Dziś znowu trochę muzycznie na blogu. Przyznam jednak, że dzisiejszy teledysk to żadna nowość bo można go podziwiać już od czerwca :D. May’n to japońska artystka, którą fani anime mogą dość dobrze kojarzyć z więcej niż paru piosenek towarzyszących naszym ulubionym animacjom. Nawet ja przyznam, że ten pseudonim nie jest mi obcy choć z reguły nie słucham muzyki z kraju kwitnącej wiśni. Ookami-san… z kolei to anime, które bardzo przypadło mi do gustu – uważam, że to jedna z perełek kończącego się powoli sezonu letniego. Cenię sobie w nim nawiązania do klasycznych bajek z naszego (nie japońskiego) kręgu kulturowego oraz humor. Nieco więcej o ten serii planuję napisać w niedalekiej przyszłości, a teraz skupię się może na piosence towarzyszącej temu tytułowi – co ciekawe, w przypadku Ookami-san… raczej nie zdarza mi się przewijać czołówki :D.
Sama piosenka może nie jest wielkim hitem (tym bardziej, że z reguły gustuję w trochę cięższych klimatach) jednak emanująca z każdej sekundy radość sprawia, że tego prostego i pozytywnego utworu naprawdę przyjemnie się słucha. Do tego dochodzi jeszcze nader przyjemny głos May’n, która nieraz już pokazała, że jej utwór lepiej sprawdza się w roli openingu/endingu do anime niż śpiewana przez gromadkę seiyuu tandeta :D. Teledysk, choć nieskomplikowany, dobrze komponuję się z utworem, a amatorzy japońskiej urody mogą przy okazji podziwiać zgrabne nogi piosenkarki :D.
