Archiwa tagu: RPG

Top 10 gier RPG

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wprowadzenia na blogu serii notek, w których prezentowałbym całkowicie subiektywne rankingi dotyczące choćby książek, anime, filmów lub (tak jak dziś) gier komputerowych. Z weną twórczą było jednak kiepsko i pierwsza notka serii ukazuje się dopiero dziś :D. Zaprezentuję moje ulubione gry komputerowe i konsolowe ze wspaniałego gatunku RPG; wiele z nich to ciągle jRPG choć uważam, że japońskie produkcje przeżywają spory kryzys i patrząc z perspektywy czasu produkcje takie jak Final Fantasy X, X-2, XII czy The Last Remnant nie umywają się do starszych kolegów. No, ale przejdźmy może do sedna :D.

Miejsce X – Final Fantasy VII (PC/PSX)

Czytaj dalej


KB#7: Czego nie cierpię u graczy

Pierwsza notka w nowym roku. Życzenia noworoczne zawarłem już w moim świątecznym wierszyku dlatego składam tylko krótkie (i nieco spóźnione) życzenia by nowy rok okazał się pod każdym względem lepszy od poprzedniego.

Poprzednią edycję Karnawału Blogowego RPG odpuściłem sobie z powodu niefortunnego tematu, który po prostu mi “nie siadł”; o śmierci w grach fabularnych można na pewno napisać wiele stron tekstu, ale wena twórcza zawiodła mnie jeśli chodzi o twórczą interpretację tego tematu. Z resztą, nie mam zbyt wiele doświadczenia jeśli chodzi o umieranie na sesjach bo na palcach jednej ręki można policzyć przypadki, w których postać gracza ginęła podczas gdy ja byłem Mistrzem Gry. Temat zaproponowany przez Enca spodobał mi się o wiele bardziej i pomyślałem, że to dobra okazja by wygarnąć co mi leży na wątrobie :D. Przedstawiam zatem wcale-nie-taki-krótki poradnik, który (mam nadzieję) pomoże graczom żyć w harmonii z Mistrzem Gry.

Czego nie cierpię u graczy

Podczas mojej wieloletniej przygody z RPG częściej bywałem (i bywam dalej) Mistrzem Gry niż graczem. Zdarzało mi się grywać z bardzo różnymi ludźmi, a jedne kampanie trwały dłużej, inne krócej, a niektóre umierały śmiercią naturalną po trzech sesjach. Na pewno duży wpływ na mój styl prowadzenia wywarli gracze, z którymi grałem najdłużej, a ja jako naczelny MG na pewno nie pozostałem bez wpływu na nich. Ci „najwierniejsi” gracze po tych wszystkich latach dobrze wiedzą na co mogą sobie u mnie pozwolić i czego się spodziewać. Wiedzą także jak mnie zdenerwować i starają się (?) unikać takich zachowań. Poniższy tekst będzie właśnie o tych irytujących zachowaniach graczy, które doprowadzają mnie (i zapewne nie tylko mnie) do szału.

Czytaj dalej


KB#5: MG ma zawsze rację

carnivalDo wzięcia udziału w inicjatywie, którą Borejko przeniósł na nasz polski grunt zabieram się już od dwóch edycji. Karnawał Blogowy RPG (bo tak zowie się zabawa) ma dość prostą formę; inicjator wymyśla temat, a wszyscy chętni (w tym on sam) dokonują jego interpretacji i piszą krótszy lub dłuższy tekst (oscylujący oczywiście wokół tematyki RPG). Jedna edycja Karnawału trwa miesiąc, po tym czasie jeden z uczestników przejmuje pałeczkę i sam wymyśla temat, a chętni znów piszą swoje teksty i tak w kółko. Uważam, że przyłączenie się do zabawy będzie świetną okazją na wielki powrót gier RPG na mojego bloga i ochoczo zabieram się do pisania ^^. Tą edycją zawiaduje Zuhar, a temat brzmi: „Najważniejsze reguły”.

MG ma zawsze rację

Zasada pierwsza: „MG ma zawsze rację”

Zasada druga: „W razie jakichkolwiek wątpliwości patrz wyżej”

Czytaj dalej


O tym jak soundtrack odświeża wspomnienia

Poszukując dobrego podkładu muzycznego do zbliżającej się sesji w klimatach magical girls (tak, udało mi się zebrać graczy i pokonać swoje lenistwo) słuchałem soundtracków z różnych animowanych seriali, które miałem okazję oglądać w ostatnich latach. Zupełnie przypadkiem na pierwszy ogień poszedł soundtrack z Full Moon wo sagashite. Serię tę oglądałem chyba 3 lata temu i pomimo wielkiego wrażenie jakie na mnie wywarła to zdążyła się już nieco zatrzeć w mojej pamięci. Wystarczyło jednak 5 sekund openingu bym przypomniał sobie większość wątków, po kilku kolejnych kawałkach z albumu naszła mnie przemożna ochota obejrzenia Full Moon po raz kolejny (i wcale nie zraziła mnie myśl, że to 52-odcinkowy tasiemiec). Czytaj dalej


Wpis na dwa tematy…

… poruszający kilka spraw (dotyczących anime i RPG). Zacznę od przyznania się do swojego lenistwa; trzeci odcinek Maria Holic obejrzałem jakieś 3 dni temu, a nie pomyślałem jeszcze o zrobieniu notki o nim. Moje lenistwo jest jak najbardziej uzasadnione, mamy teraz okres, w którym skończył się okres ochronny dla istot zwanych studentami (szerzej znany jako sesja i nie chodzi tu o sesję RPG) więc, siłą rzeczy spędzam sporo czasu na nauce. Z drugiej jednak strony nauka nie wypełnia mi całego dnia i mam też czas na trochę rozrywki czy pracy twórczej. Ten czas mógłbym, teoretycznie, wykorzystać na zrobienie notki, ale jakoś się nie składa… brakuje natchnienia czy coś w tym stylu.
Czytaj dalej


Po sesji

Wczoraj odbyła się kolejna sesja WoD’a. Wszyscy czekali z niecierpliwością bo ostatnia skończyła się w bardzo dramatycznym momencie (niewtajemniczonych odsyłam do tej notki). Było tym bardziej atrakcyjnie gdyż przy okazji gry mieliśmy zapewnione spore ilości przekąsek i napojów (pozostałości z imprezy sylwestrowej). Nie przedłużając już przechodzę do opisu.

Czytaj dalej


Opisy sesjii WoD’a

Postanowiłem (przynajmniej chwilowo) zamieszczać tutaj opisy wydarzeń, które miały miejsce na sesjach, w których miałem przyjemność (lub nie) brać udział. Przypuszczam, że sprawi to frajdę mojej grupie od WoD’a jednocześnie wątpiąc by kogokolwiek innego to zainteresowało. W końcu kogo może obchodzić co kilka dorosłych pełnoletnich (lub nie) osób robi przez kilka godzin w nieprzewietrzonym pokoju przy stercie zapisanych kartek. Jeśli ktoś na prawdę lubi takie klimaty to zapewne ma swoją grupę od RPG i świata poza nią nie widzi. Niemniej, zdarzały się już na świecie różne wypadki i może jakąś osobę trzecią najdzie wena na napisanie komentarza w stylu: “Cześć, fajne sesje macie” lub “Cześć, rujnujecie cały klimat tego przepięknego systemu”. Będę zachwycony obiema formami okazania zainteresowania. Na koniec wstępu chcę jeszcze nadmienić, że całość opisu będzie prowadzona z mojego punktu widzenia i zacznie się w momencie, w którym dołączam do grupy. Nie muszę chyba nadmieniać, że moja pamięć nie jest idealna :). Czytaj dalej


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 39 other followers