Maria Holic odcinki 5, 6 i 7 oraz drobne zmiany

Doszedłem do wniosku, że stosowana dotąd tak metodyczna forma opisywania kolejnych odcinków Maria Holic nie sprawdza się. Opisy są zbyt szczegółowe, a przez to za długie co prowadzi do tego, że zalegam już z opisem trzech odcinków. Postanowiłem zastosować formę luźniejszą, która (miejmy nadzieję) sprawi, że zrobienie wpisu nie będzie zajmować tyle czasu. Od teraz ograniczę się do ogólnego tylko opisu wydarzeń z danego odcinka. Będzie to miało też swoje dobre strony – w notkach będzie mniej spoilerów ;) co mogą docenić osoby planujące obejrzenie Maria Holic w przyszłości. Postaram się nie zamieszczać też tylu kadrów, ale chyba zwiększę ich rozmiar.

Swoją drogą mam problem jakiego określenia używać w stosunku do Kiri-shan. „Kiri-shan” to określenie używane przez Kanako i bardzo mi się podoba, ale Sachi woli zwracać się do niej po imieniu: Nanami-chan. Pewnie będę używał tych dwóch określeń zamiennie ;P.

No, czas zabrać się do roboty i upchnąć 3 odcinki w jednym poście. Chcę być na bieżąco z serią (odcinka ósmego spodziewam się lada dzień) więc zależy mi na w miarę szybkim zrobieniu notki więc opisy mogą być bardzo lakoniczne… zobaczymy jak nam to pójdzie.

Fanserwisu ciąg dalszy - Mariya jako pielęgniarka.

Fanserwisu ciąg dalszy - Mariya jako pielęgniarka.

Odcinek 5

Na szczęście, kolejna pułapka na Kanako związana z owocami morza zostaje szybko rozbrojona przez Gospodynię i Yonakuni-sana…

Pierwsza część odcinka skupia się na próbach zmiany nastawienia Kiri-shan (która jak pamiętamy jest dość dziwna) do Kanako. Nasza bohaterka chciałaby mieć w niej normalną szkolną przyjaciółkę. Fakt, że Kanako została wybrana na przewodniczącą klasy, a Kiri-shan zgłosiła się na stanowisko jej zastępcy rozbudza nadzieje Kanako na powodzenie akcji (nie wspominając już, że jest to powód do spędzania z Nanami dużo czasu sam na sam… ech, Kanako to niepoprawna romantyczka ;D). Później, na ogólnym zebraniu samorządu szkolnego okazuje się, że Ryuuken też została przewodniczącą klasy (niestety dalej uważa Nanami i Kanako za parę). Zgadnijcie, kto został przewodniczącą klasy Mariyii? Podczas zebrania poznajemy też imię krewnej Mariyi – Ayari (przewodniczącej samorządu szkolnego). Obie „panie” nawet podczas zebrania nie szczędzą sobie złośliwości. Robią to jednak tak umiejętnie, że wszyscy interpretują to jako wielką zażyłość.

Niestety wszystkie propozycje spędzenia z Kiri-shan czasu jak z przyjaciółką zostają bezlitośnie odrzucone, Nanami ma jednak na wszystko logiczne wytłumaczenie („nie będę wracać z tobą do domu bo ty mieszkasz w internacie, a ja dojeżdżam z domu” – logika jak się patrzy), co wcale nie poprawia Kanako humoru. Sachi wpada na genialny pomysł i chce pomóc Kanako zaprzyjaźnić się z Kiri-shan. Nie wszystko idzie jednak po jej myśli i w wyniku przezabawnej sytuacji (zachęcam do obejrzenia odcinka – tego się nie da opisać :D) to ona zostaje jej najlepszą przyjaciółką.

Inspekcja!

Inspekcja!

Druga część odcinka to wyniki inspekcji przeprowadzonej przez Gospodynię w pokojach. Ame no Kisaki to szkoła kształcąca porządne dziewczęta i pewnych szkodliwych dla moralności przedmiotów nie wolno posiadać. Cała sterta skonfiskowanych przedmiotów to pretekst do przeprowadzenia specyficznego testu, który jest w internacie tradycją. Gospodyni przydziela punkty za pomysłowość, skuteczność ukrycia danej rzeczy, jeśli uzyska się wynik zaliczający to przedmiot można zatrzymać (lol), jest nawet egzamin poprawkowy. Kanako uzyskała tragiczny wynik za ukrycie swojego zwierzaka (nie powinno się ich trzymać w plecaku pod biurkiem), chodzi o zwierza (istotę z kosmosu?), którego ukrył w jej plecaku Mariya w odcinku trzecim. Mariya poproszony o radę w ukryciu rzeczy pokazuje Kanako swój przemyślnie ukryty za ścianą apartament (sic!), nie pozwala jej jednak nic tam ukryć. Biedna Kanako musi porzucić sympatycznego stworka w parku mimo to, on szybko do niej wraca ^^.

Odcinek 6

Tematem przewodnim odcinka są okresowe badania lekarskie przeprowadzone w szkole. Blady strach pada na Mariyę, w końcu każda uczennica będzie musiała się rozebrać przed lekarzem! Początkowo wszystko wskazuje na to, że zdezerterował bo nie pojawił się na śniadaniu. Kanako podejrzewa, że planuje on użyć swoich wpływów jako wnuczki poprzedniej dyrektorki by opuścić badanie.

Z racji braków w kadrze członkinie samorządu zostały poproszone o pomoc lekarce w badaniach (mierzenie, ważenie i takie tam). Kanako jest z tego powodu niezmiernie szczęśliwa; będzie miała okazję zobaczyć, a może nawet dotknąć, ślicznych dziewcząt w bieliźnie. Kiedy jednak dochodzi do badania nie wytrzymuje ona napięcia i na skutek dużej utraty krwi przez nos traci przytomność (motyw krwotoku z nosa pojawia się notorycznie, ale jeszcze nie przestał być zabawny). Biedaczka całe badanie spędzi na łóżku w gabinecie pielęgniarki zasłonięta kotarą, która będzie ją oddzielać od roznegliżowanych dziewcząt, wielka szkoda. Kiedy jednak usłyszy, że badaniu poddawana jest Mariya z niedowierzaniem zerwie się z łóżka by zobaczyć Mariyę… z biustem. To za wiele dla biednej Kanako i znowu skończy się krwotokiem z nosa.

maria-holic-6-1-resized

*krwotok z nosa*

Okazuje się, że Mariya ma siostrę bliźniaczkę imieniem Shizu, która na czas badania zajęła jego miejsce. Na co dzień uczy się ona w Mihoshi no Mori – szkole tylko dla chłopców powiązanej z Ame no Kisaki. Cała rodzinka transwestytów… Wszystko z powodu babci, która postanowiła urządzić rodzeństwu zawody; Shizu ma udawać chłopca, a Mariya dziewczynę, komu uda się utrzymać to w sekrecie do ukończenia szkoły zostanie dyrektorem obu placówek… Uznano, że fakt poznania prawdy przez Kanako nie liczy się, ale nie będę przytaczać całej argumentacji.

Dwie Mariye to trochę za dużo...

Dwie Mariye to trochę za dużo...

Odcinek kończy się tragedią. Czarna, koronkowa bielizna Honoki zaginęła! Musiało się to stać w gabinecie gdy poddawała się badaniu, a oprócz jej i pielęgniarki była tam tylko Kanako…

Odcinek 7

Na szczęście sławny detektyw (Gospodyni) rozwiewa podejrzenia względem Kanako, to Yonakuni-san zaplątał się w bieliznę Honoki :D.

Yonakuni-san to wielki figlarz.

Yonakuni-san to wielki figlarz.

Odcinek skupia się na Yuzuru. Dziewczyna czuje się odrzucona przez swoją przyjaciółkę Sachi, która zdaje się być z świetnej komitywie z Nanami. Bliskość tej dwójki podoba się za to Kanako, która dosłownie rozpływa się podczas „momentów”.

"Momoi-san, masz okruszek na policzku..."

"Momoi-san, masz okruszek na policzku..."

Niepokój Yuzuru wpływa negatywnie na jej formę w łucznictwie, nie jest ona w stanie nawet trafić w tarczę. Sachi nie chce jej już odwiedzać podczas treningów, tylko wiecznie spotyka się z Kiri. Trochę martwi to Mariyę, który nie chce by spadł poziom w drużynie łuczniczej (której jest członkiem). Wymusza on na Kanako informacje odnośnie stanu Yuzuru, a nawet próbuje ją dyskretnie pocieszyć. Osamotniona Yuzuru nawet pochorował się z tego stresu. Jej współlokatorka Satsuki-sempai poszła na lekcje więc chore biedactwo zostało same. Kiedy leży w łóżku pogrążona w czarnych myślach odwiedzają ją Kanako, Sachi i Nanami. Yuzuru zupełnie zapomniała o swoich urodzinach, a dziewczęta spędzały razem tyle czasu poszukując prezentu dla niej. Cała zazdrość okazała się nieuzasadniona i wszystko dobrze się kończy. Z prezentem przychodzi nawet Mariya w towarzystwie Matsuriki. Kanako czuje się głupio gdyż ona przyszła z pustymi rękami. Mariya sugeruje, że zamiast prezentu Kanako może zademonstrować wszystkim swoją „sztuczkę”, którą podobno ćwiczy do późna w nocy. Wszyscy zaczynają zachęcać do tego Kanako, która w końcu zgadza się.

Komentarz

Do opisu każdego odcinka wtrącałem trochę swoich przemyśleń więc teraz się streszczę. Seria trzyma poziom, a absurdalny humor (prezentowany w szczególności przez Gospodynię) bardzo mi się podoba. Kanako dalej ma cechy zboczeńca, ale nie da się jej nie lubić. Jej kreacja to ewidentna parodia bohaterek klasycznych tytułów yuri gdzie główna bohaterka to często nieco zagubiona i nieśmiała dziewczyna będąca uosobieniem niewinności. Dowcipy często opierają się też na kontrastowaniu wrednego Mariyi i Mariyi – wzorowej uczennicy i chodzącej dobroci. Zdarzają się też odniesienia kulturowe, które trochę trudno zrozumieć, ale na szczęście seria nie jest nimi przesadnie naszpikowana.

W końcu wiadomo dlaczego Mariya urządza sobie te przebieranki. Ma do tego ważny powód, ale Matsurika nie przestaje mu przypominać, że on to po prostu lubi :D. Ciekawe jak dalej potoczy się wątek z Shizu…

Zagadką pozostaje czy Kanako naprawdę ma w zanadrzu jakąś sztuczkę czy Mariya po prostu chce ją znowu w coś wrobić. Już raz podmienił jej podręczniki na mangi yaoi… Zgaduję, że sztuczka ma coś wspólnego z krwawieniem z nosa na życzenie, ale o tym przekonamy się w odcinku ósmym.

Ech, wcale nie było jakoś szczególnie krótko… Ale przynajmniej jestem na bieżąco…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: