Valkyria Chronicles – największe rozczarowanie sezonu

Sezon Wiosna 2009 w pełni. Rzuciłem okiem na kilka pierwszych odcinków sześciu czy siedmiu tytułów. Wobec niektórych nie miałem dużych oczekiwań i zerkałem z czystej ciekawości (choćby Asura Cryin’), po innych spodziewałem się dobrej zabawy i produktu wysokiej jakości. Ponownie okazało się, że czasami można się przeliczyć… za największą porażkę sezonu uważam Valkyria Chronicles.

Takich heroicznych scen jest w tej serii naprawdę mało.

Takich heroicznych scen jest w tej serii naprawdę mało.

Po zapowiedziach i trailerach Valkyrii można było oczekiwać anime wojennego, pełnego epickich starć i wielkich bitew w klimatach zbliżonych do pierwszej wojny światowej. Musze przyznać, że pomysł wydawał mi się dość nowatorski. W moim umyśle zapalała się jednak ostrzegawcza czerwona lampka kiedy w kolejnych zapowiedziach czytałem, że tytuł ten powstał na bazie taktycznej gry na PlayStation. Obawiałem się trochę, że anime będzie schematyczne, a kolejne odcinki będą animowanym przybliżeniem kolejnych misji z gry. Pocieszałem się jednak, że ostatnia seria na podstawie gry konsolowej, którą oglądałem – Tales of the Abyss okazała się nad podziw dobra i zasiadałem do Valkyria Chronicles ze sporą dozą optymizmu. Optymizm ten wyparowywał jednak w miarę oglądania kolejnych odcinków.

Na początku było spokojnie, poznaliśmy bohaterów, dostaliśmy parę informacji o świecie i powoli rozwijającym się konflikcie. Sama wojna była jak najbardziej uzasadniona i nie wybuchła z jakiś błahych powodów (wojna o surowce to realistyczny powód wybuchu wojny) i nie było się do czego przyczepić. Bohaterowie byli sympatyczni i dało się ich lubić. Pierwsze dwa odcinki, w których wojna wkraczała do małego miasteczka na uboczu, a bohaterowie musieli sobie jakoś z tym poradzić były ukazane dość dobrze. Dalej jednak nie było tak kolorowo.

Kiedy wojna rozwinęła się już na całego bohaterowie dołączają do armii. Przyznam, że zdziwiło mnie trochę wcielenie Susie do armii, przecież ta (skądinąd ładna) dziewczyna mdleje z byle powodu, kto wysyła ją na front? W armii jest nawet miejsce dla szesnastoletniej siostry Welkina, miejsce nie byle jakie bo zostaje kierowcą czołgu, jak widać skończyły się czasy gdy tak młode dzieweczki zostawały sanitariuszkami. Znając jednak japońską specyfikę można to zrozumieć, w grupie muszą być dość wyraziste, różnorodne postacie i śliczne, delikatne dziewczyny też są mile widziane.

Skrzydlata świnka imieniem Hans jest jedną z ciekawszych postaci.

Skrzydlata świnka imieniem Hans jest jedną z ciekawszych postaci.

Kolejne odcinki ukazują nam kolejne operacje i zadania w wykonaniu oddziału 7, do którego należą bohaterowie. Zawsze mamy tu do czynienia ze schematem: malutki i niedoświadczony oddział 7 decyduje o losach bitwy dzięki geniuszowi Welkina (dowódcy), który po mistrzowsku wykorzystuje otoczenie i warunki panujące na polu bitwy. Welkin na pierwszy rzut oka wygląda na ciamajdę, a jego pomysły wydają się niedorzeczne, ale gdy okazuje się jak są skuteczne wszyscy zaczynają go szanować. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt, że bitwy są zupełnie pozbawione napięcia. Brakuje tam emocji, nie czuje się tego, że bohaterowie ryzykują życiem, wszystko idzie jak po maśle i nie może się nie udać.

Skoro już wspomniałem o emocjach to warto napisać jeszcze o delikatnym zaznaczaniu wątków romantycznych. Mamy Alicję wiecznie obrażoną na Welkina i wyzywającą go od idiotów, która zachowuje się jak rasowa postać tsundere. Na dokładkę mamy jeszcze przyjaciela Welkina ze studiów, który ciągle „podrywa” Alicję i nieustannie sprawia, że biedaczka się rumieni. Brzmi znajomo? Ile razy widzieliśmy takie delikatne i nieco dziecinne (choć przyznam, że niepozbawione uroku) miłosne podchody realizowane najczęściej w postaci szkolnej komedii romantycznej. Nie mam nic przeciwko romansom, ba, nawet pochłaniam je w znacznej ilości, ale do Valkyrii zasiadałem z nieco innym nastawieniem. Nie tego się spodziewałem

Różowe majteczki Alicji. Valkyria ma zadatki ma niezłą komedię ecchi.

Różowe majteczki Alicji. Valkyria ma zadatki ma niezłą komedię ecchi.

Swoją przygodę z tą serią najprawdopodobniej zakończę na pięciu odcinkach, spodziewałem sie trochę poważniejszego podejścia do tematu, a dostałem „zabawę w wojnę”. Jeśli ktokolwiek zamierza obejrzeć więcej to życzę mu powodzenia.

Reklamy

11 komentarzy

  1. ja tak samo sie czuje, juz 2 anime ktore mnie zawiodlo.
    przestalem ogladac przy 3 odcinku i watpie bym kontynuowal

    nawet juz stracilem zainteresowanie w K-On, za to zaczelem ogladac takie bzdury jak Strike Witches o.O

  2. No to mnie dobiliście :/
    Ja szczerze mówiąc widziałam tylko pierwszy odcinek i miałam nadzieję kontynuować tą serię bo wydawała się całkiem przyjemna, ale po tym co przeczytałam powyżej mój zapał zaczyna słabnąć ;(
    Z nowego sezonu (który wydawał się rewelacyjny) jak na razie nie mogę się przyczepić tylko do FMA. Cóż, pożyjemy, zobaczymy co z tego dalej wyniknie [wzdycha]

    Pozdrawiam ^^

  3. Tak naprawdę to Valkyria może się podobać jeśli oczekuje się niezbyt skomplikowanej rozrywki w raczej komediowym stylu. Ja spodziewałem się czegoś zupełnie innego i stąd pomysł na tego posta. Jak zwykle najlepiej przekonać się samemu bo, jak wiadomo, gusta są różne.
    Z nowości to w zasadzie nie mam większych zastrzeżeń tylko do 07-Ghost. FMA muszę nadrobić… a Polyphonica to zupełnie inna historia ^^.

  4. Ja to jedynie do Eden of the East i Basquash nic nie mam. Teraz akurat zauwazylem ze jest juz Denpa teki na Kanojo 1 i Eve no Jikan 4, a 19. bedzie Dogs/Bullets & Carnage, mozecie tez okiem na rzucic a o tych OVA to chetnie wasze zdanie bym uslyszal, tylko moze nie trafic wasz gust bo „Kanojo” i „Dogs” sa relatywnie brutalne

  5. Ja, tak samo jak Shourii, widziałam pierwszy odcinek i, podobnie jak ona, już nie chce oglądać.
    Spodziewałam się, tak jak inni, czegoś innego.
    Pozdrawiam ;)

  6. A mi się Valkyria jak narazie podoba (4 odcinki oglądnęłam;), ale jest tak jak napisałeś, że „Valkyria może się podobać jeśli oczekuje się niezbyt skomplikowanej rozrywki w raczej komediowym stylu”, to zależy od gustów poprostu, trzeba oglądnąć kilka odcinków i zdecydować czy kontynuować oglądanie według własnych odczuć. Jak dla mnie „Valkyria” ma to „coś” co sprawia, że mam ochotę oglądać więcej odcinków, i póki co zdania nie zmienię, ale jeszcze masa odcinków przedemną to zobaczymy co twórcy przygotowali ;) Jak narazie głównym plusem są postacie ^^ No nie sposób ich nie lubić, a co do akcji, to z czasem się rozkręci (może) ;)

    1. Dokładnie, o gustach się (podobno :P) nie dyskutuje.
      Ja po zmianie nastawienia stwierdziłem, że chwilowo jestem w stanie oglądać dalej, ale nie wiem czy wytrzymam do końca… Zdaje się, że zaplanowali aż 26 odcinków, a jest tyle innych serii do oglądania :P.
      Swoją drogą to cieszę się z komentarza reprezentującego inny punkt widzenia ^^.

  7. Dokładnie :) To co jednemu się podoba, drugiemu może się nie podobać i odwrotnie, ale powymieniać poglądy na dany temat zawsze można :)
    Co do Valkyrii to jestem pewna, że oglądnę do końca, bo nie lubię zaczynać jakiejś serii i jej nie kończyć. Już kilka razy się tak przejechałam na tym, że np. do pewnego odcinka akcja mnie nie ciekawiła i odkładałam oglądanie na czas późniejszy(czyli za jakieś kilka miesięcy), a jak potem zasiadłam do komputera to stwierdziłam, że szkoda, że odłożyłam to anime „na potem” (choć nadal tak robię, ale to wina braku czasu -_-) Zresztą ja tam wierzę w potencjał Valkyrii, 26 odcinków to jeszcze sporo rzeczy może się wydarzyć :)
    A no i jeszcze szalenie podoba mi się kreska w Valkyrii ^^ A jest to jedna z rzeczy, na którą zwracam największą uwagę (zaraz po charakterkach bohaterów ofc ^^:)) No i widzę, że opisujesz 07-Ghosta ^^ W wolnej chwili sobie je poczytam ^^

  8. „Swoją drogą to cieszę się z komentarza reprezentującego inny punkt widzenia ^^.”
    ^^ Wszyscy mi mówią, że zawsze mam inne zdanie niż wszyscy xD Także wiesz, zamierzam tu zaglądać, więc możesz się spodziewać, że będę (a może nie :P) często prezentowała inny punkt widzenia, w zależności od tego na czym się skupię :)

    p.s. sorry, że w drugim komentarzu xD Zapomniałam dopisać to w poprzednim xD

    Pozdrawiam :)

  9. Dla mnie to anime jest jednym z lepszych w tym sezonie. Na początku myślałem: „Wojna – O NIE!!!”, a jak się okazało wyszła całkiem miła komedyjka przygodowa. Oczywiście zależy kto co oczekiwał od tej serii. Gra RPG też nie była w 100% „militarna”…

    Dla mnie (po 8 odcinkach) ocenka 7/10

  10. Dla mnie Valkyria Chronicle jest super… na poczatku też tak jak „jordi” myślałam wojna nieee ale jakoś wzięłam się za to i bardzo polubiłam :D lepsza cześć zaczyna się po 10 odcinku :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: