07-Ghost odcinek 1

Dobra, czas przestać zachowywać się tsundere i skończyć z narzekaniem na fansuberów i na słabą jakość wiosennych anime. O 07-Ghost nie wspomniałem nawet w zapowiedziach bo pierwsze zajawki nie wzbudziły mojego zainteresowania tą serią. Po obejrzeniu pierwszego odcinka stwierdziłem jednak, że ma ona zadatki na dobrą opowieść w klimatach high-fantasy. Nie obiecuję, że wytrwam z oglądaniem do końca bo mam parę wątpliwości, ale o tym później. Czas na opis odcinka.

Wielki imperia i latające statki - fantasy pełną gębą.

Wielki imperia i latające statki - fantasy pełną gębą.

W odcinku

Główny bohater – młody chłopak Teito i jego najlepszy przyjaciel Mikage są uczniami w akademii wojskowej imperium Barsburg. Niezwykle ceniona jest tam umiejętność stosowania magii, która w tamtym świecie nosi nazwę Zaiphon. Teito spędził znaczną cześć swojego życia jako niewolnik co nie przysparza mu przyjaciół wśród innych studentów akademii pochodzących często z arystokratycznych rodzin. Jego głównym rywalem jest rozpieszczony Shuri i jego kompanii. Na domiar złego Teito jest zupełnie pozbawiony wspomnień. Z przeszłością zdają się łączyć go jedynie dziwne i niezrozumiałe sny. Mimo to Teito, ze względu na swój talent, jest ceniony przez dyrektora placówki co wzbudza zazdrość innych uczniów (a zwłaszcza Shuri’ego).

Teito (z prawej) i Mikage.

Teito (z prawej) i Mikage.

Egzamin końcowy w akademii jest znany jako bardzo trudny i niebezpieczny, może go zdać jedynie 20 na 500 studentów, a ponoć zdarzały się podczas niego śmiertelne wypadki. Mimo to Teito i Mikage są zdeterminowani zdać egzamin i uzyskać prestiżowy tytuł begleitera. Przyrzekają sobie, że na zawsze zostaną przyjaciółmi i nigdy nie opuszczą się na polu bitwy.

Bohaterowie podczas treningu.

Bohaterowie podczas treningu.

Egzamin zdaje się w małych grupach, pech chce, że Teito i Mikage lądują w grupie razem z Shurim i jego kompanami. Zadanie postawione przed nimi jest proste – mają pokonać (a konkretnie – zabić) więźnia, któremu obiecano skrócenie wyroku jeśli zwycięży uczniów. Shuri szybko panikuje i okazuje się bezużyteczny. Na szczęście dzięki ścisłej współpracy Teito i Mikage cała grupa uchodzi z życiem. Nasz bohater odmawia jednak zadania ostatecznego ciosu czym naraża się człowiekowi nazwiskiem Ayanami – ważnemu wojskowemu słynącemu z okrucieństwa, który przybył obserwować przebieg egzaminów. Mimo to obaj przyjaciele uzyskują wymarzony tytuł – odpowiednia ceremonia ma odbyć się nazajutrz.

Co więzienie robi z ludźmi...

Co więzienie robi z ludźmi...

Jutro rano Teito przemierzając korytarze akademii przypadkiem podsłuchuje Ayanami’ego rozmawiającego z innymi wojskowymi o artefakcie zwanym Okiem Michaela i ostatniej wojnie z królestwem Raggs. Bohater doznaje nagłego olśnienia i przypomina sobie część wydarzeń z przeszłości – Raggs to jego ojczyzna, a Ayanami jest mordercą jego ojca! Nie zastanawiając się atakuje mordercę, nie ma jednak szans w starciu z jego ochroniarzem. Zakuty w kajdany ląduje w lochu. Wierny Mikage nie zamierza opuścić przyjaciela, w środku nocy pomaga mu w ucieczce na latającej maszynie zwanej hawkzile. Teito nie chcąc uczynić ze swojego przyjaciela kryminalisty w konfrontacji ze strażnikami udaje, że wziął go za zakładnika, szeptem zapewniając go o swojej przyjaźni. Kiedy zdaje się, że dane mu będzie bezpiecznie odlecieć zostaje strącony przez zaklęcie Ayanami’ego…

Czarny charakter Ayanami, w tle jego ochroniarz.

Czarny charakter Ayanami, w tle jego ochroniarz.

Komentarz

Pomimo akcji, która gnała do przodu w zastraszającym tempie przez większość odcinka jakoś można się w tym wszystkim połapać. Lepiej jednak byłoby poświęcić trochę więcej czasu na przedstawienie świata i bohaterów. Seria ma zadatki ma epicką opowieść fantasy, z domieszką gotyckiej estetyki (wnioskuję po scenach z openingu), mam jednak nadzieję, że od następnego odcinka akcja troszkę zwolni (tylko troszkę, nie chcę by zaczęła się wlec jak ślimak). Teito jako bohater może sie sprawdzić, choć w historii było już paru takich zamkniętych w sobie protagonistów z mroczną przeszłością. Mikage jako wierny przyjaciel zrobił na mnie jak najlepsze wrażenie. Ayanami, który zdaje się pełnić funkcję głównego czarnego bohatera jest typem opanowanym, ale okrutnym i potężnym – takich też już paru widzieliśmy. Więcej postaci w zasadzie nie poznaliśmy… Dobrze wypada muzyka; o ile opening i endind są dobre, ale nie wybitne to podkład muzyczny w odcinku dobrze współtworzył podniosły klimat wielkiego imperium, magii, tajemnic i zagubionych artefaktów. Graficznie też jest dobrze, projekty postaci fajne, tak samo architektura imperium, efekty magii i ogólna stylistyka. Po krótkich poszukiwaniach odkryłem, że manga będąca podstawą serii jest klasyfikowana jako josei – to wyjaśnia dlaczego wszyscy bohaterowie tak przypominają klasycznych bishounenów. Mam tylko nadzieję, że nie będzie za dużo motywów yaoi (jak na razie Teito i Mikage tylko raz ze sobą spali… spali, nic więcej :D). Swoją drogą manga ciągle jest wydawana, ciekawe jakie zakończenie serii (zaplanowanej na 25 odcinków) szykują twórcy… miejmy nadzieję, że nie będzie to: „o tym co było dalej przeczytajcie w mandze”.

Tym co najbardziej przyciąga mnie do tej serii jest świat. Ogromne imperia, magia, wojny, artefakty – to od zawsze mnie fascynowało, szczególnie w formie książkowej. Przyznam, że nie miałem zbyt wielu okazji spotkać się z fajnie opowiedzianą historią w tych klimatach w wydaniu animowanym. Właśnie dlatego postanawiam dać tej serii szansę, tym bardziej, że ma potencjał. Szkoda byłoby gdyby ten potencjał się zmarnował.

Reklamy

One response

  1. Też lubię tego typu historie; potężne imperium i elitarna armia, do której wielkim marzeniem jest się dostać!
    Szczególnie lubię animacje latających statków, a tych parę screenów, które dałeś na zachętę przykuwają uwagę.
    Kwestia kreski, znaczy się ukazywanie postaci jako bishounenów też bynajmniej mnie nie zniechęca ;) Byle tylko nie było zbyt dużo mroku, bo takie zabiegi zawsze odrzucają mnie od wszelakich anime, choćby nie wiem jak fajnego…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: