Opisy sesjii WoD’a

Postanowiłem (przynajmniej chwilowo) zamieszczać tutaj opisy wydarzeń, które miały miejsce na sesjach, w których miałem przyjemność (lub nie) brać udział. Przypuszczam, że sprawi to frajdę mojej grupie od WoD’a jednocześnie wątpiąc by kogokolwiek innego to zainteresowało. W końcu kogo może obchodzić co kilka dorosłych pełnoletnich (lub nie) osób robi przez kilka godzin w nieprzewietrzonym pokoju przy stercie zapisanych kartek. Jeśli ktoś na prawdę lubi takie klimaty to zapewne ma swoją grupę od RPG i świata poza nią nie widzi. Niemniej, zdarzały się już na świecie różne wypadki i może jakąś osobę trzecią najdzie wena na napisanie komentarza w stylu: „Cześć, fajne sesje macie” lub „Cześć, rujnujecie cały klimat tego przepięknego systemu”. Będę zachwycony obiema formami okazania zainteresowania. Na koniec wstępu chcę jeszcze nadmienić, że całość opisu będzie prowadzona z mojego punktu widzenia i zacznie się w momencie, w którym dołączam do grupy. Nie muszę chyba nadmieniać, że moja pamięć nie jest idealna :).

Przejdźmy może do sedna. Z wymienioną grupą gram od 5 czy 6 sesji, jak można się domyślić gramy w Świat Mroku (dodam, że „stary” Świat Mroku bo niektórzy puryści są na tym punkcie bardzo wyczuleni). Przyznam, że na początku ta idea nie bardzo do mnie przemawiała. Mając jako taką znajomość kilku systemów z tego uniwersum nie byłem entuzjastą wrzucania ich wszystkich do jednego worka. Zgodziłem się dołączyć do grupy głównie dla samej idei grania (bo moja ostatnia grupa rozleciała się szybko i stanowczo nie nasyciła mojego głodu na sesje). System miał tutaj drugorzędne znaczenie, znałem mistrza gry i wiedziałem, że mogę spodziewać się udanych sesji więc w zasadzie nie miało znaczenia czy będzie to Wiedźmin, DnD czy Świat Mroku.

Teraz, kiedy już opisałem w jakich okolicznościach zaczęła się moja obecna przygoda z WoD’em mogę w skrócie przedstawić obecną sytuację i osoby występujące na tej scenie.

Dramatis personae:

Maksymilian(ja) – Zabójczo przystojny wampir, przedstawiciel klanu Toreador.

Aurora – Młoda wampirzyca z klanu Tremere.

Łucja – Początkujący techno-mag.

Marek – Młody przedsiębiorca opętany przez demona (:P)

Cecyl – Wilkołak, jedyny w okolicy (jedyny z niewyjaśnionych przyczyn)

Co się wydarzyło jak dotąd:

Maksymilian, urodziwy wampir, odwiedza w Lublinie swoją wieloletnią przyjaciółkę Amelię. Na jej prośbę stara się zbadać naturę dziwnych zjawisk, które ostatnimi czasy wstrząsnęły okolicą. Chodzi o niewyjaśnioną serię zabójstw, które opisuje pewna dziennikarka lokalnej gazety. To właśnie od tej dziennikarki radzi ona rozpocząć śledztwo, zaś sama wyjeżdża w wiadomym tylko sobie celu. Maksymilian dobrze rozumie kapryśną naturę toreadorki i nie musząc się martwić o lokum (zawsze czeka na niego pokój w miejscowym elizjum – lokalu „Black Lagoon”) postanawia poszukać kogoś do pomocy. Traf chce, że pierwszą osobą wśród lokalnych spokrewnionych, którą poznaje nieco bliżej jest Aurora. Młoda tremerka bada ową serię zabójstw na polecenie primogena swojego klanu i nie ma oporów przed połączeniem sił z Maksymilianem. Współpraca zacieśnia się gdy Maks (bo tak Aurora zwykła nazywać toreadora) pomaga w zakończeniu krwawych łowów ogłoszonych przez księcia, a Aurora zgarnia nagrodę. W całym zdarzeniu pomocy udziela również młodzieniec imieniem Marek, młodzieniec bardzo osobliwy bo obdarzony przeróżnymi mocami, ale z całą pewnością nie będący wampirem. Marek stanowi kolejną zagadkę do rozwiązania.

Młodym przedsiębiorcą zaczynają się interesować możne wampiry – jego prężnie rozwijająca się firma przeszkadza im w interesach, a on sam jest dość tajemniczy. Marek w towarzystwie Maksa i Aurory odbywają nawet bardzo poważną i pełną dwuznaczności rozmowę z jednym z owych wampirów i jedno jest pewne – Marek nie jest darzony sympatią. Maksymilian ma dodatkowe powody by nie ufać Markowi gdyż ten nie kryje zainteresowania Aurorą, a jego intencje na pewno nie są czyste. Dlatego toreador postanawia trzymać się blisko tremerki, ma nadzieję, że w ten sposób rozwiąże tajemnice Marka i jednocześnie ochroni swoją wspólniczkę.

Jakby tego było mało w mieście pojawia się grupa, która z iście naukową skrupulatnością i zapałem studiuje miejscową społeczność spokrewnionych. Jej przedstawicielką jest Łucja, która zawiera nawet bliższą znajomość z wampirami sama nie wyjawiając nic o sobie.

Intrygi Marka doprowadzają Aurorę do opuszczonego magazynu za miastem. Jest ona oczywiście śledzona przez Maksymiliana. W magazynie toreador jest świadkiem niewyjaśnionej serii wybuchów, wie jedynie tyle, że oprócz Aurory i jego samego były w środku dwie inne osoby (jedną z nich miał być primogen Aurory). Po wszystkim oba wampiry wybiegają z magazynu. Drogę zastępuje im Marek, który daje do zrozumienia, że to on w bardzo widowiskowy sposób załatwił primogena. Zaczyna zbliżać się świt więc cała grupa zamawia taksówkę i pędzi do mista (wampiry, jak wiemy, są dość wrażliwena światło słoneczne). Pojazd do samego miasta śledzi wilkołak Cecyl, który chciałby się dowiedzieć dlaczego w okolicy nie ma jego pobratymców.

Traf chce, że taksówka łapie gumę pod domem zajmowanym przez Łucję i jej towarzyszy. Pomimo wczesnej pory (jest jeszcze ciemno) zaprasza ona nieszczęsnych wędrowców do salonu. Po chwili rozmowy pełnej podtekstów i dwuznaczności (każdy trzyma się na baczności bo pokój jest naszpikowany kamerami) taksówkarz informuje klientów o zakończonej wymianie opony i wszyscy ruszają do BioMedu – siedziby firmy Marka (na dotarcie do elizjum nie ma czasu – zbliża się wchód słońca). Gdy wampiry z Markiem odjeżdżają magom ujawnia się Cecyl i zawiera z nimi bliższą znajomość.

W BioMedzie Marek demonstruje Aurorze swoje moce – na chwilę czyni ją odporną na niszczycielskie działanie promieni słonecznych dzięki czemu (ku wielkiemu zdumieniu Maksa) może ona stać przy otwartym oknie, Marek twierdzi, że to tylko próbka jego możliwości. Niemniej, wampiry mogą przespać dzień w zacienionym pokoju. Wielokrotnie budzi ich telefonami ktoś kto twierdzi, że nazywa się Amelia i nie chodzi tu o znajomą Maksa, Amelia to także pseudonim primogena Aurory, który miał być martwy! Typ dzwoni kilkukrotnie i mówi zagadkami. Kiedy w końcu krwiopijcom udaje się złapać trochę snu mają oni przedziwny sen. W śnie widzą ustawione po okręgu 14 wampirów, każdy z nich ginie w męczarniach zaś po środku wyłania się z ziemi pokraczna istota z kłami i futrem. Kiedy wieczorem wampiry wychodzą z pokoju do gabinetu Marka okazuje się, że zebrała się tam grupa osób. Byli wśród nich Marek, Cecyl i Łucja ze swoim kolegą po fachu. Każdy z nich potwierdza na swój sposób, że sen Aurory i Maksymiliana miał potwierdzenie w rzeczywistości i 14 wampirów zginęło na prawdę. Wtedy wszyscy postanawiają połączyć siły dla dobra ogółu i pokrótce przedstawiają swoje zdolności. Zdając się na nadprzyrodzone zmysły demona Marka drużyna ściga samochodem po mieście kogoś kto, w mniemaniu Marka, jest za wszystko odpowiedzialny (zahaczając po drodze o dom Łucji, który został w międzyczasie splądrowany)…

Na tym urwała się ostatnia sesja. Przytoczyłem wszystko, jak już wspomniałem, z punktu widzenia mojej postaci i w sporym skrócie więc wiele szczegułów mogłem pominąć. Jeśli jeszcze Was to nie znudziło to spodziewajcie się podobnej notki po następnej sesji, która odbędzie się w nieokreślonym jeszcze terminie.

Pozdrawiam.

Reklamy

4 komentarze

  1. no troche skrutowo ale … ciekawie ^^

    a teraz żeby nie było, że tylko słodze … za grosz w tym duszy torreadora ^^

  2. Rety, ale dramatycznie zakończona notka :D
    Przynajmniej teraz wiem co wy właściwie wyprawiacie na tych sesjach. Mimo to, jak dla mnie to dopiero początek Wielkiego Zamieszania. Czekam na dalsze notki. ;)

  3. w następnym odcinku … kaczyński do toreadora … Jam jest twój ojciec. Kwa.

  4. […] bo ostatnia skończyła się w bardzo dramatycznym momencie (niewtajemniczonych odsyłam do tej notki). Było tym bardziej atrakcyjnie gdyż przy okazji gry mieliśmy zapewnione spore ilości […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: