Choć mam do Grojkonu wielki sentyment to od kiedy konwent ten przeniósł swoją siedzibę z Żywca do Bielska-Białej jakoś nie mam do niego szczęścia (choć do Bielska mam o wiele bliżej). Dwa lata temu wpadłem na Grojkon tylko na chwilkę w ostatni dzień i nawet nie pamiętam już z jakiego powodu ominęła mnie większa część imprezy. Rok temu Królestwo Grojkonu prześladował wielki pech; najpierw wiadome wydarzenia z kwietnia, przez które zdecydowano się przełożyć konwent, a potem powódź, która okazała się tak wspaniałą imprezą, że jakiś tam konwencik nie mógł się z nią równać (odsyłam do stosownej notki *klik!*).
W tym roku organizatorzy zdecydowali się urządzić konwent w marcu (a dokładnie w dniach 11 – 13), a nie w kwietniu jak to było w Grojkonowym zwyczaju. Nie chcę w ciemno zgadywać jakie są ku temu powody, ale przypuszczam, że pewne rocznicowe uroczystości jakie mogą odbywać się w kwietniu znowu mogłyby źle wpłynąć na frekwencję. W tym roku wyjątkowo nie planuję wybrać się na cały konwent, a stawiam tylko na “środkowy”, zwykle najbardziej zapchany atrakcjami, dzień – dwa lata odpuszczania sobie Grojkonu chyba wpłynęły na mój entuzjazm… Przyjadę, popatrzę, może wygram coś miłego w jakimś konkursie. Fajnie byłoby załapać się na spotkanie z jakimś pisarzem albo pokaz bractwa rycerskiego. Po wszystkim może napiszę notkę z jakąś krótką relacją i dodam do niej kilka zdjęć. Zakładam, że spotkam jakieś znajome twarze, ale póki co z otoczenia moich najbliższych znajomych brak odzewu odnośnie masowego szturmowania murów grojkonowego zamku :D.
Jeśli w sobotę 12 marca będziecie w Bielsku-Białej i nawiedzicie Grojkon to z dużym prawdopodobieństwem mogę stwierdzić, że pewnie miniemy się na korytarzu, a może nawet usiądziemy obok siebie podczas jakiegoś pokazu :D. Tymczasem zapraszam do głosowania w nowej ankiecie – będę mógł przynajmniej oszacować ilu z moich czytelników nieświadomie spotkam :D.





