Pierwsze wrażenia – Dance in the Vampire Bund odcinek 1

Wampiry mają się bardzo dobrze w dzisiejszych czasach; nikt nie urządza na nie polowań, nie zamyka się ich w odosobnieniu, a historie o nich są modne jak mało kiedy. Książki Stephenie Meyer dalej cieszą się ogromną popularnością podsycaną przez kolejne ekranizacje, wydano niedawno pierwszy tomik mangi Vampire Knight, a teraz mamy kolejne anime z wampirami w roli głównej. Pozostaje pytanie czy wampiry w takim natężeniu nie robią się nudne…

Na szczęście tym razem wampiry nie bawią się w wegetarian.

W odcinku

Trwa talk show, w którym gospodarze, publiczność oraz zaproszeni do studia goście rozprawiają się z mitami i miejskimi legendami oceniając ich prawdziwość. Tym razem „na warsztat” wzięli wampiryzm, a to za sprawą kilku napaści, których ofiary miały na szyi dwie charakterystyczne ranki. Czy to naprawdę robota wampira?

"Dobry wieczór państwu! Zapraszamy na show!"

Goście początkowo nie są przekonani co do istnienia wampirów; sławny naukowiec odrzuca ich istnienie od samego początku podobnie jak starsza aktorka. Rysownik mang o wampirach także uważa, że te istoty to tylko legendy będące dla niego inspiracją. W istnienie wampirów wierzy tylko młoda modelka i aktor grający rolę super-przystojnego wampira w najnowszym filmie. Sceptyków nie przekonują też doniesienia o rzekomych spotkaniach z wampirami na całym świecie.

Wydaje mi się, że jeszcze spotkamy tego sceptycznego przechodnia.

Kolejnym z zaproszonych gości jest (jak sama się przedstawia) królowa wampirów, która dostarcza niezbity dowód na istnienie jej pobratymców – rękę bestii odpowiedzialnej za ostatnie napaści. Piękna kobieta twierdzi, że ten przypadek to pośledni wampir, który nie przestrzega obowiązujących wampirzą społeczność praw i zasługuje na karę. Dowód rzeczowy nie jest jednak w stanie przekonać gości, a jedyną osobą, która wydaje się rzucać cień na ich uczone argumenty jest blada, przybyła z Rumuni dziewczynka o blond włosach siedząca na widowni, która jest także ciekawa czy przypadkiem rzeczony wampir nie tęskni za swoją ręką.

Jak wszyscy wiedzą, każda pokojówka zna sztuki walki.

W tym momencie wszyscy goście studia są przekonani, że sytuacja z wampirami to jedna wielka manipulacja i wszyscy uważają istnienie takich istot za bujdę. Okazuje się jednak, że zbrodniarz faktycznie zamierza odzyskać swoją rękę i jest bliżej niż ktokolwiek przypuszczał – to nikt inny tylko przystojny aktor. Bestia wpada w szał i przybierając postać groteskowego gada zaczyna demolować studio.

Mina wygląda jak dziesięciolatka, ale stwarza nieco upiorną atmosferę...

Transmisja jest jednak kontynuowana i widzowie mogą podziwiać jak z szalejącym wampirem rozprawia się nikt inny tylko bladolica dziewczynka, która przedstawia się jako Mina Tepes, spadkobierczyni Vlada i władczyni wszystkich wampirów. Bohaterka dnia korzystając z obecności kamer deklaruje także utworzenie pierwszego wampirzego państwa na wyspie w pobliżu Tokio.

Komentarz

Odcinek zrealizowany w formie transmisji z telewizyjnego talk show wyszedł oryginalnie. Nie uświadczyliśmy co prawda zbyt wiele akcji, a jeśli chodzi o fabułę to pojawił się tylko jej mały zalążek, ale odebrałem takie rozpoczęcie serii dość dobrze.

Nie wiem czy to zasługa kiepskiej wersji, którą oglądałem, ale graficzna strona Dance in the Vampire Bund nie zachwyciła mnie szczególnie. Obraz był jakby trochę nieostry, co można jednak złożyć na karb naśladowania w tym odcinku transmisji telewizyjnej na żywo, a w ostatnich momentach odcinka kiedy transmisja była improwizowana i pełna zakłóceń dało nawet fajny efekt. Muzyki nie było nam dane posłuchać z tego samego powodu; dostaliśmy tylko kilka melodyjek towarzyszących programowi, poskąpiono nam także openingu, ale za to do gustu przypadł mi lekko rockowy ending z fajnym motywem początkowym. Ending serwuje nam także obrazek Miny w wyszukanej bieliźnie co może razić osoby uczulone na loli w anime… O ile uważam rozpoczęcie serii za ciekawe to niestety nie wnosi ono wiele do fabuły i nie pozwala poznać postaci. Wyzywająco ubrana wampirzyca razem ze swoją służbą tylko zaznaczyła swoją obecność zaś Mina przez większą część odcinka grała małą dziewczynkę (choć pewnie ma na karku parę setek). Kiedy jednak bohaterka ujawniła się już jako wampirzyca trudno było mi nie pomyśleć o Klaudii z Wywiadu z Wampirem; tutaj też mamy niby słodziutkie dziecko, które mimo wszystko sprawia upiorne wrażenie. Odwoływanie się do estetyki Wywiadu… uważam z resztą za dobry pomysł – ze wszystkich kreacji wampirów to właśnie tę stworzoną przez Annę Rice lubię najbardziej. Jeśli już o nawiązaniach mowa to okazuje się, że Mina nie przez przypadek nosi nazwisko Tepes – istotnie ma ona powiązania ze sławnym Valdem Pałownikiem czyli Drakulą. Trochę skrzywiłem się jednak gdy wampir przemienił się w pokracznego kameleona…

Pomimo pierwszego odcinka pozostawiającego pewien niedosyt zamierzam kontynuować oglądanie Dance in the Vampire Bund. Uważam krwiopijców za bardzo wdzięczny temat i jestem ciekaw jak ostatecznie wypadnie ich kreacja; nawet natłok wampirów we wszelkich mediach, z którym mamy ostatnio do czynienia raczej mnie nie odstraszy, nie należę także do osób skreślających anime za samą obecność lolitki…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: