„Zabierz mnie do miejsca, w którym spełniają się marzenia” – Clannad

Clannad to kolejna po Kanon i Air gra z gatunku visual novel firmy Key, która doczekała się animowanej ekranizacji. W Clannad także chodziło o spotykanie i coraz lepsze poznawanie kolejnych dziewcząt, ale w odróżnieniu od poprzedniczek nie było w niej ani grama erotyki. Za anime po raz kolejny zabrało się studio Kyoto Animation co było niemalże gwarancją sukcesu i w efekcie powstała bardzo przyjemna seria licząca 22 odcinki (oraz 2 odcinki specjalne).

Bohaterki serii w pełnej krasie.

Bohaterki serii w pełnej krasie.

Nie można powiedzieć, że Tomoya Okazaki ma funkcjonującą normalnie rodzinę; matka nie żyje od wielu lat, a z ojcem nie ma wiele wspólnego – pomimo tego, że mieszkają po jednym dachem od dawna nie tworzą jednej rodziny. Nie dziwi fakt, że Tomoya w szkole uchodzi za lenia, łobuza i notorycznego wagarowicza. Większość wolnego czasu chłopak spędza ze swoim przyjacielem Youheiem Sunoharą. Obaj chłopcy mają podobną opinię i najczęściej po prostu marnują czas niczym konkretnym się nie zajmując. Sytuacja zmieni się gdy Tomoya w drodze do szkoły spotka Nagisę – piękną dziewczynę, która wraca do szkoły po rocznej przerwie z powodów zdrowotnych. Dziewczyna sprawia wrażenie nieporadnej, wystraszonej i od kilku słów otuchy wypowiedzianych przez Tomoyę zacznie się ich dobra znajomość, która sprawi nawet, że Tomoya, dotychczas niczym się nie interesujący, zaangażuje się w reaktywację szkolnego kółka teatralnego. Nagisa nie będzie jednak jedyną dziewczyną, która stanie na drodze bohatera; inne przedstawicielki płci pięknej także znajdą w nim oparcie i dzięki niemu poradzą sobie ze swoimi problemami.

Wszystko zaczyna się od spotkania na obsypanej płatkami wiśni drodze.

Wszystko zaczyna się od spotkania na obsypanej płatkami wiśni drodze.

Nie da się ukryć, że główni bohaterowie Clannad to jeden chłopak i wianuszek otaczających go dziewcząt. Serii daleko jednak do taniego haremowego romansu, w którym to kolejne heroiny za wszelką cenę starają się podbić serce jednego chłopaka przy okazji raz po raz prezentując mu swoją bieliznę. Clannad bez wątpienia jest romansem, ale nie znaczy to, że w serii będzie wiele namiętnych scen i bezpardonowej walki o miłość. Każda z dziewcząt darzy Tomoyę uczuciem, które można nazwać miłością, ale częściej bliżej mu do przyjaźni. Nie ulega także wątpliwości, że choć wszystkie są bliskie głównemu bohaterowi, to od samego początku to właśnie Nagisa zdaje się zajmować szczególne miejsce w jego sercu. Powiedziałbym, że romans przedstawiono bardzo delikatnie, ale zarazem romantycznie (choć może nieco dziecinnie, ale także w tym tkwi urok tej serii), a dominują elementy dramatu. Każda z postaci ma swoje lęki i niespełnione marzenia, nawet Tomoya nie jest od nich wolny, ale dzięki wzajemnej przyjaźni udaje się je kolejno przezwyciężać i dla mnie właśnie to jest motywem, wokół którego oscyluje cała seria.

Youhei bywa irytujący, ale to jemu seria zawdzięcza sporą dawkę humoru.

Youhei bywa irytujący, ale to jemu seria zawdzięcza sporą dawkę humoru.

Postacie są bez wątpienia najsilniejszym elementem Clannad. Tomoya pomimo złej opinii, pozornej złośliwości i sarkazmu szybko zdobywa sympatię widza pokazując swoją współczującą stronę i dobre serce, tak samo jak do bólu szczery i narwany Youhei. Za to bohaterki to już zupełnie inna sprawa… (Panowie, jest w czym wybierać :D). Mamy zagubioną i nieśmiałą Nagisę; siostry Kyou i Ryou, które zdają się stanowić swoje zupełne przeciwieństwa; dziecinną, ale kochaną Fuko; opanowaną i rozsądną Tomoyo oraz oderwaną od rzeczywistości Kotomi. Bardzo dobrze wypada też humorystyczna strona serii; żarty są w dobrym tonie, zabawne i nie wciska się ich na siłę – oglądając Clannad czasem można się naprawdę dobrze uśmiać.

Z biegiem czasu poznajemy także historię pewnej samotnej dziewczyny.

Z biegiem czasu poznajemy także metaforyczną opowieść o pewnej samotnej dziewczynie.

Osoby szukające mistrzowskiej animacji i graficznych fajerwerków pewnie nieco się rozczarują; Clannad to niestety nie miejsce na takie zbytki. Za to kreska jest prześliczna, a w dziewczętach naprawdę można zakochać się od pierwszego wejrzenia. Całość doprawiona jest jeszcze żywymi kolorami i ładną grą świateł w niektórych scenach co czyni ją bardzo przyjemną dla oczu. Jeśli chodzi o muzykę to niestety zdarzają się nieliczne momenty, w których stanowi ona tylko tło, na które raczej nie zwraca się zbytniej uwagi. Bardzo dobrze wypadają za to utwory towarzyszące smutniejszym czy bardziej dramatycznym scenom oraz piosenki towarzyszące szczególnie ważnym wydarzeniom, a także (a może przede wszystkim) opening. Wielokrotnie już musiałem chwalić zespół Eufonius za piękne openingi i endingi nagrywane na potrzeby anime (swoją drogą to często okazywało się, że opening nagrany przez Eufonius to niemal gwarancja dobrej serii) i tutaj także muszę to zrobić. Z kolei ending… no cóż, radzę samemu się przekonać ;).

Kyou w wersji magical girls? To trzeba zobaczyć ^^.

Kyou w wersji magical girls? To trzeba zobaczyć ^^.

Clannad to naprawdę bardzo dobra seria i bez wątpienia jeden z lepszych tytułów jakie zdarzyło mi się oglądać. Zapewni dobrą zabawę bardzo szerokiemu gronu publiczności skutecznie łącząc elementy dramatu, romansu i wstawki komediowe. Trudno powiedzieć komu Clannad mógłby się nie spodobać… podejrzewam jednak, że osoby uczulone na bishoujo i dramatyzowanie oraz uznające tylko twardy realizm mogą być niepocieszone, cała reszta może bez obaw zapoznać się z perypetiami Tomoyi i dziewcząt – satysfakcja gwarantowana.

Jeśli ktoś jest ciekawy dalszych losów bohaterów serii (a kto nie jest? ^^) to na pewno ucieszy się z wiadomości, że historia doczekała się kontynuacji pod tytułem Clannad After Story, za którą zabieram się zaraz po opublikowaniu tej notki.

Advertisements

6 komentarzy

  1. Super, że jest recenzja Clannad! To anime jest powalające ;] Moja kochana Nagisa.. Chociaż Kyou też jest cudowna ^^
    o.O Ja jeszcze nie oglądałam Clannad After Story, ale jak skończę pisać komentarz, to chociaż zerknę na kilka episode’ów.
    Youhei. Taa, on jest świetny ;P
    I jeszcze Okazaki.. Mmm.. Wspaniałyyy… ;]

    Pozdrawiam ;**
    Kae_chan

  2. Wreszcie wygospodarowałam trochę weny, żeby zabrać się za przeczytanie, przetrawienie i skomentowanie tej notki, na którą jakby nie było czekałam ^^

    Szczerze mówiąc bardzo różne opinie słyszałam o Clannad – od „genialne” po „mdłe” i jakoś ciężko było mi się za nią zabrać. Ty za to opisałeś wszystko tak przyjemnie, że byłabym w stanie od razu włączyć download ^^ Zdecydowanie przekonałeś mnie, żeby dodać tą serię do listy „zabrać się w pierwszej wolnej chwili” ;)

    Ciekawi mnie jeszcze inna kwestia – otóż słyszałam narzekanie, że z głównej bohaterki jest straszna beksa i może to dość irytować. Jest w tym choć trochę prawdy, czy raczej jest to przesadzona opinia?

    Pozdrawiam ^^

    1. Nagisa to typ grzecznej, skromnej, nieco płaczliwej i naiwnej dziewczyny, która potrzebuje wsparcia i ochrony. Nie mogę powiedzieć, że była moją zupełnie ulubioną bohaterką, ale sprawdziła się dobrze i nie była irytująca. Moim zdaniem opinia przesadzona, ale jestem w stanie zrozumieć irytację osób mających uczulenie na nieco przerysowane charaktery i tego typu bohaterki bishoujo.

      Zagorzałym feministkom też pewnie się nie spodoba bo raczej nie jest typem silnej i niezależnej kobiety :D.

  3. Jedno z najlepszych anime jakie widziałam! Płakałam przez 70% serii, szczególnie przy Kotomi i Ushio, jedynie nie podobała mi się kreska w kinówce, ale za to fabuła była przepiękna. Gorąco polecam Clannad, a także Kanon. Jeśli ktoś widział obydwie serie to na pewno zauważył między nimi podobne wątki.

  4. Niach, niach, niach xD Słodkie anime, które oczywiście oglądałam ^^ poprzez tą wyżej -.-‚ Ale wcale tego nie żałuję i goraco polecam tą serię ^^

  5. Nie lubię mówić o swoim ulubionym anime, bo jest tyle fajnych serii, że nigdy nie potrafię się zdecydować. Jeśli jednak ktoś zmuszałby mnie do tego wyznania torturami, to odpowiedział bym, że właśnie Clannad.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: