Maria Holic odcinki 9 i 10

Na początku wspomnę, że losy odcinka 10 nie były najszczęśliwsze. Grupa fansuberska, dzięki której oglądam Maria Holic przeszła „trudne chwile” i losy wszystkich serii, nad którymi pracuje (między innymi Maria Holic i Tales of the Abyss) stanęły pod znakiem zapytania. Odcinek 10 wypuścili co prawda bez większych opóźnień. Nie obyło się za to bez żartów… kiedy pierwszy raz zasiadłem do Maria Holic okazało się, że to popularny serial „Dr. House” z japońskim dubbingiem… Na szczęście drugi plik był już w porządku. Mam nadzieję, że jakoś uda im się dociągnąć ten interes do końca… nie zostało im wiele; tylko 2 odcinki Maria Holic i 4 TotA. Trzymajmy za nich kciuki!

Yonakuni-san w opałach.

Yonakuni-san w opałach.

Odcinek 9

Zostawiliśmy Yonakuni-sana przed tajemniczymi, zapieczętowanymi drzwiami, które właśnie miały się otworzyć… Potwór, który uwolnił się zza nich okazał się jednak po prostu stertą rupieci z przepełnionej szafy. Biedak najadł się strachu, a Gospodyni przyznała się, że za tymi drzwiami trzyma swoją kolekcję „przedmiotów z tragiczną przeszłością”.

Na początku jest jeszcze scena tradycyjnego psychicznego znęcania się nad Kanako. Nasza bohaterka nie może powstrzymać swoich wykrzywionych wyobrażeń o jutrzejszym święcie i jak zwykle nie potrafi ukryć swojego podniecenia. Mariya i Matsurika są tym przerażeni i starają się ją „wyprostować”. Dochodzą jednak do wniosku, że pewnych „zboczeń” nie można wyleczyć…

Głównym punktem programu jest parada. Ma być sypanie kwiatów przed platformą przez dziewczynki w białych sukienkach i inne atrakcje. Ważną rolę odgrywa tam Ayari, która ma siedzieć na platformie. Jest to dla niej okazja do przypomnienia sobie chwil, które sprawiły, że znienawidziła Mariyę. Wiele lat temu podczas takiej właśnie parady obydwoje mieli sypać kwiaty przed platformą, zanim jednak wszystko się zaczęło Mariya popchnięty przez przypadkową osobę przewrócił się, ale w locie( próbując ratować się przed upadkiem) złapał za sukienkę Ayari całkowicie ją zdzierając. Wszyscy obecni mieli okazję podziwiać jej majtki z wyhaftowanym motywem pandy… Biedactwo przez długi czas musiało się potem zmagać z przezwiskiem Panda-chang. Od tej chwili minęło już jednak wiele lat i wszyscy oprócz Ayari o tym zapomnieli. Przyjaciółka Ayari – Natsuru uważa, że dziś (w rocznicę tego nieporozumienia) może być dobry dzień na wyjaśnienie całej sprawy i zaprzyjaźnienie się z Mariyą.

Mariya w stroju aniołka. Jak go nie kochać?

Mariya w stroju aniołka. Jak go nie kochać?

Zanim cała parada zdążyła się zacząć Ayari chcąc zareagować na przypadkowe zamieszanie potyka się i spada z platformy. Przed bolesnym upadkiem ratuje ją Mariya, który zdążył ją złapać (zbudza to podziw wszystkich zebranych – nikt się nie spodziewał, że Mariya może być taka silna).

Mariya zdobył się na bohaterski wyczyn, Ayari jednak nie jest mu obojętna.

Mariya zdobył się na bohaterski wyczyn, Ayari jednak nie jest mu obojętna.

Podczas dłuższej chwili kiedy trzyma ją w ramionach przez głowę Ayari przebiega mnóstwo myśli i tylko ułamki sekund dzielą ją od wypowiedzenia jakiś ważnych i pięknych słów przyjaźni gdy niewyparzony język Mariyi daje o sobie znać. Wystarczy jedno słowo: „ciężka” by cały nastrój prysł. Ayari zaczyna się szamotać i w wyniku tego ląduje na ziemi, a wszyscy mogą podziwiać jej biustonosz. Obrażona i zawstydzona przewodnicząca ucieka, szanse na zawarcie rozejmu z Mariyą jeszcze bardziej zmalały, a jej miejsce na platformie zajmuje Yonakuni-san.

Biedaczka musiała najeść się wstydu... znowu.

Biedaczka musiała najeść się wstydu... znowu.

Oczywiście nie obyło się bez reakcji Kanako na widok piersi Ayari… plamy krwi na pomniku Maryji Dziewicy , których nie można usunąć stały się częścią siedmiu sekretów Ame ni Kisaki…

Właśnie na tych sekretach skupia się druga część odcinka. Kanako chcąc poznać cześć historii rozmawia na ten temat z różnymi osobami. Po rozmowie z Mariyą i Matsuriką wychodzi na to, że to Kanako w mniejszym lub większym stopniu przyczyniła się do powstania tych strasznych mitów (plamy krwi w dziwnych miejscach, potwór w plecaku…).

W epilogu Fumi-sensei wyjawia jednak, że 7 sekretów jest tworzonych co roku na nowo przez plotki rozchodzące się po szkole. Istnieje jednak Prawdziwe 7 Sekretów! Przy mrożącej krew w żyłach muzyce Fumi-sensei wyjawia je Kanako… zna ona jednak tylko 6 sekretów. W szkole nie powinno być nikogo kto zna wszystkie 7, taka osoba… *głośne przełknięcie śliny*. Kiedy Kanako wraca do pokoju okazuje się, że Mariya i Matsurika znają siódmy sekret, a nie znają poprzednich sześciu. Zanim biedaczka zdąży cokolwiek zrobić chłopak szepcze jej do ucha siódmy sekret…

maria-holic-9-5-resized

I co to będzie... Kanako zna wszystkie 7 sekretów!

Odcinek 10

Wiem, że to chłopak... ale...

Wiem, że to chłopak... ale...

Odcinek zaczyna się bardzo optymistycznym akcentem; w Ame no Kisaki nadeszła pora by założyć letnie (bardziej skąpe) mundurki. Ah, wszędzie pełno krótkich spódniczek nic dziwnego, że Kanako nie mogła się skupić na nauce i oblała egzaminy okresowe… Mariya (jak zwykle) był w szkolnej czołówce, a zaraz za nim ktoś o dziwnie znajomym nazwisku – Shinouji. Kanako nie ma jednak czasu się nad tym rozwodzić, musi się uczyć do poprawek! Nie jest w tym względzie osamotniona – Kiri-shan oblała matmę… Wszyscy uważali ją za taką mądrą, a tu niespodzianka, jak widać pozory czasem mylą. Na szczęście Kanako nie jest osamotniona, Sachi pożycza jej swoje notatki, które są znane na całą szkołę i uważa się, że nawet kompletny idiota jest przy ich pomocy znać egzamin.

Kanako chyba niewiele rozumie z notatek Sachi...

Kanako chyba niewiele rozumie z notatek Sachi...

Kiedy nasza bohaterka wraca do swojego pokoju przypomina sobie skąd znała nazwisko z drugiego miejsca… to Shinouji Matsurika! Pokojówka uczy się w pierwszej klasie liceum… Kiedy już oboje z Mariyą skończą się wyśmiewać z głupoty Kanako Matsurika postanawia nawet jej pomóc w nauce (niestety notatki Sachi niewiele dały). Kiedy Kanako spała podstawiła przy jej łóżku odtwarzacz i puszczała jej lekcje na CD – tak zwana hipnoza we śnie. Szybko się jednak rozmyśliła i zamieniła lekcje na program zmiany osobowości. Kanako nastawiona teraz bardziej wojowniczo niż kiedykolwiek postanawia zbojkotować egzamin poprawkowy. Na szczęście wszystko dobrze się kończy bo pozwolono jej go zdawać jeszcze raz.

"Lubię uczennice w strojach kąpielowych!" Pomimo wysiłków nie udało się zmienić pewnych cech naszej bohaterki...

"Lubię uczennice w strojach kąpielowych!" Pomimo wysiłków nie udało się zmienić pewnych cech naszej bohaterki...

Napisałem, że wszystko dobrze się kończy… no, nie do końca. Kanako śpiewająco zdaje wszystkie zaległe egzaminy, ale naraża się Gospodyni. Biedaczka jest pierwszą uczennicą, która oblała tak wiele egzaminów za rządów Gospodyni. Bóg (bo tak zwróciła się do siebie gospodyni) jest wściekły…

W przerywniku widzimy scenę z przeszłości; Gospodyni wspomina czasy gdy jeszcze jako uczennica otrzymała list miłosny…

Druga część odcinka skupia się na perypetiach Kiri-shan. Nieznajomy z pociągu wręcza jej list miłosny! Naradza się ona ze swoimi przyjaciółkami co do sposobu w jaki powinna mu odmówić. Dochodzą do wniosku, że coś w stylu „nic o tobie nie wiem” powinno zadziałać. Następnego dnia Kiri otrzymuje CV tego faceta, teraz już nie może użyć tego argumentu… Podobna wymiana trwa kilka dni i Kiri zaczyna się łamać. Nie pomaga nawet przemowa Honoki, która z wielką pasją mówi, że nie wolno dać się nabrać na męskie sztuczki. Na szczęście z pomocą przychodzi „pomocna Matsurika”, stawia na CV wielgachną pieczątkę z napisem „odrzucono” i radzi zwrócić je amantowi. Metoda okazuje się niezwykle skuteczna i Kiri nigdy więcej nie spotyka już tego typa.

Pomocna Matsurika znajdzie sposób na rozwiązanie każdego problemu.

Pomocna Matsurika znajdzie sposób na rozwiązanie każdego problemu.

Za wcześnie jednak na radość. Następnego dnia Sachi pojawia się z szkole z listem miłosnym otrzymanym od kolesia z pociągu…

Komentarz

Te dwa odcinki trzymają poziom. Dowiedzieliśmy się co nieco o Ayari i Mariyi, ale nie wygląda na to by obecna sytuacja konfliktowa miała się szybko zmienić. Wymiana listów i innej dokumentacji z nieznajomym z pociągu też była fajnie zrobiona, jestem pełen podziwu dla pomysłowości tego kolesia ^^. Sposób w jaki zbijał kolejne argumenty Kiri-shan był po prostu mistrzowski, polecam.

Twórcy tego anime lubują się z niedopowiedzeniach. Zawsze kiedy ma stać się coś ciekawego przerywają odcinek, a w następnym nie wracają do tego wątku. Zaczęło się od sztuczki Kanako na urodzinach Yuzuru, a teraz nie wiemy co stało się z nią po poznaniu siódmego sekretu. Momentami bywa to frustrujące. Moje nadzieje na jakąkolwiek ewolucję historii powoli maleją. Do końca pozostały dwa odcinki, a akcja nie posunęła się prawie wcale do przodu. Nie chodzi o to, że taka czysto komediowa formuła się nie sprawdza… ale czasem chciałoby się zobaczyć na ekranie więcej Shizu (siostry Mariyi) czy zobaczyć jakiś dramatyczny zwrot akcji.

Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem napisania o Omake’ach, które autorzy umieszczają na końcu większości odcinków. Dotychczas powstrzymywałem się od tego by nie psuć zabawy z oglądania tych absurdalnych i wyciętych z kontekstu animacji, tym bardziej, że nie są one w ogóle powiązane z samą serią. W odcinku 10 pobito jednak wszelkie rekordy absurdu i po prostu muszę o tym napisać :D.

W Omake’u przedstawiono monolog młodej kobiety. Brzmi on mniej więcej tak: „Pójdę szukać kocich uszu – to były ostatnie słowa mojego ojca, od tego czasu minął rok. Ostatnio zrobiło sie zimno, ciekawe czy miewa się dobrze. Znalazłam zagubione kocie uszy w szafie. Nadchodzi wiosna.” Ech, czego to ludzie nie wymyślą ^^.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: