Wiosna 2011 – zapowiedzi (część pierwsza)

Przyznam, że jest mało serii anime, które tej zimny przyciągnęły moją uwagę. Za naprawdę dobrą serię uważam Gosick, Infinite Stratos to udająca Sci-Fi haremówka pełną gębą (którą jednak zaskakująco dobrze się ogląda pomimo jej wtórności), a o Peulla Magi Madoka Magica, na które ciągle planuję rzucić okiem, ciągle słyszę jakieś kontrowersyjne opinie. No… 3 serie i to w zasadzie tyle…

Dla odmiany od kwietnia japońska telewizja rozpoczyna emisję całej masy nowych serii. Nie mogliby tego jakoś bardziej równomiernie rozłożyć? :D Efekt jest taki, że nawet po wstępnym odrzuceniu kilku serii przegląd zapowiedzi rozcięgnie się na 3 notki (zwykle zajmował dwie) :D. Jako źródła informacji tradycyjnie posłużyły mi ANN oraz MAL, chwalebne miejsce chartfaga i jego graficznego zestawienia zajął The Cart Driver.

Hidan no Aria

Kinji, główny bohater serii, uczy się w specjalnej akademii szkolącej detektywów. Chłopak posiada pewne nadprzyrodzone umiejętności, ale ukrywa je by wieść spokojne i bezpieczne życie. Pewnego dnia w drodze do szkoły Kinji zostaje uwikłany w zamach bombowy i w tych okolicznościach spotyka Arię – najpotężniejszego detektywa w szkole.

Podoba mi się muzyka w trailerze, pod jej wpływem spodziewam się serii akcji o agentach specjalnych i terrorystach :D. Trochę szkoda, że nasz „oddział specjalny” będzie się składał z grupy nastolatków w szkolnych mundurkach, a w grupie oprócz jednego jedynego chłopaka będą moe dziewuszki :/. Nie zwykłem skreślać haremówek na starcie, ale seria sensacyjna mogłaby się obyć bez takich wątków… Mimo to Hidan no Aria wydaje mi się jedną z silniejszych pozycji nadchodzącej wiosny.

Steins;Gate

Adaptacja komputerowej gry erotycznej. Grupie przyjaciół udaje się zmodyfikować zwykłą kuchenkę mikrofalową w ten sposób, że pozwala ona wysyłać wiadomości w przeszłość. Taki wynalazek nie może jednak pozostać niezauważony – bohaterów zaczyna szukać tajemnicza organizacja SERN eksperymentująca z podróżą w czasie.

Adaptacje gier erotycznych często okazują się głupawymi seriami ecchi, w których główną rolę odgrywa bielizna. Czasem zdarza się jednak, że mroczny i pełen tajemnic scenariusz spod znaku Sci-Fi pozwala na zrobienie czegoś więcej. Tak było w przypadku Chaos;Head, który jednak mimo potencjału okazał się co najwyżej średniakiem… Uważam jednak, że Steins;Gate należy się szansa.

Moshidora

Tym razem adaptacja powieści. Moshidora opowiada o Minami – dziewczynie, która zostaje menedżerką szkolnej drużyny baseballowej. Członkowie drużyny są słabymi graczami, a w dodatku ich praca zespołowa kuleje. Szukając pomysłów na pomoc swojej drużynie Minami kupuje książkę „Zarządzanie” Petera Drucker’a…

Jako wykształcony ekonomista (^^) znam nazwisko Drucker i mam za sobą kurs podstaw zarządzania. Choćby z tego powodu rzucę okiem na Moshidorę – jestem ciekaw ile zarządzania uda się wcisnąć do treningów licealnej drużyny sportowej i jak całą mądrość z tej dziedziny będzie odbierać nastolatka. Ze względu na odniesienia do nauk o zarządzaniu wydaje mi się, że największą uciechę z serii będą mieli ludzie choć nieco obeznani z tematyką i ten tytuł raczej nie jest skierowany bezpośrednio do nastolatków.

Ao no Exorcist

Adaptacja popularnej mangi opowiada o losach Rin’a – nastolatka wychowywanego przez słynnego egzorcystę. Bohater pewnego dnia odkrywa, że jest synem Szatana i ludzkiej kobiety, pod wpływem odkrycia decyduje się wstąpić do prestiżowej akademii szkolącej egzorcystów i walczyć z demonami.

Eh… uwielbiam jak japończycy biorą się za interpretowanie zachodniej kultury… w przypadku Ao no Exorcist, pomimo tematyki, zanosi się raczej na klimat zbliżony na całej masy shounenów (hiperaktywny nastolatek z super mocami ratuje świat), a nie na coś mrocznego i klimatycznego jak choćby film „Egzorcysta”. Pomimo tego chyba warto dać serii szansę – o mandze będącej jej pierwowzorem krążą pochlebne opinie, a trailer ma świetną muzykę.

Oretachi ni Tsubasa wa Nai

Oparta na grze komputerowej typu visual novel opowieść o mieszkających w wielkim mieście młodych ludziach wchodzących w dorosłość.

Lubię serie obyczajowe z nutką romansu i ładnymi dziewczętami. Istnieje ryzyko, że seria będzie przesyconym moe, haremowym gniotem, ale chyba uchroni się przed nadmiarem ecchi. choć OreTsuba może nie prezentuje się szczególnie oryginalnie ani nie pretenduje do bycia wielkim hitem to może warto dać serii szansę. Tym bardziej, że w kategorii romans/obyczajowe zapowiada się posucha (a może to ja coś przeoczyłem).


Pierwszą część przeglądu zakończę na pięciu seriach, które moim zdaniem warto wziąć pod uwagę. W najbliższym czasie zaproponuję kolejne pięć, a w trzeciej notce z zapowiedziami zaprezentuję kilka sequeli starszych serii (o dziwo w tym sezonie są jakieś sequele, które mnie interesują) i serie, które pretendują do tytułu „kicz sezonu” :D.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: