Pierwsze wrażenia – Infinite Stratos

Cieszcie się fani japońskiej animacji albowiem dostępne są już sensowne fansuby do nowych serii! Cieszcie się, cieszcie… albo nie cieszcie bo moje pierwsze zetknięcie z nowym sezonem bynajmniej mnie nie poraziło. Chodzi mi o Infinite Stratos – pierwszy tytuł, który wpadł mi w łapki. Może stawiałem serii zbyt duże wymagania? Spodziewałem się przyjemnej, oryginalnej mieszanki lekkiego science fiction ze szkolną komedią i elementami haremowymi, a wyszło jak zwykle… O szczegółach przeczytacie poniżej.

Nie dajcie się ziweść - wielu scen akcji w tej serii nie zobaczycie...

W odcinku

Niedaleka przyszłość. Ichika to pozornie zwykły japoński nastolatek, który okazuje się być jedynym na świecie mężczyzną zdolnym operować tytułowym Infinite Stratos (w skrócie IS) będącym rodzajem mechanicznej zbroi. Z tego powodu przenosi się on do prestiżowej akademii szkolącej pilotów IS.

"Niby jestem jedynym facetem w szkole, ale to chyba nie powód by się tak na mnie gapić."

Bohater nie może się odnaleźć w nowej sytuacji – jest w końcu jedynym chłopakiem w szkole pełnej dziewcząt. Na szczęście okazuje się, że uczyć będzie go jego starsza siostra Chifuyu (z którą dawno temu stracił kontakt), a do tej samej klasy trafiła jego koleżanka z dzieciństwa – Houki. Szybko okazuje się jednak, że nie ma co liczyć na taryfę ulgową ze strony siostry, a Houki chowa do niego jakąś urazę.

Prezentowane w anime wyobrażenie anglików jak zawsze poraża...

Jakby tego wszystkiego było mało; cała szkoła miała wielkie oczekiwania wobec jedynego męskiego operatora IS, a Ichika uczniem jest raczej marnym. Mimo to jest on pewny swoich umiejętności praktycznych, a informacja, że podczas egzaminu wstępnego udało mu się „pokonać” instruktora szybko się rozchodzi. Wywołuje to gniew Cecylii – przybyłej z Anglii dumnej pannicy, która uważa się za najlepszego pilota w szkole.

"Ojej, przez zupełny przypadek zobaczyłem koleżankę prawie nagą. Jako klasyczna tsundere w przeciągu 10 sekund powinna spróbować mnie zabić."

Pierwszy dzień zajęć dobiega końca i czas udać się na spoczynek. Ku zaskoczeniu Ichiki umieszczono go w akademiku w jednym pokoju z Houki. Prowadzi to do kolejnych nieporozumień i kłótni, ale naszej dwójce udaje się osiągnąć (przynajmniej tymczasowe) zawieszenie broni.

Z taką starszą siostrą Ichika nie będzie miał łatwo...

Nazajutrz mają się odbyć wybory przewodniczącego klasy, a jedynym kandydatem zostaje (wbrew własnej woli) Ichika… wywołuje to oburzenie Cecylii, która wciąga chłopaka w kłótnię. Ichika unosi się honorem i przyjmuje wyzwanie dziewczyny na „bitwę” IS, która ma rozstrzygnąć spór i pomóc wybrać przewodniczącego. Chłopak ma tydzień na przygotowanie się…

Komentarz

Niby wszystko wygląda fajnie. Oprawa graficzna cieszy oko; animacja w początkowej minucie odcinka robi wrażenie, kreska jest bardzo przyjemna. Opening, choć nie cudowny, przynajmniej nie wywołuje odruchów wymiotnych. Lekkie science fiction, nawet sensowny bohater (choć nie da się ukryć, że nie różni się wiele od innych protagonistów serii haremowych), ładne dziewczęta i ecchi w śladowych ilościach. Tylko dlaczego to wszystko połączone razem jest takie przeciętne?

Tak naprawdę to anime tylko próbuje wyglądać oryginalnie przez dodanie wątku sci-fi dotyczącego IS. W istocie jest to to jednak tylko (albo aż) kolejny harem budowany na oklepanych schematach. Przyjaciółka z dzieciństwa, która po latach rozłąki kryje się ze swoimi uczuciami do chłopaka? Dumna i wyniosła księżniczka? Mamy już zaczątek niemal klasycznego wianuszka dziewcząt otaczającego głównego bohatera, który oprócz niezdarności wyróżnia się jeszcze tym, że dla wszystkich dziewcząt próbuje być jednakowo miły. Kiedy miałem jeszcze naście lat zdarzyło mi się obejrzeć kilka typowych haremów i jeśli wysilę mózgownicę to przypomnę sobie to i owo; dzięki temu będę mógł podczas oglądania IS wręcz przewidywać bieg wydarzeń :D.

Ech… może po prostu nie mam już tych nastu lat i w tym tkwi problem? Sam nie wiem dlaczego z uporem maniaka próbuje oglądać takie serie… Ja sobie odpuszczam, ale mimo pewnej wtórności seria może przypaść do gustu fanom gatunku. Od strony technicznej wykonana jest bardzo dobrze, a dziewczęta są naprawdę ładne (i proporcjonalnie zbudowane, a to w czasach królowania ogromnych biustów rzadkość). Elementy ecchi wprowadzano z umiarem co można jednak traktować zarówno jako wadę jak i zaletę…

Na zakończenie wspomnę jeszcze o jednej jedynej scenie, która mnie zaintrygowała w pierwszym odcinku. Kiedy Cecylia wyzywa Ichikę na pojedynek chłopak proponuje, że da jej jakąś przewagę bo w końcu jest mężczyzną, a ona słabą kobietą. Wywołuje to salwę śmiechu w klasie, a uprzejme koleżanki oświecają go, że od momentu wprowadzenia IS, którym operować mogą tylko kobiety, tradycyjny podział ról nieco się zmienił i teraz to mężczyźni są „słabą płcią”. Czytałem ostatnio dość ciekawy artykuł dotyczący coraz aktywniejszych postaw kobiet i możliwych w przyszłości takich właśnie zmian więc przynajmniej w tym jednym Infinite Stratos mnie zainteresował :D.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: