Kino o nerdach – część kolejna

Dzisiejsze nerdy to już nie zakompleksione nastolatki – już dawno zdążyli dorosnąć, znaleźć pracę, a nawet pozakładać rodziny – widzę to nawet po swoim własnym otoczeniu. Mimo to ciągle można z nimi porozmawiać o wyższości elfów nad niziołkami, o tym co Jackson zepsuł w Hobbicie i o nieścisłościach w MCU. Kilkukrotnie pisałem o filmach, których bohaterami są postacie fanów fantastyki i gier RPG (wspomniałem o Astropii, The Gamers i Unicorn City) – za każdym razem środowisko fanów było przedstawiane w krzywym zwierciadle, ale jednocześnie w pozytywnym świetle. Dziś rzucę okiem na kilka filmów, w których postaciami są szeroko rozumiane grupy nerdów, ale nieco pod innym kątem.

Mazes and Monsters

Continue reading →

Geek out – maj 2017

Pogłoski o tym, że uciekłem w Bieszczady są mocno przesadzone, to jedynie proza życia codziennego i trochę nerwów związanych z nową pracą. Nie minęło jeszcze wcale dużo czasu odkąd zacząłem, ale na razie osiągnąłem ten etap, że coraz mniej rzeczy robię ‚na czuja’, a coraz więcej z pełną świadomością. Dopadło mnie za to zrozumienie jak wiele się jeszcze muszę nauczyć zanim przestanę być ‚świeżakiem’ i yada yada. Na szczęście był czas i wena by zająć się hobby choć huśtawki nastroju miałem w tym miesiącu pierwszorzędne.

Anime

koe no katachi mom

Kolejna postać do galerii ‚fajnych mam z anime’.

Continue reading →

Geek out – kwiecień 2017

Kwiecień przeleciał mi tak szybko, że autentycznie nie pamiętam co się działo. Chyba największy highlight miesiąca to to, że robimy sobie z kumplami przerwę od D&D i zamiast tego gramy w Neuroshimę. Fun z uciekania kradzioną ciężarówką w settingu będącym skrzyżowaniem Mad Maxa, Fallouta i Terminatora jest przedni, czuję się niemal jak w liceum grając w świeżutkie pierwsze wydanie tej gry na tych obrzydliwych i nieczytelnych kartach postaci przed poprawkami.

Dlatego też notka będzie krótsza od poprzednich, bez podziału na sekcje.

Miniaturowy spoiler z Szybkich i Wściekłych 8 poniżej.

Continue reading →

Wiosna 2017 – pierwsze wrażenia

Archiwum podpowiada mi, że ostatnią notkę zatytułowaną ‚pierwsze wrażenia’ pisałem w październiku 2015. Stare i wypróbowane tematy na notki jednak zawsze są w cenie, a w tym nowym sezonie sprawdziłem jak dotąd aż 4 serie co na przestrzeni ostatniego roku jest wynikiem o mało co wybitnym. Chyba powoli zaczynam się znowu troszkę bardziej interesować nowościami w światku anime.

Tsuki ga Kirei

Tsuki ga Kirei 1

Dotknęła jego pleców. Przez ubranie. Lewd.

Continue reading →

Geek out – marzec 2017

Wiosna wiosna. Cieszę się bo za zimą jakoś szczególnie nie przepadam, ale zmiany pogody czasami wywołują u mnie bóle głowy i ogólne zmęczenie, a w minionym tygodniu zdążyłem się już przeziębić. Mam jednak nadzieję, że ten zły okres przejściowy już minął i teraz będzie tylko lepiej, a pogoda się ustabilizuje bo chciałbym też w końcu porządnie umyć samochód. Zostawmy jednak ‚real-life’ i ‚outside’ bo to na dłuższą metę nudne i zobaczmy jakie to fajne rzeczy się działy w ostatnim miesiącu.

Anime

Continue reading →

Na co do kina 2017

Naprawdę lubię chodzić do kina od jakiś trzech lat – od kiedy w mojej mieścinie powstało większe kino z kilkoma salami, które ma w swoim repertuarze nowości i już nie trzeba jeździć 30 minut do większego miasta, a potem przez 15 minut szukać miejsca parkingowego. Co prawda od początku roku trochę się już obraziłem na owe kino bo okazało się, że nie będą grać ani drugiego Johna Wicka ani Wielkiego Muru, a w okolicy walentynek grali praktycznie samego Greya we wszystkich czterech salach. Ale wybaczam im bo udało mi się wbić na La La Land więc nie poczyniono nieodwracalnych szkód.

Po trochę wariackim początku roku miałem chęć by przejrzeć sobie zapowiedzi kinowe na cały rok i muszę przyznać, że zapowiada się nieźle i chętnie będę wybierał się do kina nawet w pojedynkę. Tym bardziej, że kino ma od dłuższego czasu ceny biletów dostosowane do rozmiarów miejscowości i zarobków jakie można w okolicy osiągnąć. Logana już chyba przegapię, ale jakoś nie jest mi pilno bo jak lubię Jackmana i graną przez niego postać to poprzednie dwa filmy były średnie.

Strażnicy Galaktyki vol 2

Continue reading →

Geek out – luty 2017

Dopóki nie zacząłem pisać wstępnego szkicu tej notki żyłem w przeświadczeniu, że przez większą cześć miesiąca wegetowałem oglądając jakieś głupoty na youtube i totalnie nic się nie działo. Jednak w miarę pisania uświadamiałem sobie, że było trochę intelektualnie pobudzających wydarzeń (oczywiście ‚pobudzających’ w geekowskich sensie, nie posądzajcie mnie o jakieś obrzydliwe fizjologiczne rzeczy, fuj).

KSIĄŻKI

mistborn

Bywam okropny bo oceniam książki po okładkach, ale nowe wydania książek Sandersona są świetne.

Continue reading →

Szermierz w cRPGowej praktyce

Jest taki utarty w (pop)kulturze typ bohatera, który pokonuje swoich przeciwników nie dzięki sile mięśni, a dzięki sprytowi, refleksowi i precyzji w posługiwaniu się bronią białą. Mamy postacie z książek Dumasa, mamy tajemniczego Zorro, Indigo Montoyę z Narzeczonej dla Księcia i wielu innych. Żaden z nich nie był mięśniakiem, ale potrafili oni dokonywać niezłych wyczynów akrobatycznych, błysnąć dowcipem i flirtować z damami dworu, a w szermierce nie mieli sobie równych. Przekładając to na mechanikę wielu gier komputerowych czy papierowych RPG – musieli oni mieć wysoką zręczność, intelekt i charyzmę, sporo rang w umiejętnościach takich jak akrobatyka, dyplomacja i blefowanie, ale raczej nie inwestowali za wiele w siłę choć jakimś sposobem potrafili szybko pozbywać się swoich przeciwników czyli musieli wykręcać niezły DPS.

indigo montoya

„My name is Inigo Montoya. You killed my father. Prepare to die. „

Continue reading →

Geek out – styczeń 2017

Nowy rok, nowy ja i nowy projekt robienia cyklicznych notek, które mają zawierać przede wszystkim luźne przemyśleniami na tematy oscylujące wokół tych najfajniejszych części (pop)kultury. Nie żadne recenzje i felietony, a raczej kilkuzdaniowe wypowiedzi tworzone bez z góry narzuconej formy. Przyjaciele po blogerskim fachu z powodzeniem stosują coś takiego to i ja ten pomysł podłapię, a co! Do tego czasem może pojawić się odrobina prywaty bo to będą, jakby nie było, takie comiesięczne kartki z pamiętnika.

Książki

swiaty-dantego

Moja miłość do twórczości Anny Kańtoch zaczęła się od tytułowego opowiadania z tego zbioru.


Continue reading →

Lektura niczym podróż przez ciemny tunel – Metro 2033

Po dłuuugim okresie przymierzania się do tego wielkiego projektu ogarnąłem sobie konto na ‚lubimy czytać’. Mam nadzieję, że pozwoli mi to śledzić ile książek przeczytałem w danym roku i końcem grudnia nie będę miał wątpliwości w rodzaju „czy tą trylogię czytałem początkiem tego roku, czy może końcem minionego?”. Swoją drogą to w końcu faktycznie zobaczę na ile moje przekonanie, że „czytam mniej niż w szkole i na studiach, ale ciągle sporo” jest prawdziwe. Przypisanie do konta każdej książki jaką kiedykolwiek przeczytałem będzie prawie niewykonalne, ale postaram się aktualizować listę przeczytanych książek na bieżąco, a na chwilę obecną dodałem te książki, które najlepiej zapamiętałem (skupiając się oczywiście na fantasy). Tak się składa, że pierwszą książką jaką skończyłem czytać w 2017 było słynne Metro 2033.

metro-2033

Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie jestem wielkim miłośnikiem klimatów post-apo co moim zdaniem ma dużej znaczenie przy zabieraniu się Metro. Po książkę sięgnąłem raczej z chęci wyrobienia sobie własnego zdania na temat czegoś co jest popularne i o czym znajomi dobrze się wypowiadają, ale mimo wszystko czegoś co nie do końca znajduje się w obszarze rzeczy, które mnie kręcą. Niemniej cały hype jaki urósł wokół tej książki, kontynuacje, inne powieści pisane w tym samym uniwersum, świetnie oceniania gra komputerowa, pozwoliły mi sądzić, że nawet nie do końca gustując w wizjach świata po Trzeciej Wojnie Światowej można będzie tą książkę z przyjemnością przeczytać. Niestety, nie urwało mi pośladków, a nawet miejscami musiałem się męczyć.

Continue reading →