Blogowanie o Anime

Podjąłem w końcu decyzję. Będą pojawiać się tutaj moje przemyślenia, wrażenia i opisy odcinków anime, które obejrzałem. Na początek wybiorę jedną serię ze styczniowych nowości i zobaczę jak pójdzie. Najprawdopodobniej nie będzie to seria ambitna czy z głębokim przesłaniem, zdecyduję się raczej na coś czysto rozrywkowego, żeby nie zapuszczać się od razu na głęboką wodę. Kierując się chyba najbardziej opiniotwórczym blogiem o tematyce anime w sieci wybrałem kilka co ciekawszych tytułów i najpewniej będę na bieżąco śledził dwa lub trzy. Jeden szczęśliwiec zostanie wybrany do blogowania. Kilku potencjalnych kandydatów znajdziecie poniżej. Przy okazji nadmienię, że zaktualizowałem stronę „O tym blogu” i teraz jest tam troszkę więcej  niż jedno zdanie ^^.

Przełom grudnia i stycznia to w japońskiej telewizji okres kiedy niektóre serie kończą się by ustąpić miejsca nowym. Czekałem na ten okres z niecierpliwością pomimo, że mam kilka zaległości z sezonów poprzednich jak na przykład ef – a tale of melodies (czekam na suby) czy true tears (za to zabieram się już od dawna ale jakoś nie mogę :/). Inną sprawą jest Clannad, który jest dla mnie pozycją obowiązkową, ale w tym przypadku chyba poczekam na koniec drugiego sezonu by pochłonąć całość w dwa czy trzy weekendy.

Oto kilka serii, którym mam zamiar się przyjrzeć.

white-albumWhite Album – Historia romantycznego trójkąta pomiędzy dwoma obiecującymi piosenkarkami i zwykłym studentem. Touya i Yuki (dopiero zaczynająca karierę) od wielu lat są ze sobą bardzo blisko, ale jakoś nie mogą się ze sobą zejść. Do akcji wkracza Rina – mentorka i zarazem koleżanka Yuki ze sceny. Obejrzałem już pierwszy odcinek i wywarł on na mnie spore wrażenie. Mam słabość do takich romansów więc na 90% prześledzę do końca całą serię. Pozytywnie zaskoczyły mnie opening i ending; wcale nie były to jakieś przesłodzone i śpiewane piszczącym głosikiem jpop-owe badziewia jakich się spodziewałem, ale całkiem przyjemne piosenki (choć z drugiej strony wielkich rewelacji też nie było).

maria-holicMaria Holic – Zapowiada się niezła parodia klasycznych tytułów yuri takich jak Maria-sama ga miteru. Dzieje nie do końca normalnego chłopaka, który żyje w damskim przebraniu w elitarnej szkole dla dziewcząt. Jego wspólnikiem w niecnych czynach jest pokojówka. Jeśli dodać, że dyrektorem szkoły ma być catgirl to seria ma niezły potencjał.  Marimite miało dla mnie trochę zbyt ciężką i sztywną atmosferę bym mógł ją uznać za coś wybitnego, ale miało swoje dobre strony i nie wspominam czasu przy niej spędzonego źle. Jeśli Maria Holic będzie parodią na przyzwoitym poziomie i  zaserwuje sporo nawiązań do tego i innych tytułów to pewnie nieraz się uśmiechnę.

asu-no-yoichiAsu no Yoichi – Dawno nie oglądałem haremowej komedi ecchi, więc może warto dla odmiany przypomnieć sobie coś niecoś w tym względzie. Główny bohater tej serii wychował się w górach gdzie doskonalił się w sztuce władania mieczem, a teraz ma przenieść się do miasta by uczęszczać do szkoły i mieszkać z gromadką dziewcząt. Fanserwis i humor (oba w dużych ilościach) gwarantowane. Jeśli humor nie będzie wymuszony i zaoferuje się widzom coś więcej niż tylko nachalną reklamę  damskiej bielizny to może obejrzę do końca.

munto1Sora wo Miageru Shoujo no Hitomi ni Utsuru Sekai (strasznie długi tytuł, poczekam aż pojawi się jakiś ogólnie przyjęty skrót)- Remake dwuczęściowej OAVki Munto. Opowieść o dziewczynie, która widzi lewitującą w powietrzu wyspę i o jej podróży by uratować nie tylko latający ląd, ale też jej własny świat. Spodziewam się pięknej baśni, może czegoś na poziomie filmów Miyazakiego lub Shinkaia. Zakładam, że przed oglądaniem nie trzeba zaznajamiać się z Munto i Munto 2 aby połapać się o co chodzi. Jest niemal pewne, że będę oglądał z wypiekami na twarzy, ale na blogowanie większe szanse mają wymienione wyżej komedie.

Tak jak wspomniałem na początku będę śledził dwie lub trzy serie (White Album i Sora wo Miageru Shoujo no Hitomi ni Utsuru Sekai to niemalże pewniaki) zaś blogować będę o tylko jednej. Nie chcę się obciążać, a i głupio by było gdybym przerwał w połowie serii. Zostaje więc jedna seria, którą mam nadzieję opisać od początku do końca. Jak mogą wyglądać takie notki? Nie mam jeszcze ustalonego szablonu, zapewne będą to opisy wydarzeń z poszczególnych odcinków bez wdawania się w szczegóły i moje opinie ze wskazaniem elementów, które mi się podobały lub nie podobały. Na pewno dołączę jeden lub dwa kadry. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Do następnej notki.

Reklamy

One response

  1. Sora wo Miageru Shoujo no Hitomi ni Utsuru Sekai wygląda faktycznie bardzo obiecująco (kocham baśnie), więc prawdopodobnie i ja będę miała przyjemność zapoznać się z tym anime. Napisz jak znajdziesz jakiś skrót tego tytułu ^^’

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: