Muzyka, która mnie inspiruje (część pierwsza)

W ostatnim czasie wpisy na blogu nie pojawiają się zbyt często. Wcale nie znaczy to jednak, że się wypaliłem czy skończyły mi się pomysły, nic z tych rzeczy. Pomysłów mam pod dostatkiem, brakuje mi jedynie sił i weny twórczej by ubrać je w słowa i opublikować. Wszystko za sprawą zbliżających się egzaminów i terminu obrony pracy licencjackiej; większość czasu i energii poświęcam czynnościom związanym z tymi ważnymi sprawami. Chwilka czasu na napisanie notki zawsze się znajdzie, gorzej z weną twórczą – prawie całą energię poświęcam na dokończenie pracy dyplomowej.

Najczęściej podczas nauki czy pisania pracy towarzyszy mi cicha muzyka. Z reguły są to melodie wpisujące się w nurt gotycki czy metalowy, ale słucham też sporo soundtracków i utworów z anime. Ostatnio jednak najczęściej włączam ścieżkę dźwiękową z filmu „Wiedźmin”. O tej ekranizacji powieści mistrza Andrzeja Sapkowskiego można powiedzieć wiele, z reguły niezbyt przyjemnych, słów. Pomimo wszystkich wad i niedoróbek, nad którymi nie będę się rozwodził, trzeba przyznać jedno – muzyka w nim była wyśmienita. Duża w tym zasługa Zbigniewa Zamachowskiego, który zagrał w filmie rolę Jaskra – trubadura i wędrownego poety, śpiewane przez niego ballady uważam za najmocniejsze punkty soundtrack’u z „Wiedźmina” i dzięki nim siedzenie nad (nie zawsze ciekawymi) książkami i danymi statystycznymi staje się o wiele przyjemniejsze.

Możliwe, że w przyszłości (przy różnych okazjach) będę kontynuował serię „muzyka, która mnie inspiruje”, ale to nic pewnego. Na koniec kilka moich ulubionych ballad Jaskra, które dzięki uprzejmemu internaucie znalazły się na youtube. Zainteresowani nie powinni mieć problemów ze znalezieniem kolejnych utworów na wspomnianej stronie.

Reklamy

One response

  1. Oj zabierałam się za napisanie tego komentarza i zabierałam, ale jakoś tak ciągle mój wen sobie gdzieś szedł na kawę kiedy miałam go wreszcie machnąć ;)

    Po pierwsze, to życzę powodzenia na egzaminach! ^^

    Co zaś się tyczy muzyki, to ze mną jest tak samo – zazwyczaj towarzyszy ona mojej nauce. Jakoś łatwiej mi się skupić i przyswajać informacje przy spokojnych rytmach w tle :) Najczęściej jednak słucham albo soundtracków, albo utworów instrumentalnych. Śpiew mnie odrobinkę rozprasza, ale taki fortepianik czy skrzypeczki to już inna bajka ^^

    Jeśli chodzi o Wiedźmina, to jest to moim zdaniem świetna saga, która została całkowicie zbezczeszczona przez ekranizację, dlatego też jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi na muzykę. Teraz jak tak słucham tych utworków Jaskra to zgodzę się, że jest to najprawdopodobniej jedyny element, który pokrywał się z moimi wyobrażeniami „jak to powinno wyglądać” :)

    Pozdrawiam ^^

    PS: Z chęcią poczytam inne notki z serii “muzyka, która mnie inspiruje” – muzyka jest tematem, o którym mogę czytać i mówić godzinami ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: