07-Ghost odcinek 24

Jestem w szoku! Dowiedziałem się dziś, że moja kochana uczelnia planuje rozpocząć nowy rok akademicki już 28 września! 1 października (tradycyjna data inauguracji nowego roku) wypada w czwartek więc biedny liczyłem, że odpuszczą sobie końcówkę tygodnia i zaczniemy od poniedziałku – 5 października. No cóż… okazało się, że mam tydzień wakacji mniej niż się spodziewałem :(.

No, ale… studia nie są takie złe… Zamiast narzekać wspomnę lepiej, że na wykończeniu mam recenzję Clannad After Story i powinna się ona ukazać na dniach. A teraz zobaczmy co słychać u Teita.

Architekt, który to zaprojektował musi być szalony... albo genialny.

Architekt, który to zaprojektował musi być szalony... albo genialny.

W odcinku

Kościół zostaje opanowany przez oddziały imperium. Przebywający w środku wierni zostają wzięci jako zakładnicy, ale nikomu nie dzieje się większa krzywda. Mimo to duchowni nie zamierzają pozwolić by armia panoszyła się na ich terenie, a siostry starają się dodać otuchy pojmanym.

Mimo wszystko Lance też nie ma za łatwo...

Mimo wszystko Lance też nie ma za łatwo...

Tymczasem Teito staje twarzą w twarz z Ayanamim i boleśnie odczuwa brak mocy jaką zapewniało mu Oko Michaela. By nikt nie przeszkodził im w porachunkach czarny charakter przenosi ich do surrealistycznej komnaty. Teito raz po raz atakuje wroga, ale nie jest w stanie zrobić mu większej krzywdy, a w dodatku musi wysłuchiwać jego szyderstw. Ayanami przyznaje, że chce wykorzystać chłopca do swoich mrocznych celów, ponadto jest przekonany, że Fea Kreuz zostawił Teitowi jakąś wskazówkę odnośnie miejsca ukrycia Puszki Pandory. Teito nic takiego nie pamięta więc Ayanami postanawia przemocą wydrzeć mu wspomnienia. Okazuje się jednak, że Fea to Vertrag – jeden z Siedmiu Duchów i jego magia poraża Ayanamiego chroniąc wspomnienie Teita.

Już sam Hyuuga byłby groźnym przeciwnikiem, a ty razem ma pomocnika...

Już sam Hyuuga byłby groźnym przeciwnikiem, a ty razem ma pomocnika...

W tym samym czasie Lance, Castor, Labrador oraz Frau rozpoczynają starcia z przybocznymi Ayanamiego. Lance od początku ma przewagę nad swoim adwersarzem, lecz Frau mierzy się ze zdesperowanym Kuroyurim (choć chłopczyk/dziewczynka pewnie wolałby dopaść Labradora), który jest wymagającym przeciwnikiem. Castor i Labrador po odkryciu duchownego – szpiega szantażowanego przez armię zostają zaatakowani przez Hyuugę (dobrze znanego nam, wesołego adiutanta Ayanamiego) oraz jego pomocnika Konatsu. Początkowo napastnicy zdają się mieć przewagę, ale pojedynek szybko staje się wyrównany.

Tak! Tego mi brakowało - Fraua i jego kosy.

Tak! Tego mi brakowało - Fraua i jego kosy.

Choć Lance zdawał się mieć przewagę nad swoim przeciwnikiem to ranny żołnierz w desperacji odnajduje nowe siły i staje się bardziej wymagający. Kuroyuri przy pomocy swojej napędzanej nienawiścią magii nie jest w stanie pokonać Fraua czerpiącego siłę z miłości i otrzymuje potężny, potencjalnie śmiertelny cios. Castor, Labrador oraz ich adwersarze postanawiają skończyć zabawę i zabrać się do pojedynku na poważnie.

Jak walka to od razu na całego. Oberwało się nawet kochaniutkiemu, różowemu Mikage.

Jak walka to od razu na całego. Oberwało się nawet kochaniutkiemu, różowemu Mikage.

Teito kontynuuje walkę z wrogiem lecz dalej nie jest w stanie uzyskać przewagi. Prowokowany przez Ayanamiego oświadcza, że nie jest już tym samym słabym chłopcem, z którym mierzył się ostatnim razem – teraz wie już, że są rzeczy, które warto chronić i to dodaje mu sił. Teito nie jest jednak przygotowany na kolejny podstęp wroga – Ayanami grozi, że jeśli Teito dobrowolnie nie wyjawi informacji o Puszce Pandory to on rozkaże swoim żołnierzom zabić zakładników…

Komentarz

Odcinek pełen akcji, latających po ekranie magicznych pocisków i innych fajerwerków. Oglądało się bardzo przyjemnie i nawet w tym natłoku akcji i napięcia nie zapomniano o kolejnej cegiełce budującej fabułę. Ale może po kolei.

Liczyłem na to, że Kuroyuri zmierzy się z Labradorem (z resztą sam Kuroyuri chyba też na to liczył), ale Frau okazał się godnym przeciwnikiem i musiał mocno namachać się swoją kosą by dorównać malcowi. Trochę szkoda, że przez cały czas był w swoich liturgicznych szatach – o wiele bardziej imponująco wygląda w mniej formalnym stroju lub pod postacią Zehela. Z drugiej strony jednak nie miał pewnie czasu się przebrać, a paradowanie w stroju Ducha, który wszyscy mogą zobaczyć też chyba nie jest najrozsądniejsze. Po ostatniej scenie pojedynku można wnioskować jednak, że Frau nawet w swoich bielutkich fatałaszkach jest potężnym wojownikiem i Kuroyuri chyba długo się nie pozbiera po ostatnim ataku.

Kto by pomyślał, że taki złośliwy i sarkastyczny piękniś (haha, super zestawienie cech ^^) jak Lance potrafi tak sprawnie władać basculesem? Widać, że na wysoką pozycję nie zasłużył sobie samym wyglądem, ale też umiejętnościami. Mam lekkie zastrzeżenia co do jego przeciwnika – pojawił się w zasadzie pierwszy raz i jest jakiś taki nijaki. Co prawda przewijał się gdzieś w tle, ale z przybocznych Ayanamiego poznaliśmy w zasadzie tylko Kuroyuriego i Hyuugę. Jeśli już jesteśmy przy Hyuudze (swoją drogą to musiałem posiłkować się wikipedią by poznać jego imię – jak na razie nie padło ono ani razu w anime) to miło zobaczyć go w akcji. Od początku wyglądał na ciekawą i wyrazistą postać, ale sceny z nim w roli głównej trwały dość krótko. Teraz ma okazję porządnie pomachać mieczami (tu kolejny plus – bardzo lubię walkę z wykorzystaniem dwóch mieczy) choć częściej używa zaiphon. Odcinek zrobił fajną podbudówkę pod pojedynki Lance’a, Castora i Labradora i następny dobrze rokuje pod tym względem.

Na koniec zostawiłem sobie Teita i Ayanamiego. Ich sceny były bardziej przegadane niż przewalczone, wałkowano znowu ten sam wątek – Teito odnalazł sens życia, chce chronić swoich przyjaciół i to stąd czerpie siły. Bardzo dobre wrażenie robiła za to sceneria pojedynku. Tego, że Fea Kreuz był (jest?) jednym z Siedmiu Duchów można się było domyślać, tak samo dość jasne stało się, że to we wspominanej parokrotnie krainie Seele ukryto Puszkę Pandory. Pozostało pytanie czy Oko Michaela ma jeszcze jakąkolwiek wartość kiedy zostało skażone oraz dlaczego do wykorzystania Oka konieczny jest Teito?

Eh, ANN twierdzi, że seria ma mieć 25 odcinków czyli następny miałby być ostatni… Trochę trudno będzie jednak sensownie pozamykać wszystkie wątki w jednym odcinku dlatego po obejrzeniu bardziej skłaniam się ku wersji MAL – według niej 07-Ghost ma liczyć 26 odcinków. 2 odcinki to i tak stanowczo za mało by mnie usatysfakcjonować… O ile odcinki trzymają wysoki poziom to coraz bardziej obawiam się o zakończenie.

Reklamy

3 Komentarze

  1. ależ „Hyuuga” pojawił już się wcześniej….
    Ba, nawet się śmiałam:
    Jest Ayanami z Neon Genesis Evangelion
    Katsuragi z tego samego anime
    i Hyuuga z Naruto
    pojawił się gdzieś tak… no nie wiem… jak tylko poznaliśmy przybocznych Ayanamiego xD
    Nie oglądałeś zbyt uważnie xD

    1. Hyuuga przewijał się przez większą część serii, ale naprawdę nie mogę sobie przypomnieć momentu, w którym padło jego imię :D. Możliwe jednak, że po prostu je przegapiłem lub nie zapamiętałem bo moja pamięć co do imion często zawodzi.

      1. no bo to było pod koniec któregoś odcinka chyba O.o
        ale widzisz – ja pamiętam XD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: