„Nic nie pozostaje bez zmian… Czy mimo to nadal potrafisz kochać?” – Clannad After Story

To, że prędzej czy później zasiądę do Clannad After Story było dla mnie jasne jeszcze zanim zabrałem się do pisania recenzji pierwszego sezonu serii. Clannad idealnie trafił w moje gusta więc z radością zasiadłem do jego kontynuacji bezpośrednio rozwijającej dobrze znane nam wątki. Nie zmieniła się obsada ani studnio odpowiedzialne za produkcję i muszę przyznać, że moje oczekiwania wobec tytułu były dość wysokie. Ani trochę się jednak nie przeliczyłem.

Dwójka bohaterów spędzi razem wiele szczęśliwych chwil. Nie znaczy to jednak, że ich życie będzie usłane różami...

Bohaterowie spędzą razem wiele szczęśliwych chwil. Nie znaczy to jednak, że ich życie będzie usłane różami...

Pierwsza część serii będzie kontynuować wątki szkolne. Nagisa i Tomoya spotykają się od kilku miesięcy i bardzo dobrze im się układa. Tomoya co prawda nie rozwiązał jeszcze swoich pogmatwanych rodzinnych spraw, ale wygląda na szczęśliwego i cieszy się ostatnim rokiem w szkole nie myśląc wiele o nieuchronnie zbliżającym się opuszczeniu szkolnych murów. W tej części serii nieco lepiej poznamy kilka postaci znajdujących się dotychczas na drugim planie; między innymi Yukine zajmującą się częścią zbiorów szkolnej biblioteki, Misae – gospodynię szkolnego akademika oraz Mei – młodszą siostrę Youheia Sunohary. Za każdą z bohaterek stoi dłuższa, wzruszająca historia i wcale nie okazują się one płytsze czy mniej bogate od reszty obsady. W drugiej (chciałoby się powiedzieć „właściwej”) części serii Nagisa i Tomoya będą musieli się zmierzyć z problemami wchodzenia w dorosłość; poszukiwaniem pracy, samodzielnym mieszkaniem i jeszcze czymś… czymś bardzo pięknym, a jednocześnie trudnym. Główny bohater nie będzie mógł także w nieskończoność odkładać rozwiązania swoich spraw rodzinnych i w końcu będzie musiał stawić im czoła.

"Mei-chan, jesteś wspaniała. Zadzwoń kiedy skończysz 18 lat."

"Mei-chan, jesteś wspaniała. Zadzwoń kiedy skończysz 18 lat."

Metaforyczna opowieść o dziewczynie żyjącej samotnie w pustym świecie, której fragmenty pojawiały się w kilku odcinkach serii pierwszej będzie kontynuowana i w końcu dowiemy się jaki ma ona związek z perypetiami Tomoyi. Okazuje się, że związki pomiędzy dziewczyną, jej „blaszanym” przyjacielem, a Tomoyą są silniejsze niż można przypuszczać i wykraczają daleko poza metaforyczne przedstawienie losów bohatera czy odzwierciedlenie stanu jego uczuć.

Wielbiciele Kyou, Ryou, Kotomi, Tomoyo i Fuko pewnie nieco się rozczarują – o ile w pierwszej części serii pojawiają się dość często to w drugiej pełnią już tylko marginalną rolę. Ich miejsce niejako zajmuje rodzina Nagisy, z którą spotykamy się przez niemal wszystkie 22 odcinki właściwej serii. Jeśli już o ilości odcinków mowa to warto nadmienić, że akcja odcinka 23 dzieje się jeszcze przed wydarzeniami z Clannad, zaś odcinek 24 w telegraficznym skrócie przypomina całą historię. Miłośnicy sióstr Fujibayashi (do których się zaliczam) na pewno ucieszą się ze specjalnego odcinka 25 opowiadającego co by było gdyby to nie Nagisa zajęła to szczególne miejsce w sercu Tomoyi. Te trzy „specjalne” odcinki są bardzo miłym dodatkiem jednak nie są ważne dla fabuły i w ostateczności można je sobie darować (choć osobiście polecam je obejrzeć).

Już w pierwszym sezonie bohaterowie często odwiedzali Yukine i zawsze miała dla nich herbatkę lub coś słodkiego.

Już w pierwszym sezonie bohaterowie często odwiedzali Yukine i zawsze miała dla nich herbatkę lub coś słodkiego.

Od strony technicznej niewiele się zmieniło; grafika i muzyka jest nam dobrze znana (nie licząc może pojedynczych nowych utworów) i dalej świetnie się spisuje. Tym razem opening nie jest stworzony przez grupę Eufonius, ale melodia jest utrzymana w podobnym, nieco sielankowym choć niepozbawionym odrobinki smutku, klimacie i bardzo przypadł mi do gustu. Z kolei ending zdarzało mi się pomijać pomimo, że bardzo pasuje do całości i jest sympatycznym utworem.

Czyżby wątek yuri? Nie, ale... :D

Wątek yuri? Nie, ale... :D

O ile w przypadku pierwszego sezonu pisałem, że na pierwszym planie eksponował on wartość przyjaźni to w tym przypadku muszę stwierdzić, że wszystko kręci się wokół rodziny. Życie stawia na drodze bohaterów różne przeszkody, ale zawsze są w stanie je przezwyciężyć przy pomocy najbliższych i nigdy nie są skazani na samotność. Dziewczęta inne niż Nagisa grają w Clannad After Story marginalną rolę dlatego całość o wiele bardziej przypomina dramat niż romans. Nie znaczy to jednak, że zabrakło romantycznych czy wzruszających scen, które potrafią poruszyć nawet tak nieczułą męską bestię (:D) jaką jestem. W pierwszym sezonie wzruszających scen także nie brakowało, ale sezon drugi jest w moim odczuciu większym wyciskaczem łez. Na szczęście nie wyeliminowano ciepłego humoru charakterystycznego dla Clannad– żarty dalej trzymają poziom choć jest ich może nieco mniej niż w pierwszym sezonie.

Wielki powrót ukochanej przez wszystkich miłośniczki rozgwiazd!

Czyżby wielki powrót ukochanej przez wszystkich miłośniczki rozgwiazd?

Clannad After Story jest niemal pozycją obowiązkową dla osób zaznajomionych z pierwszą serią i jest przynajmniej tak samo dobry jak poprzednik. Ze względu na większą ilość wzruszających momentów powiedziałbym nawet, że jest odrobinkę lepszy choć trzeba spodziewać się nieco innego podejścia do sprawy – w Clannad Tomoya pomagał dziewczętom rozwiązać ich problemy, tutaj sam potrzebuje pomocy. Niestety, pewne motywy w serii trudno uznać za życiowe czy prawdopodobne, a bohaterów za mało realistycznych co może odstraszyć część widowni. Jeśli jednak nie przeszkadzało to w serii pierwszej to nie widzę powodów, dla których miałoby to przeszkadzać tym razem.

Na co jeszcze czekacie? Jeśli podobał Wam się Clannad to w tej chwili zasiadać do After Story! Na pewno się nie rozczarujecie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: