To już rok!

26 grudnia to nie tylko drugi dzień świąt, dokładnie tego dnia (równo rok temu) założyłem sobie konto na wordpressie i napisałem pierwszą powitalną notkę. W tym dniu było więcej innych rzeczy do roboty niż siedzenie przy komputerze dlatego ograniczyłem się do napisania kilku słów, a zabawę z opcjami i ustawieniami oraz rozmyślania o najbliższej przyszłości bloga odłożyłem na później (swoją drogą to dziś też mam inne rzeczy do roboty dlatego niniejsza notka została w znacznej mierze przygotowana wcześniej). Poniżej znajdziecie przydługi tekst, w którym przedstawiam swoje przemyślenia po roku prowadzenia bloga, a potem kilka statystyk podsumowujących rok mojej działalności w sieci. Zanim jednak przejdę do sedna zamieszczę krótkie ogłoszenie – w panelu bocznym można teraz znaleźć pole „subskrypcja”, po wpisaniu tam swojego e-maila można dostawać powiadomienia o nowych notkach na Blogu Mirasa prosto na swoją skrzynkę.

Pierwsze urodziny bloga świętuję z bohaterami Clannad.

Powody, dla których założyłem bloga są dość błahe. Byłem bardzo ciekawy możliwości jakie oferuje wordpress; mnóstwo fajnie wyglądających stron internetowych stoi na wordpressowskim „silniku”, a wielu blogerów korzysta właśnie z tego serwisu więc coś musiało być na rzeczy, a ja chciałem to sprawdzić. Drugim (możliwe, że najważniejszym) powodem są moje grafomańskie zapędy, blog miał stanowić dla nich ujście (przynajmniej częściowo). Jako, że siedzę już w szeroko pojętej fantastyce oraz japońskiej popkulturze ładnych parę lat i moje zdanie często różni się od tego reprezentowanego przez innych członków fandomu, blog miał mi dać szansę na regularne (w miarę) wypowiadanie się w gronie nieco innym niż najbliżsi znajomi czy okazyjne dyskusje w konwentowych salkach. Zupełnie inną sprawą jest fakt, że w okresie poprzedzającym założenie Bloga Mirasa parokrotnie wspominałem znajomym o tym, że fajnie byłoby w kilka osób prowadzić serwis internetowy w formie bloga poruszający takie poważne kwestie jak recenzje książek, filmów, przemyślenia po sesjach RPG i tym podobne. Widząc jednak „ogromny entuzjazm” jaki wykazali owi znajomi zdecydowałem się pociągnąć ten pomysł samemu :D.

Muszę przyznać, że moja wcześniejsza styczność z blogami była bardzo ograniczona. Mało znajomych prowadziło takie cudo, a jedynym blogiem, który czytywałem w miarę regularnie był anglojęzyczny Random Curiosity, na którym opisywano  i omawiano kolejne odcinki wybranych anime. Podobał mi się półprofesjonalny styl jaki reprezentował wspomniany blog i na pewno także on częściowo zainspirował mnie do blogowania. Z jakiegoś niewyjaśnionego powodu żyłem także w przekonaniu, że w „polskim internecie” nie uświadczy się takiego profesjonalizmu i po prostu brakuje autorów, którzy podzielaliby moje zainteresowania, a jednocześnie mieli chęci na prowadzenie porządnego bloga. Bez bicia przyznam się, że moje mniemanie o polskich blogerach było dość niskie i byłem wręcz przekonany, że większość blogów to śmietniki pełne pseudofilozoficznych bzdur :D.

W miarę upływu czasu, stawiając pierwsze nieporadne kroki na pokładzie wordpress’a, zacząłem się rozglądać wokół siebie. Okazało się, że na pokładzie tego statku jest bardziej tłoczno niż mogłem się kiedykolwiek spodziewać, a mój ojczysty język słychać na nim dość często :D. Po wymianie kilku pierwszych linków liczba odwiedzin (dotychczas znajdująca się na śmiesznym poziomie) zaczęła regularnie piąć się w górę, a ja skłamałbym mówiąc, że szybujący w górę licznik nie zmotywował mnie i nie ucieszył ;). Z biegiem czasu grono znajomych powoli się rozszerzało, a ja zacząłem regularnie odwiedzać blogi „sąsiadów”, a także czerpać z nich inspiracje. Nie ukrywam, że sporego „kopa” dała mi znajomość z Shouri i Tako-chanem (naprawdę chłopie, mam nadzieję, że jeszcze wrócisz do blogowania :D), a moje zdanie o blogach uległo ogromnej przemianie.

Po roku blogowania i motania się w różnych kierunkach wypracowałem już chyba coś co mogę nazwać „swoim stylem”. Blog cały czas ewoluuje i zawsze znajdzie się parę rzeczy, które chciałbym zmienić czy ulepszyć. Na pewno chciałbym umieszczać więcej recenzji i felietonów, a także zachować względną równowagę pomiędzy wszystkimi głównymi kategoriami moich zainteresowań (bo na chwilę obecną zdecydowanie dominuje tematyka mangi i anime) oraz dalej brać udział w jednym z moich najnowszych odkryć jakim jest Karnawał Blogowy RPG (ostatnią edycję sobie odpuściłem gdyż temat mi jakoś nie siadł :D). Zakładając bloga nie przypuszczałem, że przetrwa on najbliższy rok, dziś nie mam najmniejszego zamiaru odpuszczać przez co najmniej kolejny rok!



Teraz trochę obiecanych statystyk bo wszelkie rocznice są dobrą okazją do takich podsumowań. Od początku swojego istnienia, aż do chwili publikacji tej notki opublikowałem 86 postów (uśredniając daje to około 7 notek w miesiącu), a blog zanotował 14 965 wejść. Z miesiąca na miesiąc liczba odwiedzin wzrasta; wiele wskazuje na to, że to właśnie grudzień będzie najtłoczniejszym miesiącem i liczba odwiedzin (podobnie jak w listopadzie) wyraźnie przekroczy 2000. Zdecydowanie najpopularniejszą notką jest krótki news o nowej grze na konsolkę Nintendo DS przytaczany za stroną Magazynu Arigato – Love Plus – nowe oblicze gier wideo. Potem plasują się opisy kilku odcinków 07-Ghost oraz Maria Holic, dość wysoko znajdują się też recenzje Zmierzchu Stephenie Meyer oraz gry Zanzarah: The Hidden Portal, a także relacja z konwentu BalCon.

Z wysoką pozycją Love Plus wiąże się zabawna anegdota. Co ma wspólnego serwis dziennik.pl z ilością odwiedzin na moim blogu? Okazuje się, że bardzo wiele. 26 listopada zanotowałem znacznie większą niż zazwyczaj liczbę odwiedzin przy czym notka o Love Plus była najpopularniejsza. Okazało się, że tego dnia we wspomnianym serwisie ukazał się artykuł o nietypowym fanie owej gry. Żądni informacji o grze czytelnicy dziennika poszukiwali informacji, a zrządzenie losu sprawia, że po wpisaniu w polskim google jej tytułu adres mojego bloga pojawia się na pierwszym miejscu :D. Co ciekawe, próżno tam szukać strony magazynu, który cytowałem :D. Swoją drogą to ten news jest regularnie przetwarzany przez kolejne serwisy i ciągle notuję wzmożoną ilość wyświetleń tej notki :D.

Reklamy

7 komentarzy

  1. Dałeś mi dużo do myślenia.. xD
    1. Faktycznie, póki nie zaczęłam czytać streszczeń Shugo Chary na DU, nie znałam fajnych blogów. Większość osób wszystko wklejała z wikipedii lub pisali jakby chodzili do zerówki. Mogę się założyć, że nawet 1% rzeczy, która napisali w notkach nie były ich słowami, bo z rozmów na gg mogłam wywnioskować, że ta osoba nie oglądała anime, o którym pisała, nie czytała mangi czy książki albo nie grała w daną grę.
    2. Internetowi znajomi są najważniejszą rzeczą w naszym świecie Japonii. Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym wiedziała, że istnieją inni fani, ale nie mogłabym z nimi porozmawiać. Jestem pewna, że gdyby zabrakło kilku osób nie prowadziłabym dalej bloga. Ba, pewnie nie interesowalabym się Japonią, bo z kim dzielić się przemyśleniami?

    Liczę, że będziemy świętowali drugą rocznicę ^^ Jak już mówiłam, czytanie męskich/chłopskich notek sprawia mi niezłą frajdę xD Czuję niedosyt, chociaż przeczytałam wczoraj chyba dobra 30 notek. Coś podobnego czułam do yaoi, ale tutaj uczucie chęci jest większe :)

    Pisz więcej, więcej notek i pamiętaj, że zawsze znajdzie się ktoś, kogo to bardzo zainteresuje (no, zwłaszcza ja). Nie patrz za dużo do statystyk, bo to rujnuje życie, jeśli nie jest się blogową gwiazdą jak Shouri :P I po co? Tak czy siak raz na rok trzeba tam zaglądnąć i ani razu więcej.

    Bardzo lubię twojego bloga, więc nigdy go nie opuszczaj :) I narób sobie wspomnień do 26 grudnia 2010, bo z chęcią posłucham nowych „relacji” z całego roku (choć tu ich dość mało napisałeś, a szkoda).

    Już ci tu nie gadam, bo pewnie się zanudzasz przy komentarzu xD

    Pozdrawiam.

  2. Hontou ni omedetou… :D Cieszę się, że dotrwałeś do pierwszej rocznicy bloga. Nie zaglądam tu może z nadmierną regularnością, bo niektóre z tematów, o których piszesz, to po prostu nie moja bajka. Ale te notki, które czytam, zawsze pozostawiają po sobie miłe wspomnienie i zawsze mam nadzieję, że niedługo pojawi się coś, co równie bardzo by mnie zainteresowało. I czego oczywiście jak zwykle nie zdążę skomentować, bo mam dziwny nawyk wchodzenia na Twojego bloga dopiero późno w nocy, kiedy nie mam już siły na pisanie czegoś, co brzmiałoby w miarę sensownie. A rano zazwyczaj zapominam. Ale obiecuję, że postaram się w tym roku poprawić i komentować Twoje notki w miarę regularnie.
    Co do statystyk, to tak jak mówi Aikee: jeśli nie jest się na szczycie, lepiej nawet nie patrzeć. A na szczycie jest na razie tylko Shouri, choć Tobie z całego serca życzę, byś w końcu i Ty tam dotarł.
    Jeszcze raz gratuluję i życzę powodzenia w kolejnym roku blogowania.
    Pozdrawiam ^^
    Alex

  3. Gratuluję przetrwania całego roku na wp.. Nie sądze, żeby mi się to udało, ale cieszę się że udaje się innym ^^

    Ja, patrząc na moje statystyki czasami chciałabym rzucić to całe blogowanie, bo widzę, że nikomu nie sprawia to radości. Ale kiedy mam jakąs dłuższą przerwę w pisaniu zaczynam za tym tęsknić. I może moje pisanie nie sprawia radości innym, ale jest moją pasją. ;)

    Oj, zaczęłam pisać o swoim marnym blogu a tu przecież Twojego bloga komentuję xD

    Aii, nie tylko Ty bardzo lubisz tego bloga xD Dla mnie Twój blog oraz blog Shouri jest ‚wzorem do naśladowania’ xD Jesteście moimi autorytetami xD
    Więc masz tu być w następnym roku i świętować (razem z nami ;] ) drugie urodziny „Bloga Mirasa”.

    Życzę dużo dalszych sukcesów i miłego dalszego bloggowania! ^^

    Pozdrawiam ;**
    Kae_chan

  4. Gratuluje, wypijam kielich szampana za następne lata.

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

  5. Dziękuję wszystkim i także wypijam kieliszek szampana czy innego zacnego trunku :D. Polecam się na przyszły rok i pamiętajcie: „Co złego to nie ja”.

    Widzimy się na kolejnej rocznicy ;).

  6. Odpisuję tutaj. Nie pochwaliłam się, bo na razie nie wiem czy jest czym, próbuję swoich sił:) Zobaczymy co z tego wyjdzie, nigdy wcześniej nie prowadziłam czegoś takiego a i wordpress to na razie czarna magia…

    Hehehe ja też się czasem czuję staro, ale jestem młoda duchem:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: