07-Ghost odcinek 2

Wiosna w pełni. Zakwitły kwiaty. Wszystko zaczyna rosnąć i rozwijać się. Rozwija się też fabuła 07-Ghost. O tym co wydarzyło się w odcinku drugim przeczytacie poniżej. Nie zabraknie też (a jakże) mojego komentarza.

Opuściliśmy Teita w nielada opałach...

Opuściliśmy Teita w nie lada opałach...


W odcinku

Teito podczas ucieczki z Akademi został strącony zaklęciem rzuconym przez Ayanamiego. Od niechybnej śmierci ratują go jednak przelatujący na hawkzileach bishouneni. Wybawcy zabierają go do pobliskiego kościoła, który stanowi swojego rodzaju sanktuarium gdzie każdy może znaleźć schronienie i nawet armia imperium nie ośmieli się go tam tknąć.

Od lewej: Frau, Castor i Labrador. Jak na duchownych ubierają się dość... swobodnie.

Od lewej: Frau, Castor i Labrador. Jak na duchownych ubierają się dość... swobodnie.

Wybawcy Teita okazują się duchownymi, noszą miana Castor, Labrador (serio, on nazywa się Labrador) oraz Frau i jak na sługów boga mają duże poczucie humoru. Przekonują oni Teita do, przynajmniej chwilowego, pozostania w kościele. Bohater nie chce wyjawić im swojego imienia i pochodzenia, po tatuażu na plecach domyślają się oni, że kiedyś musiał być niewolnikiem, ale nie naciskają na niego.

Siostrzyczki Athena , Liber i Rosalie są bardziej niż chętne do zaopiekowania się rannym Teitem.

Siostrzyczki Athena , Liber i Rosalie są bardziej niż chętne do zaopiekowania się rannym Teitem.

Teito ma szansę na wyleczenie ran i przemyślenie paru spraw. Życie w kościele toczy się spokojnym rytmem, wielu ludzi przychodzi tam po nauki i w poszukiwaniu spokoju, a także pomocy duchownych. Architektura i atmosfera panująca w świątyni sprawia, że Teito ciągle przypomina sobie urywki wspomnień. W końcu postanawia poszukać informacji na temat wojen prowadzonych przez Imperium i królestwie Raggs w bibliotece. Znajdują go tam jego wybawcy, którzy opowiadają mu to co podają księgi: niegdyś na świecie istniały dwa potężne kraje – Raggs (chronione mocą Oka Michaela) i Barsburg (chronione mocą Oka Raphaela). Kraje długo żyły w pokoju utrzymując na świecie pokój i wspierając się wzajemnie. 10 lat temu jednak Raggs złamało przymierze chcąc posiąść moc Oka Raphaela,  wojna z Barsburg doprowadziła je jednak do upadku. Oprócz tego duchowni udzielają Teitowi cennej rady; jest tyle wersji „prawdy” ile osób ją opowiadających. Teito postanawia na własne oczy przekonać się jaka jest prawda.

To mi nie wygląda na świętą księgę...

To mi nie wygląda na świętą księgę...

W kościele bohater natyka się jeszcze na upiorną rzeźbę. Uczynna siostra Athena wyjaśnia, że rzeźba jest obrońcą kościoła. Według legendy dawno temu na ziemię zstąpił bóg śmierci – Verloren, który zasiał na niej zło i nieprawość. Król Niebios zesłał wtedy na ziemię tak zwanych Siedmiu Duchów (już wiadomo skąd wziął się tytuł tego anime), którzy pokonali Verlorena. Od tego czasu tę (statuę Zehela) i sześć innych rzeźb uważa się za obrońców świata.

Siedmiu Duchów na pierwszy rzut oka nie przypomina "tych dobrych".

Siedmiu Duchów. Na pierwszy rzut oka nie przypominają "tych dobrych".

W czasie kiedy Teito odzyskuje siły Mikage ma nie lada kłopoty. Ayanami wydaje się być przekonany, że ten pomógł Teitowi w ucieczce i stawia mu ultimatum: albo wyda Teita albo ucierpi jego rodzina…

Komentarz

Doczekaliśmy się jakiegoś opisu świata, którego brakowało mi w odcinku pierwszym. Wszystko wskazuje na to, że anime będzie miało dość rozbudowaną mitologię co dobrze wróży na przyszłość. Religijna otoczka połączona z wątkiem wojennym mocno działa na wyobraźnię i póki co wszystko trzyma się kupy. Twórcom pozostaje tylko wprowadzać kolejne elementy w rozsądnym tempie. Teito jak na razie wydaje się troszkę nijaki, o wiele bardziej wyraziste są postacie drugoplanowe jak choćby Frau, Castor i Labrador (choć trzeba ich traktować z przymrużeniem oka). Bohater ma jednak dużo czasu na rozwinięcie skrzydeł, byłoby szkoda gdyby do końca serii pozostał takim wiecznie umartwiającym się młodzianem z mroczną przeszłością. Taka kreacja bohatera połączona ze stopniowym ukazywaniem kolejnych fragmentów wspomnień sprawdza się o ile nie trwa za długo.

Mam wrażenie, że nie jest to nasze ostatnie spotkanie z duchownymi. Nie mam nic przeciwko oglądaniu ich w kolejnych odcinkach bo są bardzo sympatyczni i dość zabawni (Frau chowający w bibliotece świerszczyki i Castor uwielbiający tworzenie napędzanych magią kukieł), otacza ich jednak (w szczególności hermafrodytycznego Labradora) silna aura bishounenów… ale jak to powiedział ktoś na jakimś forum: „dobry bishounen nie jest zły pod warunkiem, że się zbytnio nie yaoi” :D. W odcinku było parę elementów, które mnie zirytowały. Dlaczego dali komuś na imię Labrador? Dlaczego Teito przez cały odcinek (jakieś 2 dni) chodził zakuty w łańcuchy, które miał na sobie od chwili ucieczki? Czy nikt (włączając jego samego) nie pomyślał żeby mu je zdjąć? A może to jakieś magiczne łańcuchy? A może to po prostu jakiś zabieg artystyczny, którego nie zrozumiałem…

Spodziewam się, że Teito wkrótce opuści bezpieczne schronienie i zacznie się jego podróż połączona z ucieczką przed prześladowcami, bohater zacznie odkrywać kolejne elementy układanki, a w odcinkach będzie więcej akcji. W zasadzie to nie miałbym nic przeciwko jeszcze jednemu odcinkowi przybliżającemu mitologię i świat, ale dobrze by było gdyby Teito nie zwlekał zbyt długo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: