i krasnoludków pracujących w kopalni diamentów. Przy okazji może przekonamy się czy Kriten Stewart potrafi grać – saga Zmierzch nie dała jej okazji do popisania się kunsztem aktorskim :D. Film ma się ukazać w czerwcu i muszę przyznać, że zapowiada się intrygująco.

Advertisements

4 komentarze

  1. Nie oglądałem żadnego z filmów, ale już od jakiegoś czasu o nich słyszałem. Osobiście, najbardziej kupuję Sherlocka Holmes’a. Co z tego, że jest babiarzem? Co z tego, że w filmie tak dużo akcji? Jak dla mnie to tytuł rozrywkowy. Prequel przypadł mi do gustu. Wydaje mi się, że najnowsza część podtrzyma ten poziom.

    Jeśli chodzi o Underworld, nigdy nie przepadałem za tą serią. Zwiastun również nie zrobił na mnie wrażenia. Twórcy od marketingu pomigali trochę efektami specjalnymi, wampirzycą w lateksie, a wszystko ogarnęli wzniosłą melodyjką, wierząc że to przepis na udany trailer. Ja się na to nie nabiorę :P

    Królewna Śnieżka w mrocznej odsłonie zapowiada się ciekawie. Podobała mi się forma Alicji w Krainie Czarów z J. Depp’em. To może być coś i nie wykluczyłbym, że krasnoludków tu nie będą. Bardzo prawdopodobnie, że 7 karłów będzie czarnoskóra i będą żyli ze Śnieżką w związku poligamicznym^^ Tak dla zasady – na siedem batów.

  2. Hej, trochę to niesprawiedliwe, bo Kirsten nie tylko w Zmierzchu grała ;) Ja zmieniłam do niej zdanie po obejrzeniu The Runaways i polecam.

    I ja też cierpię na cenę biletów – chodzę do kina jakieś 2 razy w roku na naprawdę dobry film…

  3. Ostatni film zapowiada się naprawdę ciekawie. Trzeba będzie wybrać się do kina w czerwcu. Pozostałe filmy jakoś nie przypadły mi do gustu, choć ten o Sherlocku może być intrygujący.

  4. Ta Królewna Śnieżka wygląda nieco tandetnie. Nie będę ukrywała, że przyznanie roli Śnieżki tej pozbawionej emocji skorupie jest chyba nieporozumieniem:( Ja jeśli już skuszę się na Śnieżkę to raczej tę w „Mirror, Mirror” w wydaniu Lily Collins (wyglądającej trochę jak Audrey Hepburn) i Julii Roberts w roli złej królowej. Też wygląda troszkę kiczowato, ale ja jestem duży dzieciak, więc ta chyba będzie bardziej w moim guście, tym bardziej, że naszła mnie ochota na obejrzenie jakiejś komedii. Nie do końca wiem dla kogo jest przeznaczona ta Śnieżka z moją ulubienicą Kirsten? Chyba nie dla dzieci, a nie jestem pewna czy dorosły będzie zainteresowany oglądaniem pseudobajki.

    „Mirror, Mirror” ma fajny zabawny trailer.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: