Jesień 2011 – zapowiedzi anime (część druga)

Czas na drugą część przeglądu, w której przyjrzę się kolejnym pięciu seriom mającym swoje premiery tej jesieni. Przegląd jak zwykle skrajnie subiektywny i ponownie posiłkujący się informacjami pochodzącymi z Cartdriver, ANN oraz MAL.

Guilty Crown

Niedaleka przyszłość. Po wybuchu epidemii spowodowanej przez nieznanego wirusa Japonia pozostaje pod kontrolą międzynarodowej organizacji. Główny bohater serii – posiadający niezwykłe moce Shu zawsze starał się wieść spokojne życie i nie pakować się w kłopoty. Los chce jednak by spotkał on na swojej drodze dziewczynę należącą do walczącej z rządem podziemnej organizacji.

Naprawdę podoba mi się trailer. Czuję, że jest szansa na fajną, przygodową historię spod znaku SF z supermocami i mechami w tle; dorzućmy do tego jeszcze sensowną intrygę i będę w pełni zadowolony. Waham się przed użyciem stwierdzenia „faworyt sezonu”, ale na pewno jest to jedna z serii, wobec których mam nieco większe oczekiwania.

Fate/Zero

Seria oparta o „nieoficjalny” prequel do uniwersum znanego z gry visual novel jak i popularnego anime. Osadzona 10 lat przed wydarzeniami znanymi z Fate/Stay Night historia rozegra się podczas magicznej wojny o Świętego Graala, w której udział wzięli m. in. ojcowie bohaterów znanych z poprzedniej serii.

Kiedy oglądałem Fate/Stay Night to (pomimo nieznajomości uniwersum) byłem serią zachwycony, ale teraz patrzę na sprawę trochę inaczej i nie wystawiłbym serii aż tak wysokiej oceny jak wtedy. Nie zmienia to jednak faktu, że Fate… prezentował dość fajne podejście do tematu współczesnej magii i miał niezły klimacik. Warto będzie przynajmniej rzucić okiem na nową odsłonę; można się po niej spodziewać świetnego soundtracku.

Mirai Nikki

Adaptacja popularnej mangi (która doczekała się nawet krótkiej animacji dołączonej do jednego z tomików). Yukiteru to nastolatek, którego samotność skłania do wyobrażenia sobie przyjaciela będącego jednocześnie władcą czasu i przestrzeni. Nowy przyjaciel wciąga bohatera w grę, w której kluczową rolę odegra pamiętnik ukazujący zdarzenia dopiero mające się wydarzyć.

Fabuła prezentuje się nieźle, a seria jest klasyfikowana jako psychologiczny thriller. Choć z tym gatunkiem anime bywa bardzo różnie to na pewno obejrzę przynajmniej jeden odcinek – tak wielu fanów czeka na ekranizację swojej ukochanej mangi, że coś w tej historii musi być :D. Gorzej będzie jeśli ten „psychologiczny thriller” sprowadzi się do bełkotu…

Mashiro-Iro Symphony

Anime oparte o romansową grę przygodową. Szkoła, do której uczęszcza Shingo (główny bohater serii) ma wkrótce połączyć się z pobliską szkołą dla dziewcząt. Do czasu aż fuzja placówek stanie się faktem Shingo ma uczyć się razem z dziewczętami. Na miejscu okazuje się, że nowe koleżanki bohatera z różnych powodów nie przepadają za chłopcami…

Na kilometr czuć od tego wtórny harem co pewnie powoduje odruch uczuleniowy u wielu fanów anime :D. Ja jednak nie jestem jakoś szczególnie uprzedzony do moe, fanserwisu i haremów, a na lekki romansik zawsze się skuszę – w przypływie dobrego humoru dam serii szansę. Trailer prezentuje śliczne dziewczęta i nie zawiera nawet krztyny ecchi co jest dodatkowym atutem (szczególnie na tle niektórych serii z tego sezonu).

Un-Go

Anime bazujące na powieści, której akcja osadzona jest na przełomie XIX i XX wieku. Bohaterowie serii – detektyw Shinjuurou i chłopak Inga rozwiązują różne dziwne sprawy, które wydarzyły się w ich otoczeniu.

Chyba mamy do czynienia z pewną modą na serie detektywistyczne… Naprawdę nie wiem czy mam na tą serię ochotę, ale obejrzeć-jeden-odcinek-kiedyś-tam może nie zaszkodzi. Seria ma dość swobodnie traktować realia historyczne, ale szczerze mówiąc nie wiem czego się po tym fakcie spodziewać. Trailer raczej średnio zachęcający…



Byłoby na tyle jeśli chodzi o serie, które mają realne szanse na to, że rzucę na nie okiem i coś napiszę o nich na blogu :D. Przeglądając listę na spokojnie dochodzę jednak do wniosku, że naprawdę w tym sezonie interesują mnie 4, góra 5 serii. Najmocniejszymi punktami są Guilty Crown, Gundam AGE (pomimo trapiących mnie wątpliwości) i Boku wa Tomodachi ga Sukinai. Na dniach sklecę jeszcze notkę z kilkoma ostatnimi zapowiedziami, ale nie oszukujmy się – będzie ona dotyczyła serii, które raczej mało mnie intrygują. Oczywiście postaram się napisać 2-3 notki odnośnie wrażeń jakie wywarły na mnie pierwsze odcinki, ale z tym poczekamy raczej do października bo wtedy ma mieć miejsce większość premier.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: