Wiosna 2011 – zapowiedzi (część druga)

Słyszeliście/widzieliście co się dzieje w Japonii? Wiem, głupie pytanie… nawet gdyby ktoś chciał pozostać w niewiedzy to i tak by mu się nie udało bo trąbią o tym na prawo i lewo. Tragedia przeokropna… trzeba mieć jednak nadzieję, że tak rozwinięty i przygotowany na trzęsienia kraj jak Japonia jakoś da sobie radę. Nie umniejsza to rozmiarów katastrofy, ale lepsze takie pocieszenie niż żadne.

Trochę mi głupio pisać o anime kiedy dzieją się takie rzeczy, ale z drugiej strony ciężko mi zmieniać cały harmonogram zaplanowanych notek – zaowocowałoby to pewnie dwutygodniowym zastojem na blogu, a tego chciałbym unikać. No cóż… przynajmniej powstrzymam się od żałosnych komentarzy w stylu: „OMG! trzęsienie ziemi! Jak nie wyemitują mi nowego odcinak Naruto to będzie katastrofa!” jakie można przeczytać na niektórych serwisach poświęconych japońskiej animacji.

Zanim przejdę do rzeczy to wspomnę, że sobotnią wycieczkę na Grojkon uważam za bardzo udaną i myślę nawet czy nie napisać na ten temat notki. Jeśli minąłem się z kimś z was na konwentowym korytarzu to serdecznie pozdrawiam :D. A teraz przechodzę już do rzeczy i prezentuję kolejne pięć potencjalnie niezłych serii jakimi uraczy nas japońska TV w kwietniu.

Ano Hana

Historia sześciu przyjaciół z dzieciństwa, których drogi rozeszły się wraz z rozpoczęciem nauki w szkole średniej. Chłopak Jinta podejmuje próbę ponownego zebrania razem starej paczki, a ma to związek z obietnicą, którą złożył kiedyś swojej przyjaciółce.

Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai – tak brzmi pełny, oficjalny tytuł tego anime. Chwytliwy, co? Tym razem jest to oryginalny projekt, a nie żadna adaptacja bez zakończenia więc jest szansa na coś naprawdę oryginalnego. Spodziewam się spokojnej i sentymentalnej historii obyczajowej o powrocie do lat dzieciństwa lub czegoś w tym rodzaju. Trailer niestety nie mówi za wiele, ale mam nadzieję, że się nie rozczaruję.

Dog Days

Trailera niestety brak...

Republika Biscotti zostaje najechana przez oddziały rycerzy Galette. Jedynym ratunkiem wydaje się być heros przybyły z innego świata, którym okazuje zwyczajny nastolatek „z naszego podwórka”…

Szkoda, że nie ma trailera… Czego można się spodziewać? Zapewne lekkiej i zabawnej historii fantasy opowiedzianej w japońskim stylu. Trzeba pamiętać, że japońskie fantasy jest dość specyficzne, ale może być nieźle (o ile nie okaże się zbyt cukierkowo). Zaraz, zaraz… nastolatek ściągnięty do świata fantasy zostaje bohaterem… gdzieś już to widziałem… Zero no Tsukaima?

A Channel

Adaptacja czteropanelowej mangi o codziennych perypetiach grupy przyjaciółek ze szkoły. Potnijcie mnie, ale nic więcej o fabule nie da się napisać… może dlatego, że fabuła nie istnieje :D.

Pamiętacie jeszcze K-ON!? Ten projekt jest oparty na tym samym pomyśle i może być tak samo popularny. W końcu kto oprze się ociekającej moe grupie licealistek, które robią różne śmieszne głupoty? Mam nadzieję, że A Channel nie powtórzy grzechów wspomnianego powyżej tytułu – wtedy chętnie wygospodaruję trochę czasu na głupiutką i relaksującą komedię o niczym.

Deadman Wonderland

Trailera znów brak...

Adaptacja popularnej mangi. Niedaleka przyszłość, główny bohater zostaje niesłusznie oskarżony o popełnienie zbrodni i trafia do prywatnego ośrodka więziennego. Na miejscu okazuje się, że w placówce organizowane są, ku uciesze gawiedzi, niebezpieczne gry z udziałem więźniów…

Już widzę to wspaniałe zakończenie: „na razie tyle, resztę doczytajcie sobie w mandze albo poczekajcie aż komuś zachce się kręcić dalej”. Mimo to historia może być dość ciekawa – ma być pełna teorii spiskowych i dziwnych indywiduów. Pewnie warto będzie rzucić okiem choć coś mi mówi, że ten tytuł może okazać się ciężkostrawny.

Denpa Onna to Seishun Otoko

I tralera znowu brak... zamiast tego okładka pierwszego tomu książki.

Adaptacja serii opowiadań. Makoto to zwyczajny nastolatek pod nieobecność rodziców mieszkający ze swoim wujostwem i ekscentryczną kuzynką Erio. Dziewczyna jakiś czas temu zaginęła na kilka miesięcy, ale nic z tego okresu nie pamięta… jest za to przekonana, że była to sprawka kosmitów.

Naprawdę szkoda, że w sieci nie ma żadnego sensownego trailera. Coś mi mówi, że może być nieźle, a produkcją zajmuje się niemal kultowe w pewnych kręgach studio SHAFT… które z drugiej strony ostatnio robi bardzo nierówne serie. Zgaduję, że będzie to komedia pod znakiem „uroczej kuzyneczki, której dziwactwa będzie musiał znosić biedny chłopak”.



Na razie tyle. Niby najciekawsze tytuły przybliżyłem w poprzedniej notce, ale muszę przyznać, że dzisiejsza piątka nie odstaje za bardzo o poprzedniej. Następnym razem może pokuszę się o krótką notkę o Grojkonie lub po prostu przejdę do ostatnich, co ciekawszych, serii zapowiadanych na kwiecień.

A teraz wracam do szukania sobie zastępczych zmartwień, które odciągną mnie od rozpaczania nad pracą magisterską i projektami zaliczeniowymi…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: