Jesień 2011 – zapowiedzi anime (część pierwsza)

Nadszedł wrzesień i piękna polska jesień. Lato nas specjalnie pod względem temperatury nie dopieściło, ale przynajmniej teraz mamy ładna pogodę. Szczerze współczuję uczniom – rozpoczęcie roku szkolnego to nie przelewki; wstawanie na rano, prace domowe i sprawdziany. Sam jednak chętnie bym się wrócił do czasów liceum… No, nostalgia nostalgią, a za niedługo japończycy zaczną masowo wypuszczać nowe serie anime – zerknijmy co szykują tej jesieni.

Przegląd już tradycyjnie będzie podzielony na części, a źródłami pomocnymi w jego napisaniu były jak zwykle Cartdriver, ANN oraz MAL. Nowością jest dodanie w tytule notki magicznego słowa „anime”. Zorientowałem się, że mój blog funkcjonuje w jakiejś bazie blogów traktujących o RPG i pragnę w ten sposób wyraźnie dać do zrozumienia, że sezonowe przeglądy zapowiedzi nie mają nic wspólnego z zapowiedziami wydawniczymi i systemami RPG. Pewnie niejeden zapalony RPGowiec klikał na linki do mojego bloga i przekonywał się, że wpisy o tym zaszczytnym hobby to w moim przypadku prehistoria :D. No, ale przejdźmy już do rzeczy:

Mobile Suit Gundam AGE

W odległej przyszłości ludzkość rozpoczyna kolonizację kosmosu. Jedna z kolonii zostaje zaatakowana przez nieznane wrogie siły, a w wyniku starć główny bohater serii traci matkę. Zmarła zostawia jednak synowi dane dotyczące potężnej mobilnej broni o nazwie Gundam. Kilka lat później chłopakowi udaje się uruchomić maszynę i rozpoczyna on walkę z najeźdźcą.

Nowe anime z kultowego już uniwersum. Sam może nie zaliczam się do wielkich znawców Gundamów, ale jestem fanem Gundamm SEED i Gundam 00. Nowe Gundamy… no cóż… bohater to w zasadzie dziecko, a w połączeniu ze stylem graficznym dość jasno wskazuje to na target serii. Rzucę okiem, ale mam przeczucie, że chyba jestem za stary by docenić nową odsłonę wielkich robotów.

Persona 4

Adaptacja popularnej gry konsolowej. Bohaterowie będący zwyczajnymi nastolatkami wikłają się w tajemniczą sprawę morderstw popełnianych podczas mgły. Pikanterii dodają plotki o tajemniczym programie telewizyjnym nadawanym o północy, podczas którego widz może zobaczyć swoje „drugie ja”.

Gra należy do kultowej serii i zebrała wiele pochwał. Brak dostępu do konsoli (i kapryśny emulator) sprawia, że ciężko będzie mi nadrobić zaległości, ale chyba na razie nie ruszę tego anime… może kiedyś przemogę się do gry, ale pogłoski, że seria Persona swój dobry okres skończyła na dwójce (a Personę 2 uważam za genialną grę) jakoś mnie nie zachęcają. Z resztą, na słowa „adaptacja gry” zapala mi się lampka ostrzegawcza… no, ja tego chyba nie ruszę, ale dajcie znać co i jak kiedy seria już się ukaże :D.

Boku wa Tomodachi ga Sukunai

Główny bohater serii niedawno zmienił szkołę i ma problemy ze zintegrowaniem się z nową klasą. Przypadkiem napotyka on Yozorę – dziewczynę, która uwielbia prowadzić długie dysputy ze swoim wyimaginowanym kolegą. Bohaterowie spostrzegają, że jadą na jednym wózku – nie mają przyjaciół. Powołują więc do życia klub, do którego powoli zaczynają ściągać inni samotni uczniowie szkoły.

Moe, moe. Będzie moe, pewnie będzie fanserwis i będzie to komedia zalatująca haremem. Takie przypadki to zwykle wielka niewiadoma, ale często okazuje się, że serie w tym stylu to po prostu gnioty. No cóż… może żarty będą niezłe, a fanserwis i moe będzie w rozsądnym stężeniu – wtedy możemy mieć do czynienia z leciutką serią na odstresowanie, a na coś takiego zawsze się skuszę. Tym bardziej, że bohater nie przypomina (?) takiego typowego haremowego łamagi.

Kyoukai Senjou no Horizon

To anime ma tak pogmatwaną fabułę, że szkoda gadać. Chodzi o jakieś światy równoległe i próby odwracania historii by ziemia nie zamieniła się w niezdatne do życia pustkowie. Dość powiedzieć, że w podzielonej między różne frakcje Japonii wybuchnie wojna, a losy świata staną na włosku.

Przygodowa seria fantasy będąca adaptacją serii nowelek. Będzie dużo walki i fantastyki w tym specyficznym, nieco jRPGowym stylu. Może być nieźle, a nawet bardzo nieźle. Byle tylko twórcy nie przesadzili, a będzie to można łykać bez popicia. Dodatkową zachętą jest ładna muzyczka w trailerze i nieźle się zapowiadające sceny pojedynków.

HUNTERxHUNTER

Trailera chwilowo brak...

Remake anime z 1999 roku będącego adaptacją przygodowej mangi. HUNTER – tak określa się najemnika, który podejmuje się najniebezpieczniejszych zadań. Podczas jednej z takich misji zaginął ojciec Gona – głównego bohatera serii. Młody chłopak wierzy, że jeśli sam zostanie HUNTERem to pewnego dnia dane mu będzie odnaleźć tatę…

Wyczuwam kolejnego przygodowego shounena z bohaterem z ADHD. Zieeeeeeeeeeeew. Z jakiegoś powodu takie serie mnie przeraźliwe nudzą i już o wiele bardziej wolę rzucić okiem na kolejną szkolną komedię romantyczną… może w zerknę przypływie dobrego humoru choć kreska w mandze mnie jakoś nie zachęca.



No, to chwilowo na tyle. Pierwsza część przeglądu zrobiona troszkę na szybko, ale odczuwałem już tak przeogromną potrzebę wstawienia tego na bloga i zjadła mnie niecierpliwość :D. Jak na razie mam przynajmniej dwie serie, na które rzucę okiem (plus nowy Gundam, którego trochę się jednak boję), a w najbliższym czasie wysmażę notkę z kolejnymi zapowiedziami.

Reklamy

4 Komentarze

  1. Ja widząc wykaz premier zawiodłem się. Zapowiada się słabo.

    Na pewno obejrzę Bakuman 2, Last Exille: Fam the Silver Wing, Ikoku Meiro no Croisee OVA i film Mardock Scramble. W rezerwie mam Tekkena i Busou Shinki Moon Angel.

  2. mam przeczucie, że chyba jestem za stary by docenić nową odsłonę wielkich robotów.
    To może spróbuj jakichś starszych Gundamów, jak G Gundam czy Turn A Gundam? Chociaż ja podejrzewam, że te postacie tylko tak wyglądają, a fabuła będzie poważniejsza – coś gdzieś przeczytałam, że projektant ten sam co od Inazuma Eleven. I przy szukaniu potwierdzenia dowiedziałam się, że temat przewodni wykona JAM Project, więc przynajmniej sobie muzyki posłucham.

    Moe, moe. Będzie moe, pewnie będzie fanserwis i będzie to komedia zalatująca haremem.
    Lubię moe i fanserwis, ale tego haremu mocno nie chcę, mam wrażenie, że popsułby wszystko. W końcu o przyjaciół, jak w tytule, chodzi. Liczę na coś podobnego do Ichizona albo Chuu-bra, gdzie były romantyczne momenty, ale niejednoznaczne i zależne od interpretacji.

    Wyczuwam kolejnego przygodowego shounena z bohaterem z ADHD.
    No właśnie z tego co pamiętam, Gon nie ma ADHD, jest raczej takim typem jak Son Goku: naiwny, dobry idealista. Wiem, że zawiązanie akcji brzmi podobnie do Naruto, ale ta manga i pierwsze anime powstało na długo przed.

  3. @Luka Wars

    Faktycznie, jakoś żadnego murowanego hiciora nie widać. No, może ten nowy Gundam… ale będę miał co do niego mieszane uczucia dopóki nie obejrzę pierwszego odcinka.

    @SStefania

    Do starszym Gundamów to zabieram się od dawna i jakoś nigdy mi to nie wychodzi… mam w planach w końcu obejrzeć w całości Gundam Wing, ale kiedy to będzie… :D. Akurat z Seitokai no Ichizon świetnie trafiłaś – takie serie bardzo lubię: niezłe gagi, moe i fanserwis w idealnych proporcjach – w każdym sezonie szukam sobie właśnie czegoś takiego.

  4. Nie ukrywam, na Gundamach się nie znam, ale z tego co się orientuję jest to wieloletni tasiemiec, mający kilka wersji. Wątpię, aby anime tego pokroju mogło czymś zaskoczyć i stać się hitem. Lubię mechy więc kiedyś może pojawi się u mnie pierwiastek samobójcy i wszystko obejrzę^^

    Z braku premier, pewnie obejrzę starsze serie, których nie widziałem, a są dobre. Nic nie tracę. Zobaczymy co wymyślą nam w zimę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: