Miłość w grach bywa creepy

Nie mam nic do Walentynek. Ba, zdarza mi się nawet dawać z tej okazji drobne upominki. Ale jak tak sobie czasem pomyślę to cała komercyjna i medialna otoczka wokół tego importowanego święta jest trochę niepokojąca – w sumie łatwo wyobrazić sobie horror z masą walentynkowych dekoracji (i jakąś yandere). Polskie komedie romantyczne z walentynkową scenerią już na trailerach wyglądają tak strasznie, że nie zdobyłem się jeszcze by jakąkolwiek obejrzeć – strach mnie paraliżuje.

Notka trochę kontynuuje rozważania ze stycznia na temat fabuły w grach BioWare.

Continue reading →

Reklamy

Geek out – Styczeń 2019

Nowy Rok, stary ja. Nie wiem jak u Was, ale u mnie jedno jedyne noworoczne postanowienie jakie miałem (zacząć znowu regularnie chodzić na basen) jak na razie nie wypaliło. Tłumaczę się tym, że basen mam nie po drodze z pracy do domu, a jeżdżąc samochodem przez weekend bez potrzeby będę przyczyniał się do pogorszenia jakości powietrza – mam starego diesla, a moje miasto na południu polski ma jedną z najgorszych sytuacji w kraju jeśli chodzi o smog. Przynajmniej jeśli wierzyć tym wszystkim mądrym danym, które nader chętnie repostują na facebooku moim znajomi jeszcze z czasów szkolnych. Są jednak ważniejsze rzeczy w życiu niż kumulowanie czarnych myśli przez czytanie nadmiernej ilości postów zwiastujących apokalipsę smogową – konsumpcja popkultury i słodkie nerdzenie.

2sr1dz

Continue reading →

Zakończenie Mass Effect 3 nie było złe

Co jakiś czas w mediach społecznościowych odżywają hasztagi z ‚niepopularnymi opiniami’, a postów zaczynających się od ‚czy jestem jedyną osobą…’ jest na pęczki. Często jest to pretekst to narzekania, ale ostatnio wpadła mi w oko fajna wariacja na ten temat – niepopularna, ale pozytywna opinia. W świecie zalanym przez narzekanie i hejt potrzeba więcej pozytywnych bodźców, a mnie od razu przypomniała się jedna słynna kontrowersja z branży giereczkowej.

Na temat zakończenia Mass Effecta 3 napisano dużo, zwykle wylewając wiadra żalu. Zgodzę się, że może i BioWare nakreślił wizję epickiego zwieńczenia serii i obiecywał, że każdy jeden wybór jakiego gracz dokonał na przestrzeni trzech gier odciśnie piętno na zakończeniu. Rozumiem, że można się było poczuć trochę zawiedzionym w momencie, w którym ostatnia scena w grze to ‚wybierz jedną z trzech bramek’ jak w teleturnieju z lat dziewięćdziesiątych. Mnie jednak to nie zabolało, a stało się tak z kilku powodów.

2rorwy

Continue reading →

10 lat za nami

Kilka dni temu minęło 10 lat odkąd założyłem konto na wordpressie. To jakaś abstrakcja jak ten czas szybko zleciał. Jeszcze bardziej dziwi mnie to, że mimo upływu lat ciągle znajdują się osoby, które czytają moje wpisy :). Gdy przypominam sobie co się działo przez te 10 lat to naprawdę chwyta mnie nostalgia. Skończyłem studia, kilka razy zmieniałem pracę, zrobiłem prawo jazdy i kupiłem samochód. Najlepsze jest to, że niejako za pośrednictwem bloga (który doprowadził mnie do korzystania z social mediów) poznałem sporo fajnych osób, z którymi mam kontakt aż do dziś. Nawet udaje się nam czasem spotkać pod pretekstem wyjazdu na konwent czy z jakiejś innej okazji!

Clipboard03

Nie udało mi się opublikować notki z popkulturowym podsumowaniem listopada i grudnia, ale na to spuszczę zasłonę milczenia. 2018 rok to dla mnie rok sporych zmian przez co jesienna chandra i zmienne nastroje przedłużyły się aż do teraz. Na tapecie mam też przeprowadzkę w przyszłym roku i akurat różne formalności kumulują mi się na te ostatnie miesiące, zahaczając jeszcze o styczeń. Dlatego przejdźmy lepiej do sedna czyli urodzinowego przeglądu najciekawszych rzeczy ze skonsumowanej przeze mnie popkultury w roku 2018. Wpis przeplatany jest subiektywnym wyborem moich najbardziej oświeconych tweetów z tego roku.

Continue reading →

Wesołych Świąt!

Miałem w tym roku nie rymować
(weny zaczęło mi na starość brakować)
Lecz co to za Święta bez życzeń składania
Biorę się przeto do rymowania

Życzę wszystkim dużo odpoczynku
(dla chętnych udanej wizyty na świątecznym rynku)
Zdrowia niech Wam nie zabraknie
Herbata niech zawsze smakuje akuratnie
Przyjaciół pod ręką miejcie odpowiednią ilość
Byście zawsze mogli liczyć na ich miłość

Geek out – październik 2018

Październik to trochę ciąg dalszy jesiennej chandry bo zmiany pogody są dobijające. Fajnie, że był jeden ciepły tydzień ze słońcem i udało mi się pierwszy raz w tym roku iść na spacer w góry. Żadnych wielkich szczytów nie zdobyłem, a wokół samego schroniska było tyle ludzi, że to aż nieprzyzwoite, ale i tak byłem szczęśliwy. Może już kiedyś o tym pisałem, ale uważam spacer w górach za najbardziej relaksującą aktywność jaką można bez wielkich kosztów uprawiać. Jest cicho, dookoła drzewa i inne ładne widoki, a myśli nie są zaprzątnięte „pracą i życiem” tylko tym by pilnować szlaku, tym jak bolą nogi od kamienistego podłoża i tym jak bardzo przeceniło się swoją kondycję. Przechodząc już jednak do ciekawych rzeczy jakie udało mi się skonsumować w tym miesiącu:

Filmy

Continue reading →

Geek out – wrzesień 2018

Pomimo tego, że staram się zawsze wyrabiać i opublikować coś na blogu na przełomie miesiąca to we wrześniu się to nie udało. Można powiedzieć, że dopadła mnie jesienna chandra, ale to nie do końca tak bo mam wahania nastroju mniej więcej od Only Happy When it Rains przez Careless Whisper do Highway to Hell. Zacznę przeto od ‚prywaty’ (którą zwykle wrzucam na koniec) by nieco naświetlić sytuację.

Continue reading →

Geek out – sierpień 2018

Kolejny miesiąc i tym razem dość skromnie jeśli chodzi o używanie życia i nerdzenie (bo ‚używanie życia’ i ‚nerdzenie’ to zwroty bliskoznaczne). Końcówka wakacji, lato się zbliża do końca, a ja do kina nie chodziłem, nigdzie daleko nie pojechałem, nawet nie wyszedłem ani razu w góry. Tego ostatniego mi najbardziej szkoda, w tym sezonie nie wyszedłem nawet na najbliższą, najmniejszą górkę. Ale i tak było raczej wesoło.

voltron s7 1

„T-to nie tak, że próbuję podbić wszechświat!”

Continue reading →

„Mam drużynę RPGową …

… wszystkie cztery sloty. Kogo kocham, kogo lubię, wezmę go na walkę z bossem. Tej nie kocham, tej nie lubię, tego nie pocałuję (…)”

Dziś luźny felieton lekko inspirowany dwoma względnie świeżymi filmami z youtube. Rzadko zdarza mi się znaleźć autentycznie fajny i jednocześnie popularny film na youtube, a jeszcze rzadziej go polecić. Ten pierwszy film ma plusik za wspominanie o serii Breath of Fire. We wpisie poniżej mogą być drobne spoilery z serii Dragon Age.

Continue reading →

Geek out – lipiec 2018

Znajomi z internetu wklejali na swoje social media Anime Bingo. Stwierdziłem, że to fajne i sam też sobie takie sprawiłem. Starałem się trzymać zasady „jeden tytuł z danego cyklu” bo inaczej zapchałbym połowę obrazka Macrossami i Gundamami.

anime bingo

Oczywiście w lipcu robiłem też inne rzeczy poza zdychaniem na upale i oglądaniu Anime Bingo od znajomych! Continue reading →