07-Ghost odcinek 23

Notka miała pojawić się ciut wcześniej, ale dość intensywnie spędzam końcówkę wakacji (nie ma to jak studenckie lata ^^) i mam trochę innych zajęć, które czasem dość skutecznie odciągają mnie od pracy twórczej na blogu. Mianowicie, udało mi się zawiązać porządną i entuzjastyczną grupę graczy w Dungeons&Dragons i większa część mojej kreatywności udała się w tym właśnie kierunku. Oczywiście dalej śledzę z zapałem perypetie Teita…

Miło znowu zobaczyć Teita w akcji. Miejmy nadzieję, że tym razem nikt nie zacznie mu się plątać pod nogami.

Miło znowu zobaczyć Teita w akcji. Miejmy nadzieję, że tym razem nikt nie zacznie mu się plątać pod nogami.

W odcinku

Teito podczas ostatniej próby staje oko w oko z Ayanamim. Niewiele myśląc zamierza zabić go i pomścić tym samy śmierć swojego przyjaciela. W tym samy czasie Hakuren widzi jak jego ojciec ma lada moment zostać zgładzony przez groteskową postać w ciemnych szatach. My dowiadujemy się jednak, że obie sytuacje nie są do końca realne – podczas próby każdy z kandydatów mierzy się ze swoimi własnymi lękami i słabościami. Wcale nie znaczy to jednak, że taki widmowy Ayanami nie może zranić Teita…

Chyba coś poszło nie tak...

Chyba coś poszło nie tak...

Podczas swojej próby Teito musi zmierzyć się ze swoimi wyrzutami sumienia bo w głębi serca dalej obwinia się o śmierć Mikage – gdyby nie przyjaźnił się z chłopakiem Ayanami nie zrobiłby biedakowi krzywdy. Stojący przed nim Ayanami tylko podsyca obawy chłopca i wykorzystuje jego wahanie by przebić go mieczem, a rana zdaje się być jak najbardziej realna.

Hakuren też nie ma za łatwo...

Hakuren też nie ma za łatwo...

Tymczasem tajemnicza figura przypomina Hakurenowi wszystkie sytuacje, w których jego ojciec nie wykazywał zrozumienia dla wyższych ideałów, ignorował jego potrzeby i chciał zmusić go do posłuszeństwa. Młodzian zgadza się z tym wszystkim, ale mimo wszystko nie pozwala by ojciec został zgładzony – jeśli pozwoli mu umrzeć nie będzie wcale lepszy od niego. Tym samy próba Hakurena kończy się pomyślnie, a w innym miejscu zwycięsko ze swojego testu wychodzi Ouida (który niedawno użyczył Teitowi swojego zaiphon).

Kuroyuri nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i wygląda na wkurzonego...

Kuroyuri nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i wygląda na wkurzonego...

Ciężko ranny Teito znajduje się pod gradem oskarżeń Ayanamiego; orientuje się jednak, że jego przeciwnik nie jest realny – wrogiem jest ta część osobowości Teita, która ciągle obwinia się za śmierć Mikage. Chłopak nie zamierza jednak poddać się i oświadcza, że musi żyć dalej by śmierć przyjaciela nie poszła na marne. Żyć dalej to także być odpowiedzialnym za swoje czyny, a dać się teraz zabić byłoby tylko ucieczką przed tą odpowiedzialnością. W taki sposób próba Teita także kończy się pomyślnie, a Frau (który razem z resztą obserwował przebieg prób) udaje się by pogratulować chłopcu.

Tym razem to już chyba nie iluzja...

Tym razem to już chyba nie iluzja...

Na teren świątyni wkraczają uzbrojone oddziały imperium pod wodzą Ayanamiego, które przybyły by zapobiec niebezpieczeństwu związanemu z Okiem Michaela. Teito, który właśnie opuścił sale prób znajduje się w zupełnie innej części świątyni niż przypuszczał, a na swojej drodze spotyka nie Fraua lecz Ayanamiego i tym razem wszystko wskazuje na to, że przeciwnik jest w stu procentach realny…

Komentarz

No tak… można było przewidzieć, że stojący przed Teitem Ayanami jest wytworem jego własnych lęków i to na tym opiera się cała próba. Myślałem jednak, że test będzie polegać na powstrzymaniu swojej żądzy zemsty albo po prostu na pokonaniu zjawy. W tym zakresie nieco się przeliczyłem, ale nie można powiedzieć, że wspomnienia o zmarłym Mikage i nawrót wyrzutów sumienia Teita są wielką niespodzianką. Samą próbę ukazano w sposób dość emocjonujący, ale jakoś nie miałem specjalnych wątpliwości, że Teito przejdzie przez nią pomyślnie.

Bardzo ucieszył mnie za to wątek Hakurena. Blondynowi poświęcono sporo miejsca i zafundowano parę rozmytych wstawek z przeszłości (gdybym był dziewczyną to pewnie pisnąłbym na widok Hakurena w gustownym sweterku). Groteskowy projekt postaci mającej stracić nieszczęsnego ojca bardzo przypadł mi do gustu, a scena, w której Hakuren odkrywa pod maską nieznajomego swoją własną twarz była genialna. Ponadto cieszę się, że swoje pięć minut dostał Ouida – razem z bratem nie zostali jednorazowymi postaciami z trzeciego planu, ale co jakiś czas przewijają się przez ekran. Poznaliśmy niewielki fragment historii rodzeństwa i miło będzie ich znowu zobaczyć.

Bohaterom nie będzie chyba dane uczestniczyć w ceremoniach i dostąpić namaszczenia na duchownych. Wielki najazd (choć to może za wiele powiedziane) armii na świątynię na pewno na to nie pozwoli, ale też symbolizuje on powolne zamykanie się niektórych wątków. Według ANN seria ma liczyć 25 odcinków czyli do końca zostały nam jeszcze tylko dwa… Liczę na przynajmniej częściowe rozwiązanie sprawy między Teitem i Ayanamim bo w końcu stanęli twarzą w twarz i mam nadzieję, że nikt im nie przeszkodzi. Gdzieś w tle przemknął nam zrozpaczony po śmierci Harusego Kuroyuri. To Labrador przyczynił się do śmierci partnera (opiekuna? przyjaciela?) małego czarnoksiężnika (którego płci dalej nie jestem pewien) i pewnie będzie musiał sobie ubrudzić ręce w pojedynku z rozwścieczonym malcem. Cały najazd ograniczy się pewnie „tylko” do okupacji i serii pojedynków (mam nadzieję na wielki powrót Fraua i Castora bo troszkę się za nimi stęskniłem).

Dwa odcinki do końca i nie mam już złudzeń – zakończenie na pewno pozostawi wiele wątków otwartych i wiele spraw niewyjaśnionych. Po więcej informacji o Raggs, Oku Michaela, Verlorenie i Siedmiu Duchach będzie trzeba sięgnąć do mangi lub cierpliwie czekać na drugi sezon anime. Mam jednak nadzieję, że zakończenie będzie przyzwoite (lub przynajmniej pokaże się plansza z napisem „produkcja drugiego sezonu w toku”).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: