Dziwne sesje RPG w jakie grałem

Od wielu lat na blogu nie poruszam już tematyki RPG. Stało się tak z różnych powodów, najważniejszy jest taki, że moje RPGowe życie bardzo dobrze się układa offline. Mam świetną stałą grupę do grania i nie brakuje nam pomysłów przez co raczej nie czuję potrzeby by realizować się w tym hobby za pomocą aktywności w internecie. Inna sprawa jest taka (uwaga, skrajnie subiektywna opinia), że w necie nie bardzo jest co poczytać i z kim podyskutować na temat takiego hobby jakim jest RPG. Fora z różnych powodów się wyludniły i wszelkie hobbystyczne dyskusje przeniosły się do social media – ludzie najwidoczniej porozłazili się po różnych grupach i kółeczkach wzajemnej adoracji na facebooku. Na przeróżnych fanpejdżach można czasem zobaczyć humorystyczne screenshoty z „mądrości” jakie się po tych grupach wypisuje – to akurat lubię sobie czasem dla śmiechu poczytać, ale czasem jest mi trochę smutno, że ludzie podchodzą do hobby bez odrobiny dystansu.

Clipboard01

Ukradzione z „Eksperci RPG”

Continue reading →

Reklamy

Geek out – styczeń 2018

Notka styczniowa przesunęła się o kilka dni choć szkic był gotowy już od jakiegoś czasu. Potem jednak okazało się, że będę miał długi weekend w związku z zaległym urlopem za 2017 rok i chciałem sobie zaplanować jakiś wyjazd by odetchnąć innym powietrzem. Sporo czasu poświęciłem też na studiowanie książek do D&D w poszukiwaniu dodatkowych inspiracji do nowej kampanii, którą zaczynamy za tydzień. Takim to sposobem za wykańczanie notki zabrałem się dopiero dziś.

Wpis zawiera leciutki spoiler z Blade Runnera 2049.

Animacja

grancrest senki 1

Impossible clothing to fajny trope.

Continue reading →

Najważniejsze książki fantasy jakie czytałem

Dziś coś pomiędzy notką-polecajką, a top-listą (czyli coś co każdy bloger zawsze powinien mieć w zanadrzu na wypadek kryzysu twórczego). Zdaję sobie oczywiście sprawę ze specyfiki tego rodzaju notek – przede wszystkim z tego, że to całkowicie subiektywna lista, która w dodatku za tydzień może wyglądać trochę inaczej bo akurat najdzie mnie jakaś odmienna refleksja. Mimo to dziś prezentuję kilka książek, które uważam za w jakiś sposób definiujące mój dzisiejszy gust i podejście do literatury. Niewykluczone, że pokuszę się kiedyś o kontynuowanie tego tematu w kolejnych wpisach.

Cykl Czarna Kompania – Glen Cook

czarna kompania fanart

Świat potrzebuje więcej fanartu z tej serii (irontree.deviantart.com)

Continue reading →

Dziewięć lat za nami

Minęły święta, koniec roku za rogiem, a to oznacza też, że minął kolejny rok mojej obecności na wordpressie. Wytrwałem już 9 lat i mimo wszystko ciągle ktoś chce moje wypociny czytać, a ja ciągle mam motywację by wygospodarować trochę czasu by przelać myśli na klawiaturę. Dzisiejsza notka to takie luźne podsumowanie roku, ale na początek króciutko o tym co fajnego przytrafiło mi się w grudniu. Jako przerywniki wrzucam kilka tweetów z obrazkami ilustrującymi jak przebiegał mi cały rok.

Tradycyjnie dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają, dzięki za każde jedno wyświetlenie, a podwójne dzięki za każdy jeden komentarz.

achievement unlocked 2017

Continue reading →

Wesołych Świąt!

Więcej deszczu niż śniegu za oknem
Mimo tego cudem nie przemokłem
Więc zdrowy mogę świętować
I nieporadnie, jak co roku, wierszować

Życzę Wam moi kochani
Byście nigdy nie byli całkiem sami
Przyjaciół nie musi być wielu
Nie muszą też mieć nadmiaru w portfelu
Ważne by dobrym słowem poratowali
I niezmiennie przy was pozostali


I by na święta kręcili więcej filmów z wdziękiem jak „Love Actually”, a mniej „Listów do M” :)

Geek out – listopad 2017

Listopad był miesiącem brzydkim i męczącym, a na dodatek na sam koniec ‚zaskoczył’ mnie śniegiem. Druga połowa miesiąca to też absolutne wariactwo w pracy i brak weny twórczej na cokolwiek. Jeśli chodzi o przyjemne rzeczy to listopad zapamiętałem przede wszystkim jako miesiąc filmowy przeplatany graniem w Fire Emblem Fates i czytaniem Story Mode w grach BlazBlue (tak, kupuję bijatyki 2D bo podoba mi się Story Mode).

Filmy

Continue reading →

Z pamiętnika gracza – utwory wokalne z gier

Siedzenie na youtube i słuchanie przypadkowych soundtracków z gier to jeden z moich ulubionych sposobów marnowania czasu przy komputerze. Polecam, jest tak samo uzależniające jak oglądanie filmików z kotkami. Do tego można sobie powspominać w jakie to fajne gry się grało, a jakich już teraz nie robią. Teraz wszędzie nudne open worldy i drogie DLCki, a dla takich statecznych mężczyzn w średnim wieku jak ja nie ma nic lepszego od przypominania sobie, że kiedyś wszystko było lepsze i ‚gimby nie znajo’.
A tak bardziej na poważnie to faktycznie lubię sobie sporadycznie posmęcić i powspominać przy soundtrackach. Dziś taka krótka notka-wyliczanka, w której motywem przewodnim będą utwory z japońskich gier, w których towarzyszy nam wokal, a same utwory będą przyczynkiem do luźnych wspominek o samych grach.

The Best Is Yet To Come – Metal Gear Solid


Continue reading →

Geek out – październik 2017

Październik składał się dla mnie głównie z nadgodzin (przynajmniej uczciwie płatnych) i roboczych sobót. Wypłata była całkiem ok, ale w efekcie nie miałem weny na notkę w środku miesiąca, nie znaczy to jednak, że żyłem całkowicie jak pustelnik albo (Co gorsza) jakiś normie.

Continue reading →

Geek out – wrzesień 2017

Nie mam pojęcia co się działo we wrześniu, praktycznie każdy weekend miałem (o zgrozo) zajęty. Niby fajnie bo udało się nawet rozegrać sesję RPG, ale mimo wszystko mam wrażenie, że czas przeleciał mi między palcami i nie miałem go dla samego siebie tyle ile bym chciał. Niemniej udało się przynajmniej obejrzeć kilka filmów.

Continue reading →

Co zrobiłem pod wpływem anime

W dniu dzisiejszym moje przeglądanie anime chartów na nadchodzące sezony ogranicza się do sprawdzania czy nie ma już daty premiery nowego Gundama/Macrossa/Code Geass, ale przez wiele lat intensywnie oddawałem się oglądaniu zarówno bieżących nowości jak i starszych pozycji. Wystarczy z resztą spojrzeć na archiwum tego bloga by stwierdzić, że większość wpisów była poświęconych anime.

Nie nauczyłem się może mówić po japońsku, ale gdy sięgam pamięcią wstecz to jednak trochę rzeczy zrobiłem z powodów, które można sprowadzić do wspólnego mianownika „pod wpływem anime”. Poniżej najpierw wymienię kilka rzeczy, które można określić jako ‚weaboo stuff’, ale potem zahaczę też o inne obszary.

anime meme Continue reading →